Poznań: Pustostany? To już nie problem

BEM
Waldemar Kryszkowski
Waldemar Kryszkowski Fot. PZ
W miejskim zasobie w Poznaniu jest około 700 pustostanów. Trzysta to lokale w kamienicach do sprzedaży albo w budynkach wyłączonych z użytkowania przez PINB. 400 to mieszkania, które systematycznie będą trafiały do najemców albo osób z wyrokami eksmisyjnymi, ale z prawem do lokalu socjalnego.

W Poznaniu jest 400 pustostanów. To dużo, ale mniej nie będzie. W ubiegłym roku miastu udało się zagospodarować 280 (sprawdzić, opisać, przygotować dokumentację i kosztorysy robót, a w części także zasiedlić). W tym samym czasie 250 zostało opuszczonych, bo najemcy zmarli albo wyprowadzili się.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Będzie 700 mieszkań komunalnych w tym roku?
Nie chcą bloków komunalnych na Naramowicach
Głuszyna: Na blokach komunalnych zawisły wiechy
Jest już stu chętnych lokatorów na mieszkania komunalne

-Problem pustostanów nie będzie, bo nie może zostać rozwiązany. tak duża jest rotacja - mówi Jarosław Pucek, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. - Najważniejsze dla nas jest, by wszystkie sprawnie przechodziły od stanu opróżnienia do zagospodarowania.

Miasto w przetargu wybrało 19 firm, także spoza Poznania, które kolejno remontują opuszczone mieszkania. dziennie wydawane są im 2-3 komplety kluczy do pustostanów. Niektóre będą wykorzystane na lokale socjalne. Te, których remont może być bardzo kosztowny - wystawiane są na przetarg. Ostatnio było ich 22. Podobnie lokale, które mają ponad 80 metrów kwadratowych.

Nad ich dalszym losem, po "zarejestrowaniu" przez ZKZL, czuwają 4 zespoły. Jednak najważniejszą rolę w zagospodarowaniu poznańskich, miejskich pustostanów pełni Waldemar Kryszkowski, pełnomocnik dyr. ZKZL.

Z Waldemarem Kryszkowskim, pełnomocnikiem dyrektora ZKZL ds. pustostanów rozmawia Beata Marcińczyk

Ile obecnie jest pustostanów w miejskim zasobie?

Waldemar Kryszkowski: - Ogólna ich liczba to około siedemset, ale nie znaczy to, że to 700 pustych mieszkań. Około trzystu pustostanów to lokale w budynkach przeznaczonych do rozbiórki, w opróżnionych kamienicach, które będą przez miasto sprzedawane, albo lokale w katastrofalnym stanie technicznym. Są wśród nich także lokale, które nie są i nigdy nie będą mieszkaniami. Gros z nich przydzielano ludziom po wojnie. Obecnie nie spełniają warunków, jakie powinno spełniać mieszkanie.

Odwiedza Pan pustostany. W jakim są stanie?

Waldemar Kryszkowski: - Te, które mogą zostać w przyszłości zamieszkane są w dostatecznym albo najwyżej dobrym stanie technicznym. Takie, do których można by się wprowadzić, powiedzmy po większych porządkach, to wyjątki. Generalnie większość to te zniszczone.

ZKZL liczy szacunkowo, że remont jednego pustostanu kosztuje około 25 tysięcy złotych. To dużo, zwłaszcza gdy lokal jest niewielki.
Waldemar Kryszkowski: - Czasem remont ma bardzo szeroki zakres. Tak bywa, gdy lokator użytkował go niezgodnie z przeznaczeniem - na przykład tam, gdzie mieszkaniec hodował koty, albo zrobił lokum przechodnie dla okolicznych zbieraczy odpadów.

Dwa lata temu grzmieliśmy, że w mieście są setki pustostanów, że miasto nie wie, ile ich jest, że nic z nimi nie robi, a ludzie czekają latami na mieszkanie. Potem powstał w ZKZL specjalny zespół, ale wyniki nie zadowalały dyrektora, któremu wciąż o tej sprawie przypominały media. Kilka miesięcy temu zadanie powierzono Panu. Może Pan pochwalić się wynikami?

Waldemar Kryszkowski: - Już wcześniej położyliśmy nacisk na to, by przede wszystkim docierała do nas szybciej informacja o lokalu. Wiadomość od zarządcy do ZKZL dociera w ciągu kilku dni. Wyniki? W ubiegłym roku wyremontowaliśmy 100 pustostanów, a w ciągu trzech miesięcy tego - już 80.

Kto decyduje, co dalej z pustostanem?
Waldemar Kryszkowski: - O dalszym jego losie decydują cztery zespoły zadaniowe. Jeśli znajduje się w budynku wspólnoty możemy go polecić do sprzedaży. Możemy też spróbować wynająć pustostan za remont, albo, jeśli to mieszkanie o powierzchni powyżej 80 metrów kwadratowych wynająć w przetargu ofertowym. Czwarta możliwość to zasiedlenie go przez osoby z wyrokiem eksmisyjnym z prawem do lokalu socjalnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie