Poznań: Pracownicy kultury domagają się podwyżek. Ile teraz zarabiają?

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Pracownicy kultury domagają się podwyżek
Pracownicy kultury domagają się podwyżek Marta Danielewicz
Pracownicy instytucji kultury, prowadzonych przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu chcą lepszych płac. – Zajmujemy prestiżowe stanowiska, a zarabiamy marnie – mówią i liczą na wzrost pensji o 170 zł brutto.

– Pracę w Teatrze Wielkim w Poznaniu rozpoczęłam dwadzieścia lat temu. Cieszyłam się, że pracuję w tak prestiżowej jednostce. Dziś, gdyby nie mąż, nie mogłabym się sama utrzymać. Moja pensja wystarczy na dojazd, parking i przysłowiowe waciki, które wykorzystujemy w teatrze – mówiła Anita Kownacka, chórzystka Teatru Wielkiego.

Podobne odczucia mają także inni pracownicy jednostek kultury z całej Wielkopolski, których organem prowadzącym jest Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Zwłaszcza, że ostatnie podwyżki zanotowano w 2010 roku i wynosiły one... jeden procent.
Dlatego w 2016 roku w imieniu pracowników teatrów, muzeów, filharmonii, Regionalna Sekcja Kultury Regionu Wielkopolska NSZZ Solidarność rozpoczęła rozmowy na temat podwyżek z samorządem województwa wielkopolskiego.

– Od wielu miesięcy prowadzimy rozmowy w sprawie podniesień wynagrodzeń. Zwłaszcza, że od 2010 mamy zamrożony wzrost podwyżek pensji dla tej grupy pracowników. Ostatnie rozmowy prowadzone w styczniu tego roku dawały nadzieje na to, że jeszcze w tym roku, w drugim półroczu nastąpi wzrost wynagrodzenia o kolejne 170 złotych brutto, bo takie były werbalne zapowiedzi. Nagle się okazuje, że nasze nadzieje są płonne – tłumaczy Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskich struktur Solidarności.

Jak mówią związkowcy, Departament Kultury UM wycofał się w październiku ze złożonej wcześniej obietnicy. Stąd desperacja protestujących.

W polskiej policji służy prawie 100 tysięcy funkcjonariuszy. Ich pensja jest sumą wynagrodzenia zasadniczego, dodatku stażowego, a także dodatku służbowego i za stopień. Policjanci mogą również liczyć na mundurówkę, trzynastkę oraz świadczenia w ramach systemu socjalnego.Sprawdź, ile zarabia się na poszczególnych stanowiskach - od kursanta do komendanta głównego!Przejdź do kolejnego slajdu --->

Zarobki w policji. Ile zarabiają policjanci w 2018 roku? [NA...

– Dziś rządzący skazują nasze zawody na biedę. Młodzi nie chcą u nas pracować, gdy słyszą ile zarabiamy. W zarobkach pomiędzy instytucjami zarządzanymi przez Urząd Miasta Poznań, a Urząd Marszałkowski jest minimalna różnica. Tamte instytucje dostały w zeszłym roku 200 złotych podwyżki. My nie. Jesteśmy zdeterminowani walczyć o naszych pracowników – mówi Wiesława Urbaniak, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Kultury Regionu Wielkopolska NSZZ Solidarność.
Urząd Marszałkowski w Poznaniu finansuje dziewiętnaście placówek w całej Wielkopolsce. Według związkowców, średnie wynagrodzenie w tych instytucjach kształtuje się od pięćdziesięciu do siedemdziesięciu procent średniej krajowej, czyli niewiele powyżej dwóch tysięcy złotych. Najgorzej sytuacja wygląda wśród pracowników muzeów. Asystent muzealny po trzech latach pracy zarabia 1 950 złotych. Konserwator z dwudziestoletnim stażem pracy 2 360 złotych, kustosz pracujący w zawodzie od 22 lat - 2 350 złotych.

– 30, 40 lat temu płaca wynosiła tyle co średnia krajowa, naszym pracownikom zwracano koszty dojazdu, dopłacano do studiów podyplomowych, byśmy mogli się dalej kształcić w naszym zawodzie. Teraz o dofinansowaniach nie ma mowy. Co więcej, dziś awans nie wiąże się ze wzrostem płac, a przecież powinien – mówi Arkadiusz Tabaka, archeolog i numizmatyk, kustosz w Dziale Archeologicznym Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.

Pracownicy muzeów wskazują, że zajmują się na co dzień dbaniem o historię, kulturę, dziedzictwo narodowe Polski. Są zdania, że ich praca nie jest doceniana.

– To działanie na szkodę całego kraju, ponieważ to my podtrzymujemy pamięć o polskiej kulturze, pielęgnujemy ją. To nie praca ośmiogodzinna, ale całe nasze życie. Praca po godzinach, w weekendy – dodaje Maria Walkowiak z Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie.

Odmiennie sytuację przedstawia Włodzimierz Mazurkiewicz, dyrektor Departamentu Kultury UM, który twierdzi, że nigdy nie było mowy o drugiej transzy podwyżki, wypłaconej jeszcze w tym roku.

– Zapowiedziałem związkowcom, że od 2016 roku do 2018 roku będą stopniowe podwyżki płac dla 19 instytucji kultury. Do tej pory na wzrost wynagrodzeń wydaliśmy około 6,6 mln zł brutto. Zależało mi przede wszystkim na muzeach, które dziś nie są jeszcze w odpowiedni sposób finansowane. Na październikowym spotkaniu podkreśliłem, że chociaż na ten rok podwyżek już nie będzie, ponieważ nie mamy zabezpieczonych na to pieniędzy w budżecie, to wzrost płac nastąpi w 2018 roku. Będzie on dużo wyższy niż wcześniej zapowiadaliśmy – mówi W. Mazurkiewicz.

ZOBACZ TEŻ:

Magdalena Boczarska o różnicach w aktorskich gażach. "Pewnie tak jest, że mężczyźni są lepiej opłacani"

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news.pl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
Weź się ogarnij PiSaku. Każdy, powtarzam, KAŻDY rząd ma kulturę w d****. Jeśli nawet pojawią się pieniądze, to idą na imprezy, nie na ludzi. A PiS ponoć taki narodowościowy, każe animatorom i muzealnikom pracować za 1900 zł, a sobie takie premie. No, ale oni przecież ciężko pracowali, zasłużyli...
i
inflanty
A domagajcie się, domagajcie! I tak gó...o dostaniecie! niby dlaczego? "domagaczy się" w dziejach świata,
było wielu.Zygmunt III Waza domagał się Inflantów, Mao Tse Tung domagał się Tajwanu, a ostatnio niejaki ryży domagał się i nadal domaga się wysokiego odszkodowania
od chińskiej firmy Covec, która porzuciła budowę A2. Tak, że wpisujecie się na bardzo długą listę tzw. "domagaczy się", szkoda, że na waszym domaganiu się, sprawa się zakończy!
M
M
Solidarność przypomniała sobie o pracownikach :-) Śmiechu warte tak ten związek dba o pracowników kultury że cała komisja w CK Zamek przechodzi do innego związku. Żółty ugodowy związek "Solidarność" nie rozumie czym owa solidarność jest, ważniejsze jest wchodzenie władzy i szefostwu w d..e
Dodaj ogłoszenie