Poznań: Nad Strumykiem pomagają potrzebującym

Tomasz Nyczka
Danuta Bartosz z os. Nad StrumykiemW każdym z nas jest dobro. Trzeba je tylko odkryć. W czasach, gdy wszyscy koncentrują się na sobie, mieszkanki naszej okolicy koncentrują się na innych. Chciałam, by ludzie się o tym dowiedzieli.
Danuta Bartosz z os. Nad StrumykiemW każdym z nas jest dobro. Trzeba je tylko odkryć. W czasach, gdy wszyscy koncentrują się na sobie, mieszkanki naszej okolicy koncentrują się na innych. Chciałam, by ludzie się o tym dowiedzieli. Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Poświęcają swój czas, by pomagać innym. Mieszkanki osiedla Nad Strumykiem w Poznaniu wierzą, że setki dobrych uczynków składają się na wielkie dzieło. I powtarzają: - Nadzieja to duże ryzyko, trzeba mieć odwagę, żeby je podjąć. Właśnie tę nadzieję chcą budzić w swoich koleżankach i kolegach - chorych, samotnych, potrzebujących.

Najpierw była niepełnosprawna Ola. Przykuta do łóżka po wypadku samochodowym sprzed dwudziestu lat. Diagnoza lekarzy - paraliż. Szanse na wyzdrowienie - żadne. Potem już standardowo. Odcinanie się od świata, depresja. Uwierzyć na nowo w to, że warto cieszyć się życiem, pomogły jej sąsiadki ze Strumyka. Zaczęły się codzienne wizyty. Dla pani Oli uzdrawiające.

- Porządkowanie ogródka, zakupy przyniesione do domu, sprzątanie mieszkania. Pierwsza Olą zaopiekowała się Ewa Gąsior. Potem reszta. To niesamowite, jak zapach i smak warzyw przyniesionych z domowego ogródka potrafił poprawić jej humor. To był substytut dawnego życia - opowiada Barbara Szlagowska-Górna z osiedla Nad Strumykiem.

Poznanianki mówią, że, jak zwykle w takiej sytuacji, u Oli pojawiło się pytanie: Dlaczego ja?

- Choć żadna z nas, nie jest może kompetentna w tej materii, to jednak tłumaczyłyśmy: - To nie jest twoja wina - dodaje B. Szlagowska-Górna.

Kiedy rozmawiamy, kobiety dostają SMS-a od koleżanki.

"Gdy tylko mój stan się poprawi, będę wdzięczna za każdy gest solidarności z Waszej strony" - pisze w nim Ola, która niedawno przeniosła się, wraz z mężem, do Wągrowca.

- Widzi Pan, ile może zdziałać ludzkie zainteresowanie? Ona wierzy, jest zdeterminowana. Napisanie tych kilkunastu słów, które przysłała, zajęło jej godzinę - mówi B. Szlagowska-Górna.

Determinacji nie brakuje też Adzie Matysiak. To na niej swą pomoc skupiły teraz mieszkanki osiedla. Wsparcia Ada potrzebowała przez całe życie. Po wypadku samochodowym była - jak mówi - rośliną.

- Stłuczenie pnia mózgu i wielokrotne stłuczenie czaszki. Mama zrezygnowała z pracy, by skupić się na mojej rehabilitacji. Było warto. Mimo że nikt nie dawał mi szansy, skończyłam normalną szkołę. I studia - cieszy się.

Niedawno los znów okazał się okrutny i zabrał jej mamę. Ale nie została sama, bo była obok niej Basia i inne sąsiadki. Bez uprzedzenia zaczęły pukać do jej drzwi. Do małego domku ciągnęły pielgrzymki z całej ulicy. W koszykach obiady, owoce, ciasta. Każde spotkanie to okazja do rozmowy.

- Kiedy byłam w szoku, chwyciły wraz ze mną za pędzle i pomalowałyśmy elewację domu. Po co? Nie wiem. Ważne, że nie byłam sama. To była szczególna terapia, która przywróciła mi chęć do życia - zapewnia Ada Matysiak.

Gdy chce wyprowadzić psa, a często nie może, bo ma chore nogi, nie musi długo czekać. Pod jej furtką pojawiają się sąsiadki, które oferują pomoc. Jak mówi, nie wie, czy gdziekolwiek w ludziach jest tyle dobra, ile w małej społeczności Nad Strumykiem. Dziś uczy przedszkolaki religii. Ma trzy fakultety. Pisze wiersze. Wydała bajkę dla dzieci "Wyspa Krasnoludków".

Dzieci Nad Strumykiem mają zresztą wyjątkową opiekę. To ojcowie oblaci z pobliskiej parafii wskazują mieszkańcom, gdzie pomoc potrzebna jest od zaraz. Jeśli dwoje dzieci z klasy nie ma pieniędzy na wycieczkę, odbywa się pospolite ruszenie. I jedzie cała klasa, bez wyjątku.

Wolontariuszki nie osiadają na laurach. Mają nowy pomysł. Chcą pomagać, ale anonimowo. Wiedzą, że niektórzy wstydzą się tej pomocy przyjąć. "Niewidzialna ręka" - nazwały swój projekt. - Chcemy tylko wlewać w ludzkie serca nadzieję - kończy jedna z wolontariuszek.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa
Brawo, jesteście wspaniałe!
Życzę zdrowia i wytrwałości.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie