Poznań: Tańsze żłobki prywatne, a dzieci jest... mniej

    Poznań: Tańsze żłobki prywatne, a dzieci jest... mniej

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Za pobyt dzieci w żłobkach prywatnych rodzice płacą podobnie jak w miejskich placówkach

    Za pobyt dzieci w żłobkach prywatnych rodzice płacą podobnie jak w miejskich placówkach ©Przemyslaw Świderski

    Na ten rok miasto podpisało umowy prawie z 60 żłobkami prywatnymi na dofinansowanie 1712 miejsc kwotą 14,8 mln zł. Każde z tych miejsc jest miesięcznie dotowane kwotą 700 zł. Po pierwszych trzech miesiącach okazało się, że z 1712 miejsc 719 nie zostało wykorzystanych.
    Za pobyt dzieci w żłobkach prywatnych rodzice płacą podobnie jak w miejskich placówkach

    Za pobyt dzieci w żłobkach prywatnych rodzice płacą podobnie jak w miejskich placówkach ©Przemyslaw Świderski

    W miejskich żłobkach było i nadal jest za mało miejsc, by mogły one przyjąć wszystkich chętnych. Rodzice i właściciele niepublicznych placówek długo przekonywali władze Poznania, że ten problem można rozwiązać, dofinansowując pobyt dzieci w prywatnych żłobkach. Przełom nastąpił w lipcu 2012 r., kiedy to miasto zdecydowało się na dotację 300 miejsc (do każdego po 400 zł miesięcznie).

    W tym roku sytuacja diametralnie uległa zmianie.
    Na dofinansowanie pobytu maluchów w prywatnych żłobkach zarezerwowano 15 mln zł. Samorząd miesięcznie dopłaca po 700 zł do każdego miejsca. Dzięki temu rodzice za pobyt dziecka płacą podobnie, jak w miejskich placówkach. Ale miasto postawiło warunek.

    – Liczy się nie tylko zamieszkanie w Poznaniu, ale także tutaj trzeba płacić podatki – mówi Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych. I dodaje, że urząd ogłosił konkurs, w którym mogły wziąć udział zarejestrowane placówki niepubliczne: – Podpisaliśmy umowy prawie z 60 żłobkami prywatnymi na dofinansowanie 1712 miejsc kwotą 14,8 mln zł.

    Niektórzy sądzili, że teraz więcej rodziców zechce skorzystać z tej formy opieki, jeśli opłata za pobyt dziecka nie będzie wygórowana. – Tymczasem po rozliczeniu pierwszego kwartału okazało się, że 719 miejsc nie zostało obsadzonych – wskazuje M. Pietrusik-Adamska.

    Dlaczego? Być może z uwagi na okres zwiększonych zachorowań na grypę rodzice woleli nie posyłać dziecka do żłobka.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Droga impreza, ale warto

    Gosia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Posłałam dzieci do "Wesołych Koziołków" - wiadomo, prywatny żłobek, więc zajęć jest więcej, poza tym panuje tam bardzo miła, przyjazna atmosfera, ale czesne... Bez dopłaty nie byłoby tak kolorowo,...rozwiń całość

    Posłałam dzieci do "Wesołych Koziołków" - wiadomo, prywatny żłobek, więc zajęć jest więcej, poza tym panuje tam bardzo miła, przyjazna atmosfera, ale czesne... Bez dopłaty nie byłoby tak kolorowo, choć w porównaniu do innych przedszkoli tego typu tragedii i tak nie mazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    biznes żłobkowy

    taxidriver (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Wreszcie widać jak Miasto uległo lobby żłobkowemu. Publiczne pieniądze poszły na miejsca w prywatnych żłobkach dzięki lobbystom usług żłobkowych będących stałymi bywalcami UM. Urzędnicy zaś nie...rozwiń całość

    Wreszcie widać jak Miasto uległo lobby żłobkowemu. Publiczne pieniądze poszły na miejsca w prywatnych żłobkach dzięki lobbystom usług żłobkowych będących stałymi bywalcami UM. Urzędnicy zaś nie chcą słuchać mieszkańców-rodziców, których większość nie chce posyłać dzieci do żłobków. A teraz rzekomo chodzi o grypę. Może wreszcie włodarze dostrzegą, że lepiej jak pieniądze idą za dzieckiem (bon opiekuńczy), a nie na żłobek. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przyczyna prosta

    rodzic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    w umowach zapisane jest ze dzieci chore nie powinny byc odstawiane do żlobka jednak wielu nieodpowiedzialnych rodzicow sie do tego nie stosuje. Pozniej choruje wiele dzieci, ale tylko niektorzy...rozwiń całość

    w umowach zapisane jest ze dzieci chore nie powinny byc odstawiane do żlobka jednak wielu nieodpowiedzialnych rodzicow sie do tego nie stosuje. Pozniej choruje wiele dzieci, ale tylko niektorzy rodzice maja dodatkowo nianki, taki biznes odpowiedzialnych rodzicow mnostow kasy kosztuje, ktorzy chorych dzieci nie posylaja. Wiec nie ma sensu w ogole posylac dzieciakow do zlobka bo po 2 dniach ida na 2 tygodnie "chorobowego". Sam tak mialem a wina lezy po stornie pracownikow zlobka, ktorzy maja na takie kwestie wyjebane i rodzicow co nie kochaja swoich dzieci i maja wyjebane na dzieci inne rodzicow.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo