Poznań nie zrezygnował z tramwaju na Ratajczaka. Rozpoczęły się pierwsze prace. Zobacz zdjęcia

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Tramwaj w ulicy Ratajczaka może być budowany już od 2024 roku - teraz tory będą doprowadzone do - i za skrzyżowanie ze Świętym Marcinem, w stronę ul. Niezłomnych.
Tramwaj w ulicy Ratajczaka może być budowany już od 2024 roku - teraz tory będą doprowadzone do - i za skrzyżowanie ze Świętym Marcinem, w stronę ul. Niezłomnych. Robert Woźniak
Ruszyły przygotowania do bardzo ważnej inwestycji komunikacyjnej, o której w Poznaniu mówi się od lat – budowy linii tramwaju na Ratajczaka. Chociaż sama budowa jest wciąż odłożona i czeka na możliwość uzyskania funduszy unijnych.

Budowa linii tramwajowej w ul. Ratajczaka jest odłożona, a dokładnie – etapowana. Poznań uzyskał na to zgodę rządu, by wcześniej pozyskane środki nie przepadły - w sytuacji, gdy oceniono, że rozpoczęta zgodnie z harmonogramem budowa nie zostałaby zakończona w terminie.

- Wiedzieliśmy, że wskutek dwuletniego czekania na decyzję środowiskową, do tego odwołań mieszkańców, pandemii i – wybuchu wojny w czasie otwierania przetargu, a tym samym zmian na rynku budowlanym – możemy nie zdążyć z zakończeniem budowy do grudnia 2023 roku – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

- Nie chcieliśmy tracić unijnych pieniędzy, a nie mieliśmy własnych środków – 30 mln złotych - by przeprowadzić tę budowę, więc budowa nie została rozpoczęta, a ministerstwo zgodziło się na etapowanie. Miasto nie traci więc środków unijnych wcześniej przeznaczonych dla tramwaju na Ratajczaka, mimo nie wywiązania się z harmonogramu. Po drugie, wiedząc, że możemy nie zdążyć z budową i będzie się ona przeciągać, nie chcieliśmy generować kolejnych znacznych utrudnień komunikacyjnych dla mieszkańców w rejonie ul. Ratajczaka, Niezłomnych czy Matyi.

Zobacz też: Poznań: Nie będzie tramwaju na Ratajczaka, to może zamiast niego pawilon, zieleń i sadzawka przed Zamkiem?

Miasto zadecydowało, że wykonawca przebudowy torowisk w ramach programu Centrum – 27 Grudnia, pl. Wolności – nie doprowadzi torów tylko do skrzyżowania ul. Ratajczaka i Świętego Marcina, ale będzie miał za zadanie również przebudować to miejsce i wejść trochę w ul. Ratajczaka w stronę Niezłomnych. Dzięki temu, gdy dojdzie do właściwego rozpoczęcia budowy linii tramwajowej, nie trzeba będzie zamykać ponownie Świętego Marcina, a prace wówczas prowadzić na ul. Ratajczaka już za przebudowanym i przygotowanym do dołączenia nowego torowiska skrzyżowaniem. Prace na skrzyżowaniu obu ulic ścisłego centrum już się zaczęły.

- W nocy z 2 na 3 listopada wyłączono z ruchu skrzyżowanie ul. Ratajczaka i Św. Marcin – informują Poznańskie Inwestycje Miejskie. - Zostanie ono dostosowane do planowanej trasy tramwajowej w ul. Ratajczaka. Nie jest możliwy skręt z ul. Św. Marcin w prawo, w odcinek ul. Ratajczaka prowadzący w kierunku ul. Ogrodowej. Nadal można skręcić z ul. Św. Marcin w lewo w ul. Ratajczaka w stronę pl. Wolności. Na fragmencie ul. Ratajczaka pomiędzy ul. Taczaka a Św. Marcin jest możliwy tylko dojazd do posesji, ruch odbywa się w obu kierunkach na zwężonej jezdni.

Kiedy miałoby nastąpić dołączenie nowej linii tramwajowej do ul. Święty Marcin? Na razie mówi się o okresie dwóch – trzech lat. Miasto czeka na nową perspektywę unijną, by starać się pozyskać nowe środki na budowę linii.

- Teraz zbudujemy tory od ul. 27 Grudnia do skrzyżowania ul. Ratajczaka i Świętego Marcina, a ciąg dalszy będzie realizowany w oparciu o nową perspektywę unijną: mamy pozwolenia, mamy projekt – to mocna karty, by starać się o środki unijne – mówi Mariusz Wiśniewski.

W optymistycznym wariancie realne jest podjęcie budowy tramwaju w ul. Ratajczaka w połowie 2024 roku i prowadzenie jej w latach 2024-2025.

Miasto nie rezygnuje z koncepcji budowy tej linii, bo ma ona być zasadniczym elementem osi komunikacyjnej północ – południe, ciągu komunikacyjnego niezależnego od Kaponiery, a łączącego rejony obsługiwane przez Tramwaj na Naramowice z centrum i Wildą. Linia tramwajowa ma prowadzić ruch od Dębca i Wildy przez Ratajczaka, Mielżyńskiego, Solną i Małe Garbary w stronę Naramowic, a w drugą stronę – podobnie, z uwzględnieniem pl. Wielkopolskiego, Gwarnej, Św. Marcina, i skrętu w Ratajczaka w kierunku Dębca.

Metody samochodowych złodziei są coraz będzie wyrafinowane. Niektórzy z nich celowo wcześniej oznaczają auta w niewidoczny gołym okiem sposób. Chwilą później dochodzi do kradzieży. Jak to robią? Tak złodzieje oznaczają auta przed kradzieżą. OTO ICH METODY >>>Obejrzyj: KRYMINALNY CZWARTEK. 17-letni kierowca nie zatrzymał się do kontroli i uciekał policji. Roztrzaskał się o stację PKP:

Masz to na samochodzie? Wkrótce zostanie skradziony. Złodzie...

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Obserwuj nas także na Google News

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie