Poznań: Taaaaka ryba Krzysztofa Solarka. Szczupak - gigant

BEM
Krzysztof Solarek i jego szczupak gigant. Fot. Andrzej Szozda
Ma ok. 107 centymetrów długości a waży ponad 10 kilogramów - szczupak gigant został złowiony w niedzielę kilka minut po godz. 16 na poznańskich szachtach w okolicy Strumienia Junikowskiego.

- Czekałem na niego 37 lat, tyle czasu mam kartę wędkarską - mówi rozentuzjazmowany Krzysztof Solarek z Dębca. Szczupaka złowił na żywca. - Łowiłem na karasia. Poczułem, że to musi być spora sztuka. Potem szczupak wyskoczył na metr w górę, chciał się wyrwać. Bałem się, że go stracę. Poszedł w wodę, chciał się schować.

Na szczęście dla pana Krzysztofa tuż obok wędkował jeszcze ktoś i przyszedł z pomocą.

- Gdyby ten człowiek mi nie pomógł nic by z tego nie wyszło. Szczupak dwa razy uciekał z podbieraka - relacjonuje K. Solarek.
10 lat temu pochwalił się w "Głosie" 6-kilogramowym szczupakiem wyłowionym w Warcie. 5 lat temu kilogramowym borowikiem szlachetnym.

- W sobotę też byłem na rybach w Swarzędzu, ale przyniosłem "tylko" lina, szczupaka i płotki, ot tak na kolację. Na tego "krokodyla" czekałem całe życie - szczęśliwy wędkarz nie może jeszcze ochłonąć. Rybę ma zamiar zaoferować którejś z poznańskich restauracji, ale bez głowy, bo te jako trofea kolekcjonuje.

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lukaszsz

Brawo...dla wedkarza....a ty staraz miejska mozesz skoczyc czyli gowno zrobisz w tej sprawie czy wedkarz sprzedal szczupaka czy nie......cwelu jebany

k
krzysztof

regulamin zabrania sprzedaży ryb złoewionych w wodach PZW szkoda ze wczesniej o tym nie czytałem ale dowiem sie co mozna w sprawie zrobic

g
gość

Ja chciałbym tylko zauważyć, że jeśli ten pan miał zamiar sprzedać tę rybę restauracji, to również miał zamiar złamać prawo, bowiem Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb w pkt. 3.4 c) wyraźnie mówi, że wędkarzowi nie wolno sprzedawać złowionych ryb. Pytanie czy do tego doszło?
Szczupak bardzo piękny, pewnie wielu z nas do końca życia takiego nie złowi.

W
WK

dołączam się. DUPEK i tyle ... szkoda ze zaoferuje restaruacji bo sam sie mogl udławic. Aparat cieć by sobie kupił i foty robil na żywej rybie i do ramki a nie zabijac takie wielkie ryby. Szkoda w tym wypadku ze nie mamy dziczy bo bym jemu ucial leb i zasuszył.

P
Piskorz

Nie miałem szczęścia w całej swojej karierze wędkarskiej do takiej ryby. Być może i nigdy takiej ryby nie złowię..a czemu? A temu że tak jak pisał Gilbert nasze wody są mocno skłusowane. Łowca tej ryby nie złamał regulaminu i wydaje się wszystko w porządku. Poczekajmy jeszcze kilka lat gdy okazem będzie szczupak mierzący 70 cm i wtedy człowiek zrozumie jak mocno trzeba zdegradować środowisko by zrozumieć swój błąd.Przepisy nie zwalniają nas od myślenia i warto czasami podjąć własną,niezależną decyzję.

G
Gilbert

Jeden z wędkarzy napisał że to wielkie szczęście złowić taką rybę w naszych skłusowanych wodach. Rzeczywiście ! Wędkarz który zabiera do konsumpcji tak dużego drapieżnika nie jest nikim innym. Jest kłusownikiem. W żadnym cywilizowanym europejskim kraju przepisy, ale też zwykły rozum na to nie pozwalają. W sprawach wędkarstwa jesteśmy jako naród poza Europą.

p
piciuir

Dokładnie tak jak mówicie przez takich starych padalców nie ma ryb w Polsce.Obecnie jestem za granicą i powiem wam,że stare pokolenie robi to wszędzie nawet tu.Siedem lat temu było tu masa takich ryb teraz jak się złapie jedną metrówkę w roku to cud!Trzeba tępić takich!!!

l
leszcz

Przecież Marcin zacytował wypowedź tego starego mięsiarza, że zabrał szczupaka, lina itd na kolację.

l
leszcz

Wędkarz zgodnie z przepisami nie ma prawa sprzedawać swojego połowu! A ten cholerny dziadek nie dość żę wziął rybę, której nie portrzebuje, to jeszcze na bezczel mówi że ją sprzeda! A łeb na ścianę. Wstyd! Przez takich jak ten stary cap nasze wody są coraz bardziej puste!

e
es

Sam żeś mięsiarz, trzeba było wypuścić a nie jechać teraz po innych że ryb nie ma.

M
Marcin

smakowalo ty stary h..ju?? "W sobotę też byłem na rybach w Swarzędzu, ale przyniosłem "tylko" lina, szczupaka i płotki, ot tak na kolację" wlasnie przez was staruchow w Polscie nie ma ryb! od malego nauczyliscie sie zapelniac zamrazalki to pelna i teraz dopiero wyszedl tego efekt jakim jest stan ryb w naszych wodach! klusole i miesiarze!!

!!!!!!!!!!! NIE GRATULUJE !!!!!!!!!

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

.....

NIE GRATULUJE!

ż
żal

Gratuluje szczupaka bo taki okaz w dzisiejszych czasach to tyle samo co 5 w totka a juz napewno w wielkoposce najbardziej pustynnym rejonie polski zaraz po Łódzkim.

Szkoda ze taka wielka ryba zakonczyla zywot skwiercząc na patelni ale ZIOMEK pewnie kroi wszytsko co ma płetwy i ogon ba wszystko od wylęgu żerującego w góre bo etyczny wędkarz juz nie mowie o fanatycznym noł kilowcu tylko o normalnbym wędkarzu to nie bierze metrowych okazów pewnie jakby byc bambrem to hodował by swinie do 300kg i takie stare przetluszczone by wcinał drapiąc sie po pempku :[

w
wędkarz

Ryba nawet z hakiem w pysku , uciętym gdzieś blisko przy haku przeżyje , tym bardziej że jest duża. Ma 80% szans że da rade i hak zardzewieje i wypadnie.

r
rybak

Do Wędkarz Polak: Typowe populistyczne gadanie, ale ten elektorat tak juz ma. Kłania sie brak logiki i zdrowego rozsądku, ale to niemal domena samozwanczych patriotow. W II RP takie cos uchodzilo za szczyt bezczelnosci - na taka range pracowalo sie latami.
Świnie i kurczaki są hodowane sztucznie wiec nie wiem co to ma do rzeczy, dziki szczupak rośnie latami na taką wagę, musial miec "dobre" geny by tak dlugo przezyc. Ciekawe czy szczupaki z zarybien tak dobrze beda sobie radzic? A sytuacja wyzej, to legalne klusownictwo. Wszyscy dobrze wiemy kto kieruje PZW. To jest BETON. Okradanie rzek nie przeszkadzalo nikomu od lat i teraz mamy takie skutki jak widac, ryb coraz mniej, czesc wymarla i szczupak kiedys tez podzieli te losy bo znam zbiorniki na ktorych w ciagu roku zostal tak przetrzebiony ze kiedy 3 lata temu lapalo sie na krotkim wypadzie po pracy kilka wymiarowek , (na bezzadziorowych hakach, ktore i tak wedrowaly z powrotem do wody)to dzisiaj nie ma tam NIC. Karty nie wykupuje drugi rok i dopoki beton bedzie trwal to nie zobacza ani grosza. Zawiesilem hobby, ale oko na klusownikow i pzw bede mial caly czas.

Dodaj ogłoszenie