Poznań: Pożar w szpitalu ortopedycznym im. Degi na Wildzie

RED
Fot. Archiwum
Udostępnij:
W nocy z czwartku na piątek wybuchł pożar w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym im. Wiktora Degi przy ul. 28 Czerwca 1956r. na poznańskiej Wildzie. Pracownicy dostrzegli ogień około godziny 1.30 w izbie przyjęć.

Z nieustalonych jeszcze przyczyn zapaliła się rozdzielnia elektryczna i ze względów bezpieczeństwa trzeba było wyłączyć zasilanie energetyczne szpitala. Konieczna była także - z uwagi na silne zadymienie - ewakuacja dziewięciu osób pracujących w rejonie izby przyjęć. Na szczęście nie trzeba było przenosić pacjentów.

W akcji gaśniczej, która trwała prawie cztery godziny, uczestniczyło siedem jednostek straży pożarnej. Ogień został dość szybko opanowany. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Obecnie odbywa się wietrzenie szpitalnych pomieszczeń, gdyż w czasie pożaru, poza gryzącym dymem, wydzielał się także swąd ze spalonych urządzeń i przewodów elektrycznych.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pacjent
Okropne przeżycie.Jak wiadomo pożar był w starej części szpitala a tam nie ma wyjść ewakuacyjnych.Siedzieliśmy poubierani na łóżkach przy otwartych oknach wiedząc,że wyjścia nie mamy bo
korytarz główny był tak zadymiony,że wyprowadzenie nas do wyjścia ze szpitala było niemożliwe.Na drugi dzień okazało się,że pomimo maseczek,ktore nam rozdał personel oddziału mamy czarno w nosach.Nikt z dyrekcji nie zabrał w tej sprawie głosu,nie było zainteresowania nami,pacjentami.Wielkie oddanie tylko i wyłącznie personelu na dyżurze.Mało tego to warto jeszcze powiedzieć,że takie robi się oszczędności,że bardzo często są zmiany nocne jednoosobowe a pacjenci w większości leżący lub poruszający się o 2 kulach.
b
brzoza
Szczescie ze tylko tyle, ewakuacja pacjentow w gipsach przez zakratowane okna, to bylaby zabawa
p
pacjentka
proszę dodać, że wszystkie operacje zostały odwołane do prawdopodobnie środy, choć to nie jest potwierdzony termin, niestety :(
Dodaj ogłoszenie