Poznań: Społecznicy przygotowują się do startu w wyborach...

    Poznań: Społecznicy przygotowują się do startu w wyborach samorządowych

    Anna Jarmuż

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Poznań: Społecznicy przygotowują się do startu w wyborach samorządowych
    1/2
    przejdź do galerii

    Poznań: Społecznicy przygotowują się do startu w wyborach samorządowych ©Janusz Romaniszyn

    Członkowie poznańskich stowarzyszeń przygotowują się do startu w wyborach samorządowych. Plany są ambitne: działacze społeczni mają zasiąść zarówno w Radzie Miasta, jak i spróbować swoich sił w wyborach prezydenckich. Z propozycją utworzenia jednej listy społeczników wystąpiło już wcześniej stowarzyszenie Prawo do Miasta. W czwartek o utworzeniu społecznego komitetu wyborczego o nazwie "Poznaniacy" poinformowali... My-Poznaniacy.
    - Pragniemy mieć w swoich kręgach osoby, które nie są uwikłane w partyjną, ideologiczną i ogólnopolską politykę - mówi Beata Anna Polak ze Stowarzyszenia My-Poznaniacy. - Jesteśmy przekonani, że taka formuła zarządzania miastem już się wyczerpała.

    W komitecie wyborczym zasiąść mają przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń, organizacji społecznych, rad osiedli oraz wszyscy ci, którzy chcą działać na rzecz miasta. Warunek jest jeden: bezpartyjność. Jak zapewniają My-Poznaniacy, rozpoczęły się już pierwsze rozmowy w tej sprawie, również z Prawem do Miasta.

    Za najistotniejsze problemy do rozwiązania My-Poznania-cy uznają: zrównoważony rozwój, budownictwo komunalne, transport publiczny i ożywienie wyludnionego centrum miasta.

    - Liczymy na wysokie poparcie. Mamy pozytywne doświadczenia z poprzednich wyborów samorządowych. Trzy lata temu poparło nas 10 procent poznaniaków - mówi Anna Wachowska-Kucharska. - Liczymy, że tym razem poparcie wyniesie 17-20 procent.

    Członkowie nowo powołanego komitetu podkreślają, że nie planują kosztownej kampanii wyborczej. Dla nich kampanią "jest bowiem codzienna i żmudna praca na rzecz społeczeństwa".

    Kto może być kandydatem "Poznaniaków" na prezydenta? Na razie nie wiadomo. Niewykluczone, że będzie to Włodzimierz Nowak lub Anna Wachowska-Kucharska. Zdaniem My-Poznaniaków na listach wyborczych powinno być jak najwięcej kobiet.

    WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
    NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!


    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Eco-Osholom

    Grobelny jest bezpartyjny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Z tego wynika, że Grobelny mógłby być znakomitym kandydatem komitetu, bo "nie jest uwikłany w partyjną, ideologiczną i ogólnopolską politykę..."

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wydmuszka?

    Marceliniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Zdjęcie mocno nieadekwatne do artykułu, a treści zasadniczo słuszne, tylko osoby mało przekonujące i jakby bez realnego zaplecza nawet we własnym środowisku.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Elementarne braki

    4321 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nie mają wiedzy, doświadczenia umiejętności zarządzania, posiadają tylko chęć zdobycia władzy.
    Niebezpieczny bałagan na horyzoncie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Obiektywnie

    t (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Wielu z nich ma doświadczenie w radach osiedli. Zaangażowanie społeczne i wiedza o mieście zupełnie przerastają wiedzę radnych, których zaskakują nawet problemy z przyciskami na skrzyżowaniach....rozwiń całość

    Wielu z nich ma doświadczenie w radach osiedli. Zaangażowanie społeczne i wiedza o mieście zupełnie przerastają wiedzę radnych, których zaskakują nawet problemy z przyciskami na skrzyżowaniach. Wiedzę techniczną też wielu społeczników - oczywiście nie wszyscy - ma na wysokim poziomie.
    Przez całe lata działali społecznie, bez dążenia po władzę. Zmieniają formę, ale po to, by być skutecznym.
    Z pewnością jednak politycy wyspecjalizowani w politykowaniu uważają ich za niebezpieczeństwo na horyzoncie.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo