18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Poznań: Piękne freski w kamienicy [ZDJĘCIA]

Jakub Błoszyk
Mariusz Robaszkiewicz: - To jedyny taki polichromowy strop w Poznaniu
Mariusz Robaszkiewicz: - To jedyny taki polichromowy strop w Poznaniu Łukasz Gdak
Udostępnij:
W prywatnej kamienicy przy Starym Rynku podczas trwających przez kilka lat prac archeologicznych dokonano niecodziennych odkryć.

Prawdopodobnie byłyby kolejne, ale na prace zabrakło pieniędzy. Podczas gruntownego remontu sufitu w jednym z mieszkań odsłonięto historyczne malowidła.

- Po zdjęciu pierwszej deski okazało się, że mamy do czynienia z polichromowanym stropem. Jedynym takim w Poznaniu i zapewne jednym z niewielu w całej Polsce - wyjaśnia Mariusz Robaszkiewicz, współwłaściciel domu.

Jak się okazuje, historia pięknej polichromii może sięgać nawet średniowiecza. Świadczy o tym m.in. znajdujący się na ścianach kamienicy wątek wendyjski, który według właściciela domu szacowany jest na XIII wiek.

Jednak to nie koniec archeologicznej przygody. W miarę upływu czasu w kamienicy odkrywano coraz to nowe znaleziska. Po odsłonięciu całego stropu okazało się, że znajdujące się na nim malowidła powstały w co najmniej w trzech różnych epokach.

- Oprócz tych najstarszych motywów, które najprawdopodobniej sięgają jeszcze czasów średniowiecza, odkryliśmy również dwa kolejne - dodaje Robaszkiewicz. - Pierwszy z nich powstał bez wątpienia jeszcze w renesansie. Świadczy o tym przede wszystkim popularna w tamtych czasach maureska. Kolejny to już barok, co łatwo stwierdzić po charakterystycznych liściach akantu.

Następne znaleziska robiły równie duże wrażenie. W przestrzeniach między belkami stropu odsłonięto idealnie zachowane fragmenty ośmiu błogosławieństw. Jest to ciekawe odkrycie, tym bardziej, że religijne malowidła są bardzo rzadko spotykane w pomieszczeniach zamieszkiwanych dawniej wyłącznie przez kupców.

Jakie jeszcze historyczne tajemnice może kryć w swoich wnętrzach kamienica na Starym Rynku? Mimo chęci właściciela do wyeksponowania malowideł i stworzenia ekspozycji historycznej dostępnej dla wszystkich poznaniaków, może się to okazać niemożliwe.

Badania archeologiczne wymagają sporych nakładów finansowych, które do tej pory Mariusz Robaszkiewicz pokrywał z własnej kieszeni. Zwrócił się on o pomoc do miasta. Jak powiedziano nam w biurze Miejskiego Konserwatora Zabytków w budżecie nie ma pieniędzy, by wesprzeć finansowo prace archeologiczne. Miesiąc temu wniosek właściciela kamienicy z prośbą o dofinansowanie badań został odrzucony.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sokolański
Jestem dumny, że mamy w Poznaniu w Poznaniu odpowiedzialnych właścicieli zabytków. Wielkie brawa!
W naszym mieście, którego starówka w wyniku walk w 1945 roku została zamieniona w gruzy, to naprawdę istotne odkrycie. Nie jesteśmy Florencją, Sieną czy Rzymem. Tam mogą wybierać, które zabytki odnawiać.
Urzędnicy, zdajcie sobie sprawę, że najstarsze freski w tym budynku sięgają lokacji miasta (dla nieuków 1253 przez księcia Przemysła I). Na jego (Przemysła) wzgórzu wybudowali makietę zamku. Na konserwację prawdziwych zabytków pieniędzy nie ma. Naszym obowiązkiem wobec potomnych jest zostawić im dziedzictwo, aby wiedzieli, że w XIII wieku nasi przodkowie nie biegali po drzewach, a na miejscu Poznania szumiała puszcza. I kto jest właścicielem zabytku nie ma znaczenia. To depozyt dla przyszłości.
Ciekawe, czy za 7 wieków ktoś będzie pamiętał o Stadionie Miejskim, o EURO 2012. Na klozety na stadionie będzie. Na nic więcej nie starczy.
Żałosne.
P
Palatz
Najlepiej spalić albo zburzyć tak jak żelazko i po kłopocie. Pieniążków nie ma bo jest się nie gospodarnym bo gospodarności uczono ich na biednej wsi kieleckiej. Taty przyjechali do Poznania jako dzieci stalina, a ich dzieci pany wydają na lewo i prawo żeby sobie odbić wieki biedy którą mają zakodowaną w genach,a Poznań traktują jak opakowanie jednorazowe bo nie mają tu korzeni. Po czynach ich poznacie.
W
W
Szkoda, że miasto traci... ale dobrze że są (jeszcze) ludzie którym zależy,
którzy nie niszczą wszystkiego - bo łatwiej...

Pozdrawiam Pana Mariusza Robaszkiewicza :)
W
W
"...budżecie nie ma pieniędzy, by wesprzeć finansowo prace archeologiczne. Miesiąc temu wniosek właściciela kamienicy z prośbą o dofinansowanie badań został odrzucony..."
Mogę podać ile wydajemy na atrakcje... dla kiboli, mogę podać inne przykłady...
Ale po co... Czy ktoś jeszcze wątpi, w to że Władza Miasta Poznania sprowadziła się do roli zwyczajnego szefostwa...? I nie ma mieszkańców, są podatnicy... jak to powiedział prezydent...
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie