Poznań: Najazd Irlandczyków na nasze puby

Maciej Roik
O co pytają Irlandczycy? O ceny piwa - mówi Maciej Chwaliński z pubu Brogans w Poznaniu
O co pytają Irlandczycy? O ceny piwa - mówi Maciej Chwaliński z pubu Brogans w Poznaniu Paweł Miecznik
To ma być prawdziwy najazd miłośników futbolu z Zielonej Wyspy. Według wstępnych szacunków, w trakcie Euro 2012, Irlandczycy będą najliczniejszą grupą kibiców, którzy przyjadą do Poznania. "Zielony", piłkarski obłęd już się rozpoczął. To widać po coraz większej liczbie kibiców, którzy szukają informacji na temat stolicy Wielkopolski.

Ile kosztuje piwo? Czy można pić alkohol na ulicach? Gdzie w okolicy znajdziemy prostytutki i… ile kosztują? To pytania, na które coraz częściej muszą odpowiadać nie tylko pracownicy Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, ale także irlandzkich pubów. Zainteresowanie zaczęło się tuż po losowaniu. A na cztery miesiące przed turniejem można stanowczo stwierdzić: Irlandczycy przyjadą tłumnie i będą chcieli się dobrze bawić.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Euro 2012: Włochy, Irlandia i Chorwacja w Poznaniu [ZDJĘCIA]
Euro 2012: Portugalia z Opalenicy nie rezygnuje
Euro 2012: Polish Guide. Przewodnik dla kibiców w sieci
Będzie strefa dla małych kibiców?
Euro 2012: W Poznaniu wolontariuszami chce być 1295 osób
Euro 2012: UEFA wypowiada wojnę papierosom

- Już w dzień losowania dostałem telefon od redaktora jednej z irlandzkich bulwarówek, że chce następnego dnia przyjechać i napisać o Poznaniu - mówi Maciej Chwaliński, barman w irlandzkim pubie Brogans w Poznaniu. - Bo irlandzcy kibice chcą od razu informacji na temat miasta, do którego pojadą. Przyjechał o pierwszej w nocy. Potem przyjeżdżali kolejni. O co pytają? O ceny piwa, jedzenia i inne atrakcje. Także te, o których głośno się nie mówi.

Z podobnymi pytaniami dzwonią kierowcy irlandzkich autokarów. Będą przywozić do Poznania kibiców, więc chcą wiedzieć, jak można zagospodarować im czas.

To jednak zaledwie czubek góry lodowej. Bo według prognoz, do Poznania mają przyjechać dziesiątki tysięcy kibiców. Dlatego w okolicy Malty powstanie Irish Fan Village. To specjalna strefa dla Irlandczyków, w której znajdzie się miejsce dla 350 kamperów oraz na namioty dla ok. 10 tys. kibiców. Wewnątrz nie będą jednak transmitowane mecze, dlatego zielona fala wyleje się stamtąd na poznańskie ulice.

- Zaskoczyła nas liczba telefonów od osób, które chcą się dowiedzieć, czy do Poznania mogą przyjechać kamperami - mówi Jan Mazurczak, dyrektor biura PLOT. - Dla wielu Irlandczyków Polska to jednak głównie egzotyczny kraj. Dlatego są też pytania o to, czy można pić piwo na ulicach, albo czy trzeba kupować bilety na komunikację miejską. Często padają też pytania o to, co ciekawego można robić w mieście. Na przykład ile kosztuje strzelnica.

Z kibiców, których drużyny zagrają w Poznaniu, największe zainteresowanie miastem wykazują właśnie Irlandczycy. - Mamy tylko sporadyczne telefony od Włochów czy Chorwatów - mówi Jan Mazurczak.

I to właśnie na nich będą mogli zarobić nie tylko poznańscy hotelarze. - Będziemy gotowi na tłumy gości - zapewnia Łukasz Koper, właściciel Tanner's Irish Pub. - To pierwsza tak duża impreza piłkarska od kilkunastu lat, na którą zakwalifikowała się reprezentacja Irlandii. Dlatego na pewno przyjedzie ogromna liczba kibiców. Na tę okazję w moim pubie między innymi zagrają zespoły, które przyjadą specjalnie z Irlandii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie