Poznań: Straż miejska nie lubi patroli. Woli zakładać blokady na koła

Błażej Dąbkowski
W ubiegłym roku strażnicy miejscy założyli ponad 21 tys. blokad. Z audytu wynika, że częściej powinni oni sięgać po lżejszą formę represji, czyli pouczenie
W ubiegłym roku strażnicy miejscy założyli ponad 21 tys. blokad. Z audytu wynika, że częściej powinni oni sięgać po lżejszą formę represji, czyli pouczenie archiwum
Udostępnij:
Rozbuchana biurokracja i niepotrzebne struktury - taki obraz poznańskiej straży miejskiej wyłania się z audytu przeprowadzonego przez miasto.

W drugiej połowie kwietnia na biurko prezydenta Poznania trafił audyt straży miejskiej, który przez 3 miesiące przeprowadzano na zlecenie jego zastępcy Mariusza Wiśniewskiego. Do tej pory nie zapoznał się z nim, najbardziej zainteresowany, czyli komendant Wojciech Ratman, gdyż od 16 lutego przebywa na zwolnieniu lekarskim. Wiśniewski nie ukrywa, że taka sytuacja mocno go niepokoi.

Czytaj też:

- Skierowałem wniosek do ZUS-u w tej sprawie, bo uważam, że należy to sprawdzić i wyjaśnić. Nie mnie oceniać, czy komendant jest chory, ale jego nieobecność utrudnia pracę straży. Mimo wszystko wierzę, że ten problem zostanie szybko rozwiązany - mówi wiceprezydent. Jak się dowiedzieliśmy, od 16 lutego Ratman już pięciokrotnie okazywał zwolnienie lekarskie. Ostatnie z nich kończy się w przyszłym tygodniu - 13 maja. - W tym okresie komendant był w pracy jeden dzień, 16 marca - informuje Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej. Czy wróci do pracy? Nie wiadomo, choć próbowaliśmy kontaktować się z Wojciechem Ratmanem, ten nie odebrał od nas telefonu. Wiele wskazuje, że może on stracić stanowisko. Jako komendant, który szefem municypalnych został w 2009 r., nie był najlepiej oceniany przez swoich pracowników, wytykających mu zatrudnianie kolegów, emerytowanych policjantów. Słów krytyki nie szczędzili mu także radni. - Straż miejska pod jego rządami obrała moim zdaniem zły kierunek. Nie może tak być, że głównym zadaniem municypalnych jest trzepanie mandatów i dostarczenia pieniędzy do miejskiego budżetu - uważa Szymon Szyn-kowski vel Sęk, szef klubu radnych PiS.

Jak funkcjonowała straż pod przewodnictwem komendanta Ratmana? Audyt pokazuje, iż królowała tam biurokracja, tracono czas na przygotowywanie czasochłonnych raportów, struktura organizacyjna była rozbudowana mocniej niż w policji, dochodziło także do sytuacji, w których na ulicach brakowało patroli, ponieważ zbyt wiele osób w jednym czasie przebywało na urlopach.

Sonda: Czy strażnikom miejskim należy się podwyżka?

- Na niektóre nieprawidłowości zwróciłem już uwagę, zanim zleciłem audyt. Nie ma na przykład sensu przygotowywanie raportów co dwa tygodnie, bo odrywa to strażników od ich obowiązków nawet na kilka dni - tłumaczy Mariusz Wiśniewski.

Kontrola, jak twierdzi zastępca Jacka Jaśkowiaka, ukazała też niepotrzebne rozbudowanie struktury organizacyjnej, złożonej z aż pięciu stopni. Od komendanta, przez jego zastępcę, naczelnika, kierownika, strażnika, aż po pracownika samorządowego. - Reforma wydziałów, pod którymi znajdują się poszczególne referaty, jest więc konieczna. Dzięki temu uwolni się ludzi, którzy będą mogli pójść w teren - mówi Wiśniewski.

Na 48 stronach audytu pojawia się także kilka absurdów, jak choćby fakt, że w referacie obsługującym Nowe Miasto i Wildę, szatnia dla strażników jest oddalona od niego o ok. 10 minut pieszo. - Podobnie jest ze składnicą akt, która powinna znajdować się w komendzie na pl. Kolegiackim, a tak nie jest - wskazuje Wiśniewski. Jednak audyt wykonany w straży miejskiej wskazuje nie tylko na konieczność zmian strukturalnych. Kontrolerzy twierdzą bowiem, iż municypalni stali się nazbyt represyjni, wskazując tym samym na zbyt małą ilość działań eliminujących przyczyny wykroczeń. Tylko w ubiegłym roku założono ponad 21 tys. blokad na koła samochodu, teraz ma się to zmienić, wcześniej niewiele zrobiono, by temu zapobiec.

- Bolączką jest brak zintegrowanego narzędzia informatycznego wspomagającego zarządzenie strażą miejską, także na poziomie działań prewencyjnych. Dzięki niemu osoby, które pierwszy raz stawiają auto w niedozwolonym miejscu, można by tylko pouczać - mówi wiceprezydent. O tym, jakie będą ostateczne wnioski wyciągnięte z kontroli, mamy przekonać się do końca czerwca, kiedy zostanie opracowany nowy regulamin straży oraz struktura.

- Zajmie się tym specjalny zespół ds. przygotowania nowej struktury straży miejskiej. W jego skład wejdą przedstawiciele wydziału zarządzania kryzysowego, policji, wydziału organizacyjnego i strażnicy miejscy z różnych poziomów - kończy Wiśniewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adwokat Diabła
Staż Miejska obecnie łamie podstawowe standardy państwa prawa :
Prawo do obrony
zasadę wolności
zasadę domniemania niewinności.
Działa w sposób niewspółmierny do zagrożenia.
Obciąża budżety miast i gmin.
Łupią mieszkańców z byle powodu dla pieniędzy są gotowi na wszystko .
Decyzja o likwidacji jest słuszna . Wielu rozsądnych polaków chętnie by zlikwidowała Straż Miejską ,
gdyby tylko była okazja do referendum .
Obecnie ma Staż Miejska złą opinię zajmuje się drobiazgami głównie wlepianiem mandatów.
Nieliczni tylko strażnicy są rzetelni i pomagają mieszkańcom w poważnych sprawach.
Tych najczęściej wyrzucają bo są nie opłacalni za mało przynoszą dochodu!!!
E
Egon
Tak jest, nie zapominajcie strażnicy o wyczynach tych panów i nie oszczędzajcie bloczków mandatowych. Róbcie w stosunku do nich to co przez lata wam kazali. Jak nie będą mieli już nic do powiedzenia, to będą bardzo mili i będą się uśmiechać. A to są zwykłe szumowiny.
P
Pinokio
Pokomunistyczne popierdułki won.
S
Strasznik
I nie poprzestać na wydaleniu (najlepiej dyscyplinarnym), tych gamoni z pracy. Im się jeszcze należy prokurator, taczka z gnojem i opluwanie na ulicy. Tak ku przestrodze dla innych idiotów łasych na stołki i pieniążki.
e
egzekutor
I co ,,panie" szczur, sądziłeś, że sprawiedliwość cię nie dopadnie. Podwinął ogon i na zwolnienie. W rury tam jest twoje miejsce. Zabierz z sobą tych przydupasów zomoskich i animka (WM), tego frajera co to do GW na ciebie donosił aby na stołek z-ca wskoczyć. Kadra mataczy i frajerów.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie