Poznań: Szpitale w końcu będą miały lądowiska dla...

    Poznań: Szpitale w końcu będą miały lądowiska dla helikopterów

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Brak przyszpitalnego lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na rok przed Euro - to nie wygląda najlepiej. Na szczęście za kilka miesięcy aż dwa szpitale w Poznaniu mają mieć lądowiska z prawdziwego zdarzenia.
    Jeszcze w czerwcu ma być oddane lądowisko przy Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia, w którym tworzone jest centrum urazowe. Nie mogło go zresztą w tym miejscu zabraknąć, skoro na Szwajcarską mają trafiać najcięższe przypadki z całej Wielkopolski - ofiary katastrof, poważnych wypadków i pożarów. Nierzadko będą transportowane właśnie na pokładzie śmigłowca i nie ma już możliwości, by lądowały gdzie indziej niż na Szwajcarskiej. Chyba że będzie to Lutycka, gdzie nowe lądowisko jeszcze w tym roku chce uruchomić Szpital Wojewódzki; niebawem ogłosi przetarg na jego budowę.

    - To, którym dysponujemy teraz, nie spełnia żadnych warunków bezpieczeństwa- mówi Janusz Bonowski, zastępca dyrektora ds. administracyjnych. - Kilka razy w miesiącu lądują na nim śmigłowce, ale piloci lądują na własną odpowiedzialność. Nie ma sensu ich narażać.

    Ze starego lądowiska nie zostanie nic - betonowa płyta będzie skuta, a na jej miejsce zostanie wylana nowa. Również oświetlenie będzie prosto z fabryki. I chociaż taniej jest zbudować lądowisko niż kupić nowy rezonans magnetyczny, nie jest to mały wydatek. Dlatego oba - to przy Szwajcarskiej i to przy Lutyckiej - wsparła UE w ramach programu "Infrastruktura i Środowisko - Działania i Rozwój Systemu Ratownictwa Medycznego". Do lądowisk, które mają kosztować 3,5 mln złotych, dołożyła prawie 3 mln złotych.

    W ramach tego samego programu Unia dołożyła również pogotowiu lotniczemu, które jest właśnie w trakcie przetargu na budowę, modernizację oraz doposażenie 10 swoich baz. Na tej liście jest także Poznań.

    - Większość naszych baz to relikty z lat 60. i 70. - mówi Justyna Sochacka, rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - W Suwałkach dysponujemy na przykład kontenerami i namiotowym hangarem. W innych miejscach nie jest lepiej.

    W Poznaniu zdecydowano się na postawienie na Ławicy nowej bazy, czyli zaplecza socjalno-operacyjnego, hangaru, płyty postojowej dla śmigłowca i stacji paliw. Będzie kosztować około 5 mln złotych. Żeby startujący z niej śmigłowiec mógł oficjalnie lądować na Szwajcarskiej czy Lutyckiej, potrzeba, żeby oba lądowiska znalazły się w wykazie Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

    - Jeżeli dokumenty będą w komplecie, to akredytację powinny otrzymać w ciągu trzech miesięcy - zapewnia rzecznik ULC Katarzyna Krasnodębska.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo