Poznań: Protest pracowników portierni w budynkach należących do miasta. "To wyzysk" [ZDJĘCIA, WIDEO]

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
W piątek o godzinie 13.00 pod urzędem miasta w Poznaniu odbył się protest w sprawie pracownic i pracowników portierni miejskich budynków, zatrudnianych przez firmy zewnętrzne. Nie chcą oni być zatrudniani na umowach śmieciowych.
W piątek o godzinie 13.00 pod urzędem miasta w Poznaniu odbył się protest w sprawie pracownic i pracowników portierni miejskich budynków, zatrudnianych przez firmy zewnętrzne. Nie chcą oni być zatrudniani na umowach śmieciowych. Łukasz Gdak
W piątek o godzinie 13.00 pod urzędem miasta w Poznaniu odbył się protest w sprawie pracownic i pracowników portierni miejskich budynków, zatrudnianych przez firmy zewnętrzne. Nie chcą oni być zatrudniani na umowach śmieciowych.

Sprawę nagłośniła Izabela Terlecka, która pracowała w portierni budynku miejskiego przy ul. Ratajczaka, gdzie swoją siedzibę mają Teatr Ósmego Dnia, Fundacja Malta, biura poselskie. Pracowała w ochronie na zlecenie firmy zewnętrznej. Stanowisko straciła zaraz po tym, jak zaczęła domagać się swoich praw.

- Czuję się pokrzywdzona. Dlaczego ja także nie mam pracować za najniższą krajową? Pracowałam za 8 złotych na godzinę. Gdy spytałam co z ZUS-em, zapewnili mnie, że płacą. Gdy po przejrzeniu dokumentacji w ZUSie okazało się, że płacą, owszem, ale tak jakbyśmy przepracowali godzinę miesięcznie, to zaprotestowałam. W ten sposób straciłam pracę - opowiada pani Iza.

Miesięcznie Izabela Terlecka pracowała po 250 godzin. - 12 godzin trwała zmiana, potem 12 godzin przerwy i znów praca. Były i dniówki i nocki - wspomina pani Iza.

W podobnej sytuacji są także inni pracownicy, chroniący i strzegący miejskich budynków, należących do Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych, którzy są zatrudnieni przez firmy zewnętrzne. Sytuacja dotyczy 30 osób, pracujących w 6 budynkach miejskich.

- To wyzysk - stwierdzili protestujący.

Protest pracowników portierni w budynkach należących do miasta:

Organizatorem piątkowego wydarzenia była OZZ Inicjatywa Pracownicza, do której zgłosiły się osoby poszkodowane.

- Występowaliśmy już w obronie sprzątaczek, zatrudnionych przez firmy outsourcingowe, które pracowały w budynkach Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Uniwersytetu Przyrodniczego, poznańskich sądów. Rok w rok zgłaszają się do nas osoby, które czują się poszkodowane taką formą zatrudnienia - mówi Jarosław Urbański z OZZ Inicjatywa Pracownicza.

- Wiele wskazuje na to, że uzyskane przez instytucje publiczne tą drogą oszczędności, były możliwe jedynie dlatego, że outsourcingowani pracownicy i pracownice byli wykorzystywani, nie tylko poprzez ekstremalne zaniżanie wynagrodzenia, ale także nieopłacanie składek na ubezpieczenia społeczne, czy nieponoszenia przez firmy odpowiednich nakładów na BHP - dodaje.
Obok niskich wynagrodzeń - 8 złotych za godzinę, pracownicy wymieniają jeszcze długi czas pracy, zwlekanie z wypłatą pieniędzy, zatrudnienia na umowy śmieciowe. W najbardziej ekstremalnych przypadkach pracownicy i pracownice nie otrzymywali swojego wynagrodzenia w ogóle. Swoich roszczeń musieli dochodzić na drodze sądowej.

- Teoretycznie w sierpniu tego roku sprawa uległa zmianie. Bowiem część pracowników firmy zewnętrze zatrudniły na umowę o pracę, ale na... 1/16 etatu, chociaż pracują zdecydowanie dłużej. Z częścią osób, które zaprotestowały umów nie przedłużono - zwraca uwagę Urbański. - Żadna klauzula nie zapewni przestrzegania prawa. Trzeba te firmy kontrolować, a nikt z urzędu tego nie robi. To wstyd, że instytucje publiczne dają taki przykład - dodaje.

- Najpierw ludzie, potem zysk - skandowali protestujący.

Czytaj też: Dwustu pracowników MOPR-u protestowało pod siedzibą urzędu miasta [ZDJĘCIA, WIDEO]

Zdaniem Urbańskiego dla urzędu miasta to wygodne zatrudniać pracowników przez firmy outsourcingowane. - Miasto na tym oszczędza, firmy wygrywają przetargi, oferując niskie kwoty, ale dzieje się to kosztem pracowników i nieprzestrzegania praw pracowniczych. Kwoty, które w przetargu były oferowane przez tę firmę, jednoznacznie wskazują, że wykonanie usługi będzie możliwe jedynie przy łamaniu praw pracowniczych i stosowaniu wyzysku - zwracają uwagę protestujący.

OZZ Inicjatywa Pracownicza domaga się, by miasto skończyło z zatrudnianiem osób do miejskich jednostek przez wykorzystywanie firm outsourcingowych. - Instytucje publiczne powinny wyznaczać pewne standardy. Dlatego miasto powinno skończyć z tą fikcją i zatrudnić pracownice i pracowników portierni nawet za najniższą krajową. Umowa o pracę i opłacany ZUS dla tych 30 pracowników - tego się domagamy - zaznacza Urbański.
Pani Iza wsparcie znalazła także w pracownikach Teatru Ósmego Dnia, którzy także pojawili się na piątkowym proteście.

- Mamy nadzieję, że pani Iza wróci do nas i będzie nas witała swoim uśmiechem każdego dnia. To osoby, z którymi widzimy się na co dzień, które kierują do naszych instytucji, pracują w ochronie. Panie bywają całą noc w budynku, nawet w sytuacjach niebezpiecznych. Firma nawet nie dbała o ich bezpieczeństwo, nie było grupy interwencyjnej, która mogłaby przyjechać w sytuacji kryzysowej od razu. Grupa interwencyjna znajdowała się w Szczecinie - zwrócił uwagę Szymon Bojdo, przedstawiciel Teatru Ósmego Dnia. - Miasto musi zatrudnić te osoby!

OZZ Inicjatywa Pracownicza petycję w tej sprawie przekazała do sekretariatu miasta. Protestujący w drzwiach minęli prezydenta Jacka Jaśkowiaka, który nie znalazł czasu na rozmowę z nimi. Poproszona o komentarz przez dziennikarzy wyszła rzecznik urzędu miasta - Hanna Surma.

- Petycja jak najbardziej zostanie przeczytana i rozpatrzona, jak każda inna - zapewniła H. Surma.

To kolejny protest pod poznańskim urzędem miasta w tym tygodniu. W środę, w Dzień Pracownika Socjalnego przed urzędem zebrali się zatrudnieni w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Poznaniu, asystenci rodzin i koordynatorzy.

Zobacz także:

W Dzień Pracownika Socjalnego zatrudnieni w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Poznaniu, asystenci rodzin, koordynatorzy protestowali pod siedzibą urzędu miejskiego.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Poznań: Dwustu pracowników MOPR-u protestowało pod siedzibą ...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ech
wszystkie firmy oferujące "outsourcing pracowników" powinny zostać natychmiast zdelegalizowane, bo one wszystkie zarabiają na każdej godzinie pracy danego człowieka, za "pośrednictwo". Toć to zwykłe niewolnictwo, narzucane "Administracyjnie". Powinny zostać tylko te agencje, które jednorazowo otrzymują wynagrodzenie za to, że dostarczą firmie pracownika, który zostanie przez tę firmę zatrudniony. Ale od tego są podobno urzędy pracy...
k
kibol
Nie takie flagi!Tęczowe!Pan prezydent wtedy będzie z wami rozmawiał.
P
Poznaniak
Podobno jesteśmy tacy zachodni, proeuropejscy, cywilizowani, i w ogóle. Wstyd!!! Ile miasto zaoszczędzi na takim działaniu? kilkanaście tysięcy miesięcznie? Na prawo i lewo szasta się pieniędzmi, tylko na ludzi nie ma. Może Pan Prezydent zainteresuje się w końcu losem swoich pracowników? Tak dumnie mówił po wygranych wyborach jak to ciężko się u niego pracuje. A co z warunkami pracy i płacy? Gdzie ta europa Panie Prezydencie???
Dodaj ogłoszenie