Poznań: Propagandowy tekst miejskiego portalu to policzek dla mieszkańców Poznania

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Wycinka w Poznaniu
Wycinka w Poznaniu Polska Press
Propagandowy tekst opublikowany przez urzędników poznańskiego magistratu na miejskim portalu poznan.pl o wdzięcznym tytule: „Coraz więcej drzew w Poznaniu”, informujący, że Poznań to zielona metropolia nigdy nie powinien się ukazać. To policzek dla mieszkańców, stowarzyszeń ekologicznych, przyrodników.

To także jawna propaganda, w momencie kiedy w ostatnich, nawet nie miesiącach, a tygodniach, doszło w Poznaniu do masowej wycinki drzew: nad Wartą, na Starołęce, przez parkiem Wilsona, nad jeziorem Maltańskim. Każda z nich spotkała się z krytyką ze strony poznaniaków i żądaniem wyjaśnień. To propaganda, gdy krytykuje się nową ulicę Święty Marcin, mówiąc o niej „betonowa pustynia”, czy park Rataje, który nie dość, że pod wodą, to także parkiem jest tylko w nazwie. Prezydent Jaśkowiak po publikacji równie propagandowych tekstów w telewizji publicznej zapowiedział jej bojkot. Czy dziś mieszkańcy mają iść w ślady prezydenta i powinni zbojkotować portal miejski?

Miasto zamiast milczeć, bo przecież nikt nie spodziewa się posypania głowy popiołem, publikuje tekst, w którym chwali się, że urząd chroni kliny zieleni, rewitalizuje istniejące oraz tworzy nowe parki. Chroni? Kiedy od lat nie może poradzić sobie z inwestorem wycinającym nielegalnie drzewa w zachodnim klinie zieleni? Tworzy? Kosztem pięknych drzew, które od lat dziko rosły? W momencie, gdy ścina się je do pnia i pozostawia pustynię, oszukując przy tym mieszkańców, którym wcześniej obiecano rozmowy i konsultacje?

A to nie wszystko! Bo przecież pod koniec tekstu zapowiadana jest kolejna wycinka w tym roku, w pasie drogowym – aż 450 drzew! Dodatkowo miejski radny ze Starego Miasta alarmuje o wycince kolejnych drzew w parku Wieniawskiego. Ale drodzy mieszkańcy, nie martwcie się. Zrobimy nowe nasadzenia – informuje portal miejski. Gdzie? Ano w ogrodach, gdzie drzewa już są – np. dendrologicznym, bo przecież gdy wybudujemy park w miejscu drzew, na okazałe klony nie będzie już miejsca. Albo nasadzimy nowe, ale mniejsze – dużo więcej wydamy pieniędzy na zakup nowych roślin, bo przecież tak dbamy o zieleń. A jeśli się nie przyjmą? Trudno. I tak poszło z kasy mieszkańców.

Ten, kto zlecił przygotowanie tego propagandowego tekstu ma albo spory tupet, albo uważa mieszkańców Poznania za ignorantów. Nie jesteśmy ignorantami, leży nam na sercu dobro przyrody. Świadczyć może o tym chociażby to, ile młodych osób pojawiło się w piątek na ulicy Półwiejskiej, by wziąć udział w Młodzieżowym Strajku Klimatycznym w Poznaniu.

Zgadzam się z jednym – tereny zielone to ogromny atut Poznania. Jako jedno z nielicznych miast w Polsce mamy tyle pięknych terenów w centrum, jak Cytadela czy Sołacz. Dbajmy o nie. Cytując moją koleżankę, przyrodnika „sztuką jest nie wyciąć jedno i zasadzić dwa razy więcej, ale tak pielęgnować aby te stare rosły jak najdłużej i żeby nie trzeba było wycinać”.

Poniżej publikuję zestawienie tekstów, które w ostatnim czasie redakcja "Głosu" popełniła na temat wycinki drzew:

Czytaj także:

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Domino
Wyciąć, zniszczyć, spalić. A potem obiecać "że będziemy sadzić". Kompletny obłęd... Każde drzewo jest na wagę złota! To tlen i czystsze powietrze!
p
przew. KDO
Wczoraj, na zebraniu nadzwyczajnym, Komisja Dialogu Obywatelskiego ds. środowiska przyrodniczego, podobnie jak wcześniej Rada Osiedla Stare Miasto, przegłosowała wniosek do prez. Jaśkowiaka o odwołanie z funkcji dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej - to odpowiedź na pytanie czy Poznań jest miastem ekologicznym, czy dba o zieleń miejska
O
Obserwator
Widac wyraznie...,ze decyzje wlodarzy miasta sa takie same jak pisowskie...,czyli my jestesmy najwazniejsi... Jest to nie liczenie sie z mieszkancami naszego miasta,a konsekwencja beda wyniki wyborow...
P
Piotr
Jankowiak musi odejść że swoją ekipą. Nic dobrego dla Poznania.
Ć
Ćśog
Olka, Olka, a co leśnicy mają z tym wspólnego? Jeśli już ktoś chce w jakiejś sprawie działać, to może warto zacząć od ustalenia właściwego adresata swoich postulatów? A nie działać jak ta baba, która złożyła reklamację u swojego dostawcy internetu na zepsutą lodówkę, bo kupiła ją przez internet.
G
Gość
Akurat w sprawie Starolęki mieszkancy walczyli o zachowanie drzew. Obiecano im to a potem i tak wycieto!
M
Mona
Słowo "park" kiedyś kojarzące się przede wszystkim z zielenią nabrało innego znaczenia. Otóż wycina się zdrowe stare drzewa aby zrobić park, a najważniejsze są tereny przeznaczone na zabawę. Tak, jakby nie można było połączyć i drzew, i terenów przeznaczonych na place zabaw. Zgroza.
M
Mieszkaniec
Brawo Pani Marto...Dodam jeszcze że planowana wycinka dużych 19 drzew w Parku Wieniawskiego może zostać wykonana. Po wycince olbrzymich lip (kompozycyjnie uzasadnionych w danym miejscu) na Ostrowie Tumskim nic mnie już nie zdziwi...Chyba miasto uwzięło się na drzewa, tylko tych decyzji już nikt nigdy nie odwróci. Można postawić mur, budynek, zbudować nową drogę, a stu letnie drzewa ???? - nigdy już ich nie zobaczymy w miejscach bezsensownych wycinek. Dodatkowo musimy się poważnie obawiać - bo wczoraj dyrektor Zieleni Miejskiej Tomasz Lisiecki ( z wykształcenia ogrodnik) zapowiedział, że w mieście najlepiej wyciąć wszystkie drzewa 100 letnie.
O
Olka
Często mieszkańcy podczas wycinki są bierni. Trzeba od razu działać i sprawdzać dlaczego wycinka ma miejsce.Dopiero po fakcie słychać głosy sprzeciwu. A trzeba działać natychmiast. Kiedyś słowo leśnik brzmiało dumnie - teraz to obelga!
Dodaj ogłoszenie