Poznań: Ostatnie dni naboru do przedszkoli [SONDA]

MCC
Miejsc w przedszkolach jest mniej, niż chętnych
Miejsc w przedszkolach jest mniej, niż chętnych Paweł Miecznik
Udostępnij:
Tylko do końca tygodnia można składać wnioski o przyjęcie dziecka do przedszkola. Już wiadomo, że w wielu placówkach więcej jest chętnych niż miejsc.

W ubiegłym tygodniu zostało złożonych bardzo dużo wniosków, w tym tygodniu przychodzą jedynie pojedyncze osoby - twierdzi Joanna Badurska, wicedyrektor Przedszkola Janusz Korczaka na poznańskim Łazarzu. - Są to rodzice, którzy dowiedzieli sie o przedłużeniu terminu naboru, ale zdarzają się i tacy, którzy dopiero się obudzili i zorientowali, że w ogóle jakiś wniosek trzeba złożyć.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: W przedszkolach lawina wniosków. Zabraknie miejsc!
Poznań: Dyscyplinarka za zgubienie przedszkolaka
Poznań: Sześciolatki wyrzucone z przedszkola

Wydział oświaty UM przypomina, że do przedszkola lub zerówki rodzice muszą zapisać dzieci pięcioletnie, gdyż wymaga tego ustawa o obowiązku przedszkolnym. Opiekunowie sześciolatków mogą wybierać między pierwszą klasą, zerówką a przedszkolem. Najtrudniej do przedszkola zapisać trzylatka. W niemal każdym przedszkolu ich wniosków jest zdecydowanie więcej niż miejsc.

- Mamy około 30 wniosków więcej niż miejsc, ale dopiero po zakończeniu naboru będę mogła powiedzieć, jak wygląda sytuacja, ile dzieci z poszczególnych roczników będę w stanie przyjąć - mówi Beata Nowicka przedszkola nr 141 przy ulicy Sarmackiej. - W tym roku widzę, że jest nieznacznie mniej chętnych niż w ubiegłych. Myślę, że uruchomienie dodatkowych grup przedszkolnych w pobliskiej szkole trochę rozładowało sytuację. Ale ciągle liczba miejsc dla maluchów jest niewystarczająca.

Na Grunwaldzie sytuacja nie jest tragiczna, ale i tu trzylatki mogą mieć problem.

- Z reguły udaje się znaleźć miejsca dla maluchów, jeżeli nie w przedszkolu pierwszej preferencji to drugiej albo trzeciej - mówi Mirosława Gmerek, referent w Przedszkolu nr 13 przy ul. Keplera. - Na pewno jednak nie decyduje kolejność złożenia wniosku.

O tym, że kolejność zgłoszenia się do przedszkola nie ma żadnego znaczenia przekonują także urzędnicy wydziału oświaty.

- Kryteria są jasno ustalone i nie ma wśród nich kolejności zgłoszenia - przekonuje Elżbieta Przybylak z wydziału oświaty UM.

sondaż w internecie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
faktograf
Fakty: Przedszkole przy ul. Długosza 25 A zamknięte decyzją urzędnikow miejskich. Brakiem nadzoru urzędników miejskich budynek doprowadzony do dewastacji. Jako nieruchomość zdewastowana decyzją urzędników przeznaczona do rozbiórki. Teren nabył i zabudował deweloper WECHTA.
k
kecay
Osiągnięciem Poznania na skalę światową jest centrum księgowe, a ludzie czekają na zapisanie dzieci do przedszkola. Już facet o nazwisku Frankiewicz likwidował przedszkola, a teraz ta tendencja trwa nadal. Ogromne koszty wymiany trawy, niuków w spółce zarządzającej przygotowaniami do Euro, ciągle te same osoby odpowiedzialne za instytucje w Poznaniu, brak świeżej krwi itp. To miasto po prostu tonie na skutek głupoty rządzących i tych którzy po raz kolejny im zaufali.
W
Witold
że nawet nie można wyrazić swego zdania,bo od razu to "CZEPIALSTWO".Rzeczywiście czasy się zmieniły,bo to jakieś nowe słowo,Panie Podpisany ?
t
tilia
Pracuję w domu na zlecenie, zajmuję się tłumaczeniami, mam w domu jeszcze trzymiesięczną córkę. Mój synek nie dostanie się do przedszkola, bo wszystkie miejsca w naszym przedszkolu są zajęte przez dzieci samotnych matek. Jakiś wysyp w mojej okolicy, plaga niemalże.
W
Witold
Za moich czasów NABÓR był do wojska.Do przedszkoli i szkół były ZAPISY,na uczelnie REKRUTACJA (choć i to słowo brzmi okropnie - "wojskowo" od rekrutów.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie