Poznań sprzed pół wieku. Zobacz niezwykłe zdjęcia Starego Rynku, MTP i Świętego Marcina!

SZKI
Pół wieku to szmat czasu. Postanowiliśmy zajrzeć do archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego i poszukać zdjęć Poznania z przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Zobaczcie, jak wyglądał Stary Rynek, kiedy jeszcze swobodnie jeździły po nim samochody, ciężarówki i autobusy. Prezentujemy również archiwalne zdjęcia Świętego Marcina, Międzynarodowych Targów Poznańskich i placu Wolności. Zajrzyjcie do galerii Poznania sprzed pół wieku i przenieście się w czasie!Zobacz też: 30 zdjęć przedwojennego Poznania. Nie uwierzysz, jak pięknie wyglądał! [GALERIA]Na zdjęciu Stary Rynek w 1973 roku. Z lewej Domki Budnicze. Za nimi Ratusz. Widoczne także samochody - m.in. autobus Jelcz 043.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Narodowe Archiwum Cyfrowe
Pół wieku to szmat czasu. Postanowiliśmy zajrzeć do archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego i poszukać zdjęć Poznania z przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Zobaczcie, jak wyglądał Stary Rynek, kiedy jeszcze swobodnie jeździły po nim samochody, ciężarówki i autobusy. Prezentujemy również archiwalne zdjęcia Świętego Marcina, Międzynarodowych Targów Poznańskich i placu Wolności. Zajrzyjcie do galerii Poznania sprzed pół wieku i przenieście się w czasie!

Potwierdzone: szczepionka Moderny działa na mutacje koronawirusa

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adwokat i Lekarka
29 stycznia, 12:12, Gość:

Pamiętam Poznań sprzed pół wieku. To było kolorowe wesołe miasto, mimo ciężkich warunków życia w tzw. " komunie " Aż się nie chce wierzyć, że centrum miasta, ulice Swięty Marcin ( Wtedy Marcinkowskiego ), Fredry, czy Plac Wolności tętniły życiem.Było mnóstwo małych sklkepików, kolorowych reklam, neonów itp. Kultowe restauracje jak Arkadia, Adria, WZ, czy Moulin Rouge przyciągały gości targowych i turystów . Po reformacji ustrojowej miasto zdechło. Pazerność i niekompetencja kolejnych włodarzy miasta doprowadziły do tego, że Poznań jest nazywany

" miastem emerytów ". Po godz. 20. miasto zasypia, a właściwie umiera i oprócz kilku knajpek na Starym Rynku nie ma gdzie się podziać. Organizatorzy dużych imprez koncertowych omijają Poznań szerokim łukiem ( martwe miasto nie zapewni frekwencji ) Szczęśliwie dzięki dotacjom unijnym, udało się trochę unowocześnić wygląd i infrastrukturę, ale to wszystko. Np. z pozoru nowoczesne centrum dworcowo - handlowe ( bardziej handlowe ) też " zdycha "po godz. 20.a np. schody ruchome prowadzące na główną halę z ulicy Dworcowej, są nieczynne od dwóch miesięcy i wszyscy mają to w dupie. Żeby nie całodobowy Mac Donald's nie byłoby co zeżreć na dworcu w nocy. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku na Dworcu Głównym funkcjonowały całodobowe bary, kioski, czy sklepiki.Jest mi przykro to stwierdzić, bo jestem poznaniakiem prawie od urodzenia. ale to miasto umiera.

Mieszkam tu od 23 lat i z bólem muszę się z Tobą zgodzić. Z żoną rozważamy przyprowadzke do Wrocławia. Tam to jest życie!

G
Gość

Pamiętam Poznań sprzed pół wieku. To było kolorowe wesołe miasto, mimo ciężkich warunków życia w tzw. " komunie " Aż się nie chce wierzyć, że centrum miasta, ulice Swięty Marcin ( Wtedy Marcinkowskiego ), Fredry, czy Plac Wolności tętniły życiem.Było mnóstwo małych sklkepików, kolorowych reklam, neonów itp. Kultowe restauracje jak Arkadia, Adria, WZ, czy Moulin Rouge przyciągały gości targowych i turystów . Po reformacji ustrojowej miasto zdechło. Pazerność i niekompetencja kolejnych włodarzy miasta doprowadziły do tego, że Poznań jest nazywany

" miastem emerytów ". Po godz. 20. miasto zasypia, a właściwie umiera i oprócz kilku knajpek na Starym Rynku nie ma gdzie się podziać. Organizatorzy dużych imprez koncertowych omijają Poznań szerokim łukiem ( martwe miasto nie zapewni frekwencji ) Szczęśliwie dzięki dotacjom unijnym, udało się trochę unowocześnić wygląd i infrastrukturę, ale to wszystko. Np. z pozoru nowoczesne centrum dworcowo - handlowe ( bardziej handlowe ) też " zdycha "po godz. 20.a np. schody ruchome prowadzące na główną halę z ulicy Dworcowej, są nieczynne od dwóch miesięcy i wszyscy mają to w dupie. Żeby nie całodobowy Mac Donald's nie byłoby co zeżreć na dworcu w nocy. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku na Dworcu Głównym funkcjonowały całodobowe bary, kioski, czy sklepiki.Jest mi przykro to stwierdzić, bo jestem poznaniakiem prawie od urodzenia. ale to miasto umiera.

G
Gość

Stare dzieje. Aż przykro patrzeć i wspominać. To se ne wrati.

Dodaj ogłoszenie