Poznań: Na Starołęce wycinają drzewa pod budowę parku rekreacyjnego. Mieszkańcy czują się oszukani [ZDJĘCIA]

MRT
Rozpoczęła się wycinka drzew u zbiegu ulic Forteczna-Romana Maya i Okopowa w Poznaniu. Na Starołęce Małej ma powstać park rekreacji. - Bez naszej wiedzy, po zapewnieniach o dalszych konsultacjach inwestycji i wyjaśnieniach przez prezydenta miasta, wycinają wszystkie drzewa - mówią przedstawiciele Koalicji ZaZieleń Poznań. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->
Rozpoczęła się wycinka drzew u zbiegu ulic Forteczna-Romana Maya i Okopowa w Poznaniu. Na Starołęce Małej ma powstać park rekreacji. - Bez naszej wiedzy, po zapewnieniach o dalszych konsultacjach inwestycji i wyjaśnieniach przez prezydenta miasta, wycinają wszystkie drzewa - mówią przedstawiciele Koalicji ZaZieleń Poznań. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Waldemar Wylegalski
Rozpoczęła się wycinka drzew u zbiegu ulic Forteczna-Romana Maya i Okopowa w Poznaniu. Na Starołęce Małej ma powstać park rekreacji. - Bez naszej wiedzy, po zapewnieniach o dalszych konsultacjach inwestycji i wyjaśnieniach przez prezydenta miasta, wycinają wszystkie drzewa - mówią przedstawiciele Koalicji ZaZieleń Poznań.

Spór na temat wycinki drzew pod budowę parku rekreacyjnego rozgorzał już roku temu. Wówczas wycinkę kilkudziesięcioletnich drzew oprotestowało Stowarzyszenie Zielona Starołęka i Koalicja Zazieleń Poznań. Udało im się jednak zawrzeć w ówczesnym zastępcą prezydenta, Tomaszem Lewandowskim porozumienie i wypracować kompromis. Prezydent zapowiedział, że inwestycja powstanie, ale drzewa nie zostaną wycięte w zapowiadanej ilości.

W lutym tego roku okazało się, że z kompromisu nici. Obietnice prezydenta okazały się niemożliwe do realizacji. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, która realizuje tę inwestycję potwierdziła nam wówczas, że pozwoleniem na usunięcie zostały objęte 74 drzewa. Wskazała też, że koncepcja zagospodarowania terenu była wielokrotnie zmieniana na wniosek mieszkańców.

Dlatego też stowarzyszenie skierowało na początku roku pisma do urzędu miasta. Jego przedstawiciele zapewniali, że nie sprzeciwiają się inwestycji: dwóm mniejszym boiskom, miejsca do ćwiczeń street workuoutu, placu zabaw, siłowni, ale chcą by całość wkomponowana była w starodrzew.

Czytaj też: Nad Wartą w Poznaniu wycięto dorodne wierzby

22 lutego odbyło się w tej sprawie spotkanie mieszkańców, członków stowarzyszenia z prezydentem Jędrzejem Solarskim w urzędzie miasta. Solarski zapowiedział, że gdy otrzyma zastrzeżenia Zielonej Starołęki i zapewnienie spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie, że projekt nie jest przeszacowany, wtedy podejmie decyzję co dalej z drzewami. Do tego czasu wycinka miała być wstrzymana.

Wycinka drzew na Starołęce:

- 28 lutego skierowaliśmy pismo z naszymi uwagami, a było ich około 50, do wszystkich miejskich jednostek: PIM, POSiR, urzędu miasta. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi - mówi Aneta Mikołajczyk, architekt krajobrazu z Koalicji Zazieleń Poznań.

Uwagi dotyczyły m.in. niezgodności inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.

Dziś strona społeczna uważa, że obietnice Solarskiego to również były gruszki na wierzbie. Aktualnie odbywa się wycinka drzew na Starołęce, w miejscu budowy parku rekreacyjnego. Mieszkańcy nie zostali o niej poinformowani.

- Mimo ustaleń podjętych między mieszkańcami a prezydentem Solarskim o wstrzymaniu wycinki, w dniu 1 marca POSiR zlecił Zakładowi Lasów Poznańskich wycinkę prawie wszystkich drzew na przedmiotowym terenie, wycinka trwa. Nie spodziewaliśmy się tego, czujemy się potwornie oszukani - mówi Aneta Mikołajczyk.
Mikołajczyk podkreśla, że wyciętych ma zostać 180 drzew. Pozostawione ma być zaledwie 17 i te, na których aktualnie gniazdują ptaki.

- Wycinane są głównie te drzewa, o które walczyli mieszkańcy. Okres lęgowy jest potraktowany tak, że nie wycinają drzew z gniazdami. Niszczą siedlisko w okresie ochronnym dla ptaków, płoszą ptaki - dodaje architekt krajobrazu.

PIM poinformował, że zgodę na wycinkę uzyskał od Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego. W zamian za wycięte drzewa i krzewy – samosiejki, nasadzonych zostanie 96 nowych drzew i 74 krzewy.

- Zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski podjął decyzję o rozpoczęciu realizacji inwestycji po otrzymaniu od spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie pisemnego zapewnienia, że projekt Parku Rekreacji Starołęka Mała nie zawiera błędów w zakresie przewidzianych w nim rozwiązań i kosztorysu - tłumaczy Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta Poznania.

- Zgodnie z życzeniem mieszkańców oraz wcześniejszymi ustaleniami, na terenie przyszłego parku zostało pozostawione możliwie jak najwięcej drzew. Pozostałe drzewa przeznaczone do wycinki zatwierdza decyzja Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego, inne nie wymagają pozwolenia na usunięcie. Większość z nich to samosiejki, drzewa, które porosły w niekontrolowany sposób i zagrażałyby bezpieczeństwu przyszłych użytkowników, wśród których będą również dzieci i młodzież - dodaje.

Czytaj też:

J. Żabierek dodaje, że na miejscu wycinki drzew zostanie przeprowadzona ekspertyza pod specjalistycznym nadzorem ornitologicznym, w efekcie której zostaną podjęte kolejne decyzje dotyczące ewentualnej wycinki. Zaznacza, że teren inwestycji to miejsce po dawnych ogródkach działkowych, który przez lata zaniedbań porósł samosiejkami - drzewami i krzewami. Nie jest ani bezpieczne, ani przyjemne do rekreacji.

- Należy pamiętać, że wykarczowanie tylko części rosnących w skupiskach drzew mogłoby osłabić systemy korzeniowe pozostawionego drzewostanu i wpłynąć na stabilność pozostawionych egzemplarzy. Byłoby to niebezpieczne dla bawiących się w parku dzieci - mówi J. Żabierek.

Zobacz też:

Ponad 30 drzew i krzewów zostało wyciętych w południowym klinie zieleni - nad rzeką Wartą.

Wycinka drzew w Poznaniu: Nad Wartą wycięto 30 drzew, w tym ...

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkaniec
Sąsiad- to tylko świadczy o tym jaki szacunek zarząd miasta ma do mieszkańców, że nie było konsultacji w tej i w sprawie szeregowców. Mieszkańcy domków nie są winni temu, że tu mieszkają a walczą tylko o przyrodę, która dla nas wszystkich powinna być ważna. Bez większości drzew dzieci nawet pół godziny nie wytrzymają w takim słońcu a nasadzenia czyt. iglaki nie załatwią tu sprawy.
S
Sąsiad
Tak nareszcie pomyśleli o dzieciach i jestem za budową parku rozrywki . Szeregowce stoją na miejscu boiska i jak je budowali też nie pytali mieszkańców!!!
M
Mieszkaniec
Mieszkańcy są bardzo zadowoleni z parku rozrywki
na Starolece ,nareszcie ktoś pomyślał o dzieciach.Oprocz mieszkancow szeregowców którzy utrudniają jego budowę i życie sąsiadom .Kto widział tam stuletnie drzewa.
M
Mieszkaniec
Szeregowce też wybudowano wbrew woli mieszkańców. Też tam były 100 letnie drzewa...
G
Gość
Miasto zignorowało wolę mieszkańców, ukratkiem, wbrew wcześniejszym ustaleniom wycięto cenne 100 letnie drzewa - duże klony pospolite. Inwestycję miasto robi dla mieszkańców ale zupełnie wbrew ich woli. inwestycja ma kosztować ponad 2 mln. zł, której w takiej formie mieszkańcy nie chcą. Wolą teren zaprojektowany z poszanowaniem ekologii i przyrody, którego realizacja będzie kosztowała mniej niż połowę zaplanowanej kwoty.
G
Gość
A podobno kiedyś Solarski był porządnym człowiekiem. Został wyższym urzędnikiem i wlazł w kalosze kłamców i oszustów. Starołęka to paskudna, zabetonowana dzielnica, i zamiast z ostatniej lichej bo lichej enklawy zieleni zrobić fajne miejsce dla odpoczynku w otoczeniu starodrzewia, spokojne, to niszczy się, a szczytem bzdury sa wypowiedzi tej ignorantki J. Żabierek, która klepie bzdury ala exminister Szyszko. Co to za persona rodem z ministerstwa Szyszko i Kowalczyka w Poznaniu?
p
pytacz
Dlaczego Stolarski mamił mieszkańców jakimiś konsultacjami, udziałem w procesie projektowania boiska, zachowaniem drzew. Mamy za to fakty zastałe, drzewa wycięte, na końcu powstanie boisko z oświetleniem walącym w oczy mieszkańcu na Starołęce gdzie jest problem z niską emisją, dzieci będą biegać zatem w otoczeniu dymu z kominów chodź jest szansa że Stolarski też tutaj oszuka pozostałych mieszkańców Starołęki i zrobi się z tego boisko wynajmowane przez Posir z utrudnionym dostępem dla mieszkańców. Człowiek który raz mijał się prawdą może robić to dalej, tym bardziej, że w posirze wsadzano kumpli i znajomków. Kto uwierzy jeszcze Stolarskiemu?
S
Stanisław
Usuwają śmietnisko. Od szosy będzie widać te straszne szeregowce. To szkarada!
Dodaj ogłoszenie