Poznań: Ogromne korki, zablokowane ulice i mieszkańcy na...

    Poznań: Ogromne korki, zablokowane ulice i mieszkańcy na skraju wytrzymałości - to efekt akcji policji na Niestachowskiej, a będą kolejne

    Zdjęcie autora materiału

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    O ile większość osób nie ma wątpliwości, że kontrole mające na celu wyłapywanie nietrzeźwych kierowców są potrzebne, o tyle wielkie kontrowersje budzi

    O ile większość osób nie ma wątpliwości, że kontrole mające na celu wyłapywanie nietrzeźwych kierowców są potrzebne, o tyle wielkie kontrowersje budzi sposób, w jaki policja przeprowadziła akcję oraz jej efekty. ©zdjęcie ilustracyjne/Paweł Łacheta

    Zdenerwowani kierowcy i mieszkańcy, ogromne korki na jednej z głównych ulic Poznania, kilkudziesięciominutowe opóźnienia autobusów i... dwie osoby złapane na jeździe pod wpływem alkoholu – to bilans poniedziałkowej akcji policji, która wyłapywała nietrzeźwych kierowców na ul. Niestachowskiej. Mimo fali krytyki ze strony poznaniaków policja zapowiada kolejne akcje.
    O ile większość osób nie ma wątpliwości, że kontrole mające na celu wyłapywanie nietrzeźwych kierowców są potrzebne, o tyle wielkie kontrowersje budzi

    O ile większość osób nie ma wątpliwości, że kontrole mające na celu wyłapywanie nietrzeźwych kierowców są potrzebne, o tyle wielkie kontrowersje budzi sposób, w jaki policja przeprowadziła akcję oraz jej efekty. ©zdjęcie ilustracyjne/Paweł Łacheta

    „Ta kontrola to skrajna głupota służb. To aż cud, że nie doprowadziło to do całkowitego paraliżu jednej połowy miasta na dużo dłuższy czas. Można kontrolować, ale nie w ten sposób” czy „W 100 procentach popieram walkę z nietrzeźwością na drogach, ale zamknięcie Niestachowskiej w poniedziałek rano przy słabych warunkach pogodowych to karygodne posunięcie. Ktoś, kto podjął taką decyzję, powinien z miejsca wylecieć z pracy.
    Cały Poznań był zakorkowany” - to tylko pierwsze z brzegu komentarze internautów po poniedziałkowej akcji poznańskich policjantów, którzy badali trzeźwość kierowców jadących ul. Niestachowską w kierunku centrum.

    Czytaj też: Poznań: Policja zablokowała ruch na Niestachowskiej. Przebadano 3 tysiące kierowców

    O ile większość osób nie ma wątpliwości, że kontrole mające na celu wyłapywanie nietrzeźwych kierowców są potrzebne, o tyle wielkie kontrowersje budzi sposób, w jaki policja przeprowadziła akcję oraz jej efekty. Trwała od godziny 6 do 10, w tym czasie skontrolowano 3 tys. kierowców, z czego zaledwie dwóch z nich przyłapano na jeździe po spożyciu alkoholu. Jeden z nich miał 0,2 promila alkoholu a drugi 0,32.

    Decyzję o przeprowadzeniu akcji podjął Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

    – Można byłoby przeprowadzić tę akcję w różny sposób, ale podjęto decyzję o takiej metodzie. Na miejscu było 28 policjantów, którzy przeprowadzali kontrolę alkomatem w odległości ok. 150 metrów przed skrzyżowaniem z ul. św. Wawrzyńca. Kontrolowani byli wszyscy kierowcy, którzy tamtędy przejeżdżali – wyjaśnia Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji i dodaje: – Nasze doświadczenia pokazują, że poniedziałkowy poranek jest okresem, kiedy kierowcy niejednokrotnie jeżdżą po pijanemu. Z kolei naszym obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo poznaniaków i musimy wykonywać takie kontrole nawet jeśli wiąże się to z utrudnieniami dla mieszkańców. Taki obowiązek nakłada na nas prawo. Zdajemy sobie sprawę, że mieszkańcy borykali się z utrudnieniami.

    W wyniku akcji z wielkimi utrudnieniami musieli liczyć się nie tylko kierowcy, ale także pasażerowie autobusów, które również stały w korkach. Niektóre z nich miały nawet ponad 100 minut opóźnienia.

    – Rzeczywiście notowaliśmy rekordowe opóźnienia, a korek sięgał aż ulicy Literackiej. Nieprzejezdna była Niestachowska, Wojska Polskiego i Koszalińskiej – mówi Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK, która przyznaje, że przedstawiciele MPK nie wiedzieli wcześniej o policyjnej akcji.

    – Rozumiem konieczność kontroli trzeźwości kierowców, bo celem jest bezpieczeństwo na drodze, które także dla nas jest priorytetem. Trzeba byłoby się jednak spytać policji, czy można takich kontroli dokonać inaczej - dodaje Gajdzińska.

    W podobnym tonie wypowiada się wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

    – Z jednej strony to dobrze, że policja prowadzi kontrole, ale jest też drugi aspekt. Mam nadzieję, że kolejne kontrole nie zdestabilizują funkcjonowania komunikacji publicznej. Zwrócę się z prośbą do policji, by uprzedzała MPK o takich kontrolach lub przeprowadzała je na obszarach, gdzie komunikacja miejska nie kursuje tak obficie – mówi wiceprezydent.

    Kolejną akcję dotyczącą trzeźwości kierowców policjanci przeprowadzili we wtorek na Franowie i Jeżycach. Tego dnia zatrzymano trzech kierowców, którzy mieli kolejno 0,26; 0,52 oraz 0,72 promila we krwi. Policja zapowiada kolejne kontrole trzeźwości na różnych poznańskich ulicach.

    Zobacz też:

    POLECAMY:




    Jak udzielać pierwszej pomocy rannemu w wypadku? Zobacz wideo:

    źródło: dziennikzachodni.pl/x-news.pl.


    Komentarze (28)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ch*jzpis

    pistodnotakjakpo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    i takich debili dają na najwyższe stanowiska, niestety we wszystkich panstwowych firmach, wszedzie w polsce, wazne aby obsadzic swoich, niewazne ze czesto nie maja oni kompetencji. misie**cze je*ane.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Just True

    C (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    I co się dziwić w łokci miasto lewackich głupków....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    palec do budki

    gabriel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    reka do góry komu się udało nie wpaść? Objechałem bo yanosik mnie informował

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kontrole

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Proponuję tym osobą co stali w tym korku zwrócić się do komendanta drogówki o zwrot kosztów może ktoś nie zdążył do sądu na rozprawę ktoś inny czekał rok na jakieś badania kontrolne tak ale nie w...rozwiń całość

    Proponuję tym osobą co stali w tym korku zwrócić się do komendanta drogówki o zwrot kosztów może ktoś nie zdążył do sądu na rozprawę ktoś inny czekał rok na jakieś badania kontrolne tak ale nie w ten sposób zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Smogł

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A co z ochroną środowiska gdzie straż miejska powinna im wlepić mandaty za zatrówani środowiska przez taki korek tam nie było czym oddychać na tym nikt się nie zastanawiał

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O co tu chodzi ?

    Rafterus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Czy wzmożone kontrole trzeźwości odbywać się powinny w czasie kiedy dochodzi do największej liczby wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców, czy wtedy kiedy da się zabrać jak najwięcej praw...rozwiń całość

    Czy wzmożone kontrole trzeźwości odbywać się powinny w czasie kiedy dochodzi do największej liczby wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców, czy wtedy kiedy da się zabrać jak najwięcej praw jazdy? Sobotnie noce czy poniedziałkowe poranki? Nie ważne. Bezpieczeństwo też. Statystyki muszą się zgadzać. W końcu ktoś musi zarobić na podwyżki dla policjantów od 1 stycznia :))) zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W niektórych

    rejonach (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    kraju już pomyślano - koszty policji i straty kierowców, nerwy są niewspółmierne do wyników takich akcji! Niby prewencja - może i tak. Ale ogólnie wychodzi, że nie jest tak źle - dla dwóch...rozwiń całość

    kraju już pomyślano - koszty policji i straty kierowców, nerwy są niewspółmierne do wyników takich akcji! Niby prewencja - może i tak. Ale ogólnie wychodzi, że nie jest tak źle - dla dwóch złapanych kierowców naprawdę nie warto! 2-s=osbowy patrol w weekendy złapie więcej pijanych kierowców!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ..

    poznaiak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Ale KTOŚ za to jest odpowiedzialny. Albo p.o. Komendanta albo naczelnik ruchu drogowego. Któryś powinien się stuknąć w pierś (albo obaj) i stwierdzić mea culpa. Będzie lepiej. A oni twierdzą że...rozwiń całość

    Ale KTOŚ za to jest odpowiedzialny. Albo p.o. Komendanta albo naczelnik ruchu drogowego. Któryś powinien się stuknąć w pierś (albo obaj) i stwierdzić mea culpa. Będzie lepiej. A oni twierdzą że mają rację i znowu wam dołożymy i zakorkujemy miasto.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nawet za komuny nie odważyli się tego robić.

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    PiS pacyfikuje niepokorne miasto?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Proszę o pomoc,

    Andrzej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    proszę o pomoc

    pomagam.pl/andrzejkulis

    Zdjęcie autora komentarza
    Jeśli już wk...Wiśniewskiego

    31 węzłowy Burke

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    to sprawa jest poważna. W ramach retorsji w tym.roku nie dać polucji dofinansowania z budżetu miasta..31

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Akcja blysk

    Sks (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

    Jak ktoś głupi to dmuchał, powinni wszyscy kierowcy odmawiać dmuchania bo niby jaki to powód był?
    Po drugie z każdego dmuchania musi byś protokół, przecież to było nie legalne.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY