Poznań: Pogrzeb zimy. Utopili ją w Warcie [ZDJĘCIA FILM]

KMIS, JAS
Poznaniacy w sobotę ostatecznie pożegnali zimę. Utopili ja w Warcie. Ulicami miasta przeszedł barwny "kondukt pogrzebowy" Fot. Witold Łaniecki
Poznaniacy w sobotę ostatecznie pożegnali zimę. Utopili ja w Warcie, ale w oryginalny sposób. Ulicami miasta przeszedł bowiem barwny "kondukt pogrzebowy". Kolorowi i roześmiani "żałobnicy" wyruszyli z placu Wolności, by dotrzeć nad Wartę.

W jej ostatniej drodze znienawidzonej zimie towarzyszył tłum poznaniaków. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się krótko przed południem w Kluboksięgarnii Głośna przy ul. Św. Marcin. Tam marzanna była szykowana do ceremonii, czyli utopienia w rzece.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Dzień Wagarowicza [GALERIA ZDJĘĆ]
Palmiarnia Poznańska: Przyszła wiosna!
Wiosna w Poznaniu [ZDJĘCIA]
Idzie wiosna! W weekend kupowaliśmy prymulki i bratki [ZDJĘCIA]

O godzinie 13:30 kondukt pogrzebowy wyruszył z placu Wolności - przy dźwiękach orkiestry dętej Tsigunz Fanfara Avantura oraz tańcach i pokazach przebierańców, magików i kuglarzy. Barwny korowód dotarł do cypla nad Wartą, w okolicy mostu Chrobrego.

Marzanna została rzucona w nurty Warty, a zebrani żegnali ją radosnymi okrzykami. Po uroczystości ostatecznego pożegnania zimy na łąkach nad Wartą odbył się wiosenny, rodzinny piknik, połączony z biesiadą.

Potem uczestnicy pogrzebu wrócili do Głośnej, gdzie odbył się koncert muzyczny i można było skorzystać z darmowego poczęstunku.

Pogrzeby zimy nad Wartą urządził facebookowy happener Franek Sterczewski. Najpierw zapraszał poznaniaków na piknik na placu Wolności, potem urządził taneczną demonstrację przeciwko likwidacji Pasażu Kultury na Starym Rynku. W sobotę wyprawił pogrzeb zimy nad Wartą. Wie, jak na te wydarzenie przyciągnąć tłumy. Franek Sterczewski jest bodaj najbardziej pomysłowym poznańskim happenerem, choć uczestników do swoich akcji rekrutuje głównie przez Facebooka.

- Pożegnaliśmy zimę także metaforycznie - wyjaśnił Sterczewski. - Impreza była również po to, aby namówić poznaniaków, by wyszli na świeże powietrze. Ot tak, by po prostu pobyć w grupie - tłumaczy happener, na co dzień student architektury.

- Wiem, że wielu rzeczy w Poznaniu nie da się zmienić, przebudować, dlatego walczę o to, by to poznaniacy tworzyli tkankę miasta, wykształcili w sobie chęć spotykania się "na powietrzu" i z własnej woli robili choćby pikniki na placu Wolności - wyjaśnia Franek Sterczewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie