Poznań: Powstał klub dla dużych rodzin

Marta Żbikowska
- Ludziom często nie mieści się w głowie, że wiele dzieci, to świadomy wybór - mówią rodzice
- Ludziom często nie mieści się w głowie, że wiele dzieci, to świadomy wybór - mówią rodzice Paweł Miecznik
Walkę o zmianę postrzegana rodzin wielodzietnych ma zamiar rozpocząć w Poznaniu założony w sobotę Klub Dużych Rodzin 3plus. - Na razie składamy się z piętnastu rodzin, ale mamy nadzieję, że dołączą do nas kolejni członkowie - mówi Monika Ławrynowicz, inicjatorka poznańskiego klubu i matka czwórki dzieci. - Aby dopełnić formalności, wysłaliśmy do Związku Dużych Rodzin 3plus wniosek o utworzenie klubu.

Członków klubu czeka ciężka praca. Postanowili bowiem obalić stereotyp rodziny wielodzietnej.

- Chcemy pokazać, że duża rodzina nie jest skazana na biedę - mówi Marek Banowski, który oczekuje właśnie narodzin czwartego dziecka. - Potrafię zapewnić byt swoim najbliższym i nie chcę jałmużny od państwa. Chciałbym jedynie być godnie traktowany, a nie dyskryminowany - tłumaczy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: Walczą o zamianę społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych
Wystawa: Rodzina we wnętrzu

Członkowie klubu zgodnie twierdzą, że polityka państwa oraz działania samorządu nie ułatwiają im życia. Zmieniająca się z dnia na dzień polityka oświatowa sprawia, że mając czwórkę dzieci, rodzice jeżdżą po całym mieście, aby rozwieźć je do żłobków, przedszkoli i szkół.

- Niektóre rozwiązania nie są kosztowne - mówi Marek Banowski. - Wystarczyłoby chociażby udostępnić buspasy dla rodzin, które przewożą na przykład trójkę lub więcej dzieci - proponuje.

Co miasto oferuje dużym rodzinom?

- Trwają prace nad stworzeniem oferty dla rodzin wielodzietnych - zapewnia Rafał Łopka z biura prasowego UM. - Może w kwietniu projekt programu trafi pod obrady radnych.

Na razie programu nikt nie widział. Póki co, rodziny, które mają czworo dzieci mogą liczyć na zniżkę w komunikacji miejskiej i ulgi w opłatach za żłobek czy przedszkole. - Będziemy pracować nad stworzeniem w Poznaniu Karty Dużej Rodziny, ale przede wszystkim chcemy pokazać, że fajnie jest mieć dużo dzieci - mówi Monika Ławrynowicz. - Ludzie często mnie pytają, po co mi tyle dzieci, wielu myśli, że duże rodziny nie panują nad swoją płodnością, nie mieści im się w głowie, że to może być dla kogoś świadomy wybór. My chcemy pokazać, że duża rodzina jest wielką radością.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojciec

trudno nie narzekać - matka powinna być traktowana jak osoba pracująca, z ZUSem, prawem do emerytury, z prawem do korzystania z szybkich kas, itd.
Rodzina to płuca tego kraju, rodziny są nam potrzebne jak powietrze!

m
matka wielodzietna

Fajne. Jak mówię, że mam czworo dzieci to najczęściej słyszę: "to musi być pani ciężko". Myślę, że wynika to z faktu, że w Polsce ogólnie narzeka się na dzieci. Narzekają matki, babcie, opiekunki. Na każdym placu zabaw słychać chór narzekań: że nie chce spać, że nie chce jeść, że krzyczy, że niegrzeczny, ogólnie, że po prostu jest i czegoś chce. I skoro jeden tak daje w kość, to co dopiero czwórka, piątka, ósemka. Fajnie, że ktoś chce zmieniać wizerunek rodziny wielodzietnej. Tylko nie wiem, czy nie trzeba by zmienić wizerunku rodziny, niezależnie od liczby dzieci. Wielu ludziom w głowach się nie mieści, że rodzina może być źródłem radości.

Dodaj ogłoszenie