MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poznań: Prezydent elekt poszukuje kobiety... na zastępczynię

Bogna Kisiel
Jacek Jaśkowiak
Jacek Jaśkowiak archiwum
Jacek Jaśkowiak wygrał w drugiej turze wyborów prezydenckich. Poparło go ponad 86 tys. poznaniaków. Na jego rywala - Ryszarda Grobelnego zagłosowało prawie 59,7 tys. osób. Frekwencja wyborcza w Poznaniu wyniosła 35,6 proc. R. Grobelny przyjął wynik z pokorą, podziękował mieszkańcom za 16 lat współpracy i szykuje się do przekazania steru rządów.

QUIZ: CO WIESZ O JACKU JAŚKOWIAKU, NOWYM PREZYDENCIE POZNANIA?

- Komisarz wyborczy w ciągu siedmiu dni powinien zwołać sesję, podczas której nowy prezydent złoży ślubowanie - tłumaczy Marek Kalemba, dyrektor Biura Rady Miasta. I dodaje, że wtedy właśnie nastąpi wręczenie insygniów władzy czyli łańcucha prezydenckiego Jackowi Jaśkowiakowi.

- Sesja prawdopodobnie odbędzie się w poniedziałek, w ratuszu - przewiduje Grzegorz Ganowicz z PO, przewodniczący Rady Miasta. - Wybór wiceprzewodniczących rady oraz powołanie komisji planujemy przeprowadzić na jutrzejszej sesji.

Kompletowanie zespołu

Ten tydzień będzie przełomowy. J. Jaśkowiak musi skompletować zespół najbliższych współpracowników. - Trwa przeciąganie liny - twierdzi polityk opozycyjny. - Kandydatów jest więcej niż miejsc do wzięcia.

Wiele wskazuje na to, że pewniakami do wzięcia stanowisk zastępców prezydenta są dwaj radni Platformy - Jakub Jędrzejewski oraz Mariusz Wiśniewski.

CZYTAJ TEŻ: Jacek Jaśkowiak: Kim jest nowy prezydent Poznania [ZDJĘCIA]

- W czwartek spotykam się z prezydentem elektem. Wtedy będzie coś więcej wiadomo - twierdzi Mariusz Wiśniewski, ucinając wszelkie dywagacje. I dodaje: - Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.

Wśród ewentualnych kandydatów pojawia się też nazwisko Tomasza Lewandowskiego, szefa klubu radnych SLD, który w drugiej turze poparł J. Jaśkowiaka. Nowy prezydent potwierdza, że spotka się z radnym SLD.

- Oddaję swoją wiedzę i doświadczenie do dyspozycji - deklaruje T. Lewandowski podkreślając, że ze spokojem czeka na telefon od J. Jaśkowiaka.

Jeden z prominentnych działaczy PO pytany o szanse T. Lewandowskiego na stanowisko zastępcy prezydenta, odpowiada zwięźle: - Nie sądzę.
W środowisku poznańskiej Lewicy zdania są podzielone. Jedni namawiają go do przyjęcia tej funkcji, inni odradzają.

- Gdyby przyjął to stanowisko, popełniłby błąd - mówi jeden z poznańskich polityków. Jego zdaniem, realizacja niektórych postulatów zgłoszonych przez SLD będzie trudna do zrealizowania. Powątpiewa np. czy realne jest wybudowanie w tak krótkim czasie 4 tys. mieszkań komunalnych. Jeśli nie wywiąże się z przedwyborczych obietnic, rozliczą go wyborcy. Gdy wcześniej sam zorientuje się, że jest to niemożliwe, musiałby podać się do dymisji. Wtedy "odpłynie" w polityczny niebyt. - I skończy, jak Hinc - przewiduje ten sam polityk.

W trakcie kampanii J. Jaśkowiaka pojawiał się też Łukasz Mikuła, jako kandydat na zastępcę prezydenta od spraw zagospodarowania przestrzennego. Jego kompetencje podkreślał sam Jaśkowiak. T. Lewandowski uważa, że prezydent powinien otaczać się ludźmi, którzy mają wiedzę o mieście, a Mikuła ją ma. - Dobrze byłoby, gdyby Łukasz się zdecydował - mówi T. Lewandowski.

Sam zainteresowany twierdzi, że nikt z nim na ten temat nie rozmawiał. - Pewniejsze może być kierowanie przeze mnie komisją polityki przestrzennej - uważa Ł. Mikuła, ale jednocześnie zaznacza, że gdyby prezydent Jaśkowiak widział go jako swojego zastępcę, to: - Dam się wykorzystać.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Ł. Mikuła raczej pozostanie radnym. Prezydent elekt poszukuje kobiety na stanowisko zastępcy prezydenta. Miałaby się ona zająć właśnie polityką przestrzenną i sprawami społecznymi. Prawdopodobnie pod tym kątem trwa przegląd kadr, m.in., w Urzędzie Marszałkowskim.

W otoczeniu eksperckim - nie w każdym przypadku związanym z przynależnością do PO - szuka się czwartego zastępcy prezydenta. Miałby on odpowiadać za część spraw związanych z gospodarką komunalną, bo część tej dziedziny spadłaby na barki M. Wiśniewskiego. Natomiast J. Jędrzejewski ma odpowiadać za oświatę, sport i kulturę.

Dzielą władzę w radzie

We wtorek spotykają się radni Platformy. Wybiorą przewodniczącego klubu oraz ustalą, jakimi komisjami w radzie chcą kierować. Jednym z kandydatów na szefa klubu radnych PO jest Marek Sternalski. Jego zdaniem, sytuacja w radzie zmieniła się, będzie mniej polityki i łatwiej o kompromis. Z tego powodu liczy, że gdyby został szefem klubu bez problemu pogodzi tę funkcję z kierowaniem komisją. - Chciałbym zająć się polityką prorodzinną - deklaruje M. Sternalski.

We wtorkowy wieczór przedstawiciele klubów radnych spotkają się, by "podzielić" między siebie komisje. SLD jest zainteresowane gospodarką komunalną, kulturą i komisją samorządową lub zdrowia. Dla PiS istotne są komisje: budżetu, polityki przestrzennej, rewitalizacji i sportu. Mówi się, że przewodniczącym komisji oświaty zostanie Przemysław Alexandrowicz z PiS.
Wiele wskazuje na to, że pojawią się też nowe komisje, np. właśnie polityki prorodzinnej. Niewykluczone, że komisja budżetu, nadzoru właścicielskiego, rozwoju gospodarczego i promocji miasta zostanie podzielona na dwie. Jedna miałaby zająć się budżetem i finansami, a druga funduszami europejskimi.

W środę na sesji zostaną powołane komisje, a wybór ich przewodniczących nastąpi na posiedzeniu poszczególnych komisji. Jutro też rada uzupełni skład prezydium. SLD ma reprezentować Katarzyna Kretkowska, PiS - Michał Grześ. Jeśli M. Wiśniewski zostanie zastępcą prezydenta, a wiele na to wskazuje, to wiceprzewodniczącą Rady Miasta z Platformy będzie Urszula Mańkowska.

Koalicja PO - SLD w Radzie Miasta jest pewna, przynajmniej na ten moment. A co z PiS? - Każde rozwiązanie jest możliwe - uważa Szymon Szynkowski vel Sęk. - Jesteśmy otwarci na rozmowy z nowym prezydentem w ważnych sprawach programowych, gotowi do współpracy.

PiS oczekuje rzeczywistych zmian w kluczowych sferach życia miasta takich, jak transport publiczny czy oświata. Nie zamierza jednak angażować się w ryzykowne pomysły. Problemem są kwestie ideologiczne. - Nie jest dobrze, gdy prezydent reprezentuje jednostronne poglądy. Powinien być prezydentem wszystkich poznaniaków - wskazuje Sz. Szynkowski vel Sęk.

Ewakuacja w urzędzie

Tymczasem w Urzędzie Miasta trwa akcja "ewakuacja". Pakuje się prezydent Grobelny i jego najbliżsi współpracownicy. Z pewnością na stanowisku dyrektora Wydziału Kultury i Dziedzictwa nie ostanie się Robert Kaźmierczak. Nie będą to jedyne zmiany kadrowe w magistracie. Przed nimi staną także miejskie instytucje i spółki. Np. wymiana szefów ZTM czy ZKZL jest prawie pewna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski