Poznań: Przyjechał na chrzest, zostaje na trzy miesiące. W areszcie

SAGA
Udostępnij:
Do aresztu trafili mężczyźni, którzy - zdaniem śledczych - przed sklepem zaatakowali poznaniaka.

Mężczyzna od kilku lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Do Polski przyjechał niedawno, jak planował - dosłownie na kilka dni. Zaprosił go kolega, któremu urodziło się dziecko. Rodzina wyprawiała maluszkowi chrzciny. Ojciec poprosił kolegę z Anglii, by został ojcem chrzestnym. To właśnie ta uroczystość była powodem przyjazdu do Poznania.


Czytaj także:
Poznań: Pobicie na Jeżycach
Poznań: Pobicie na śmierć - prokuratura zarzutów jeszcze nie zmieniła

Kryminalni opowiadają, że dzień przed chrzcinami panowie wybrali się jednak do sklepu spożywczego, po alkohol. Tam zauważyli mężczyznę, który im się nie spodobał. Odczucia były wzajemne. - Co się tak patrzysz? - zdążył powiedzieć spotkany przed sklepem. Wtedy został uderzony butelką. Cios spowodował między innymi uraz czaszki.

Mężczyzna trafił do szpitala, a napastnicy wrócili do domu. Następnego dnia brali udział w uroczystości w kościele. Później odwiedzili ich policjanci z komisariatu Poznań Grunwald. Obaj podejrzani zostali zatrzymani.

Prokuratura uznała, że mężczyźni nie tylko spowodowali poważne obrażenia głowy ofiary - ich działanie oceniła jako występek chuligański. A przepisy zakładają, że jeżeli sprawcy działają publicznie i bez powodu (albo z oczywiście błahego powodu), okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego nie mogą liczyć na wyrozumiałość. Gdy sąd uznaje oskarżonych winnymi takiego czynu, orzeka karę przewidzianą za takie przestępstwo, ale w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Czy takie zarzuty wobec podejrzanych się utrzymają? Postępowanie jeszcze trwa. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował na trzy miesiące obu mężczyzn.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie