Poznań: Szpital dziecięcy powstanie jednak przy Lutyckiej?

Paulina Jęczmionka
W XIX-wiecznym budynku szpitala przy ul. Krysiewicza brakuje miejsc. Warunki leczenia dzieci są fatalne. Kolejne remonty na nic się zdadzą. O potrzebie budowy nowej placówki mówi się od lat.
W XIX-wiecznym budynku szpitala przy ul. Krysiewicza brakuje miejsc. Warunki leczenia dzieci są fatalne. Kolejne remonty na nic się zdadzą. O potrzebie budowy nowej placówki mówi się od lat. Archiwum
Udostępnij:
W listopadzie ubiegłego roku wszystko wydawało się przesądzone. Marszałek województwa ogłosił, że nowy Szpital Matki i Dziecka powstanie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) i będzie pilotażowym projektem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Ale już miesiąc później, pod wpływem opozycji, rozważania koncepcji budowy wróciły do początku. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie.

Projekt PPP trafi do kosza?
14 oddziałów, 420 łóżek, 24 poradnie, SOR, blok operacyjny, szkoła rodzenia - tak, według koncepcji marszałka, miał wyglądać nowy szpital dziecięcy.

ZOBACZ:
Pogadali sobie, szpitala nie ma...

Po latach oczekiwań na budynek, który zastąpi pękającą w szwach siedzibę przy ul. Krysiewicza, coś w końcu w sprawie drgnęło. Drgnęło, ale tylko na chwilę, bo opozycji nie spodobała się decyzja o PPP (Prywatny inwestor wybuduje szpital, zaciągając kredyt. Spłaci go województwo, dzierżawiąc budynek przez ok. 25 lat).

- Postawienie wielkiego szpitala za 400 mln zł, w formule PPP oznaczałoby, że województwo będzie musiało zapłacić wraz z odsetkami ok. 1,2 mld zł - mówi Marek Niedbała, radny SLD. - A naszym zdaniem, samorząd może sam wybudować mniejszy szpital, bez części ginekologicznej, którą mamy w Szpitalu Św. Rodziny.

Z SLD zgadza się również PiS. Radni wyliczyli, że mniejsza lecznica kosztowałaby ok. 250 mln zł i województwo mogłoby zaciągnąć na nią kredyt. Marszałek zgodził się na ponowną analizę sprawy.

- Sądziłem, że koncepcja PPP została przeanalizowana i nie budzi żadnych wątpliwości - tłumaczy marszałek Marek Woźniak. - Ale skoro one pojawiły się wśród radnych i części środowiska medycznego, zgodziłem się usiąść do stołu. Nie oznacza to powrotu do początku, bo dziś jesteśmy bogatsi o wiele analiz. To sprawdzenie, czy dzisiejsza sytuacja - zarówno zewnętrzna, jak i samorządu - nadal potwierdza, że decyzja o PPP jest jedyną słuszną.

Połączyć szpital z Lutycką
A podczas wczorajszego spotkania marszałka m.in. z radnymi, dyrektorami szpitali i rektorem U. Medycznego okazało się, że przekonania nie ma nie tylko co do sposobu finansowania, ale nawet wielkości szpitala i jego lokalizacji.

- Przez 10 lat zmieniły się warunki - przekonuje dr Jacek Profaska, dyrektor szpitala matki i dziecka przy Krysiewicza. - Przyszedł kryzys gospodarczy, spadła liczba urodzeń. Potrzeby są dziś inne, więc wydaje się, że trzeba zmienić nieco koncepcję. Budowa olbrzymiego szpitala z wielu względów może być niemożliwa.

A skoro mowa o mniejszej placówce, w której miałaby znaleźć się tylko pediatria, to pojawiły się pomysły na zmianę lokalizacji. Lecznica mogłaby powstać przy ul. Lutyckiej i połączyć się z tamtejszym Szpitalem Wojewódzkim. - To wydaje się najlepsza opcja, bo radykalnie ograniczy koszty, pozwoli lepiej wykorzystać sprzęt - ocenia Błażej Spychalski, radny PiS. Tego samego zdania jest też Marek Niedbała z SLD.

- Podczas rozmów kilka lat temu wszystkie strony jasno powiedziały, że regionowi potrzebny jest kompleksowy, wysoko i wielospecjalistyczny szpital matki i dziecka. Teraz znów mówią, co innego - stwierdza z kolei Leszek Wojtasiak, były wicemarszałek z PO, który zajmował się służbą zdrowia, w tym i sprawą lecznicy. - Jeśli chcą małego szpitala dla Poznania, to może miasto powinno go budować? Ktoś musi wziąć w końcu odpowiedzialność za decyzję. Inaczej dyskusja potrwa kolejne lata - dodaje.

Co ciekawe, marszałek Marek Woźniak zdaje się mieć inne stanowisko. Wskazuje, że koncepcję połączenia Szpitala Matki i Dziecka z Lutycką warto przeanalizować, bo "perspektywa może być obiecująca".

Tu rodzi się jednak pytanie: W jakiej perspektywie może rozpocząć się budowa szpitala - sztandarowej propozycji Platformy? Marszałek przyznaje, że w tym roku nie ma szans. Tylko, że w tym roku kończy się też kadencja samorządu. Woźniak twierdzi jednak, że po to właśnie są rozmowy, by wypracowany projekt zachował ciągłość polityczną.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bj
Uważam, że nowy szpital dziecięcy powinien zostać wybudowany przy szpitalu na ulicy Szwajcarskiej, ponieważ po tej stronie Warty nie mamy takiego obiektu, a najbliższy to Krysiewicza, który nie spełnia norm europejskich. Zatem, w przypadku choroby dziecka można powiedzieć, że my mieszkańcy prawobrzeżni jesteśmy pozbawieni specjalistycznej pomocy lekarskiej.
Dodaj ogłoszenie