3/30 Zamknij

- Jesteśmy strażakami ochotnikami po to, by ludziom pomagać w różnych okolicznościach, o różnej porze dnia, czy nocy. Przyjechaliśmy z Turkowic, z miejscowości

Łukasz Gdak

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

- Jesteśmy strażakami ochotnikami po to, by ludziom pomagać w różnych okolicznościach, o różnej porze dnia, czy nocy. Przyjechaliśmy z Turkowic, z miejscowości skąd pochodzi ten młody człowiek, mając nadzieję, że go znajdziemy - tłumaczy Wacław Szajrych, prezes zarządu oddziału gminnego OSP Turek. - W dodatku znamy rodzinę Michała Rosiaka i jego samego, tym bardziej poczuwaliśmy się, by przyjechać - dodaje.

Czytaj też: Co stało się z Michałem Rosiakiem? Policja zrobiła eksperyment. Sprawdź, co ustalono!

Przejdź dalej i zobacz kolejne zdjęcia --->
Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy