Poznań: Tysiące osób bez kablówki? Tym razem na Starym Mieście

Joanna Labuda
Mieszkańcy Starego Miasta mogą utracić sygnał telewizji kablowej. To nie pierwsza taka sytuacja
Mieszkańcy Starego Miasta mogą utracić sygnał telewizji kablowej. To nie pierwsza taka sytuacja 123rf
Po Winogradach i Swarzędzu, może przyjść pora na Stare Miasto, gdzie wyłączenie telewizji kablowej grozi 5 tys. gospodarstw domowych. Miesiąc temu informowaliśmy o konflikcie spółek City-Net oraz Inea. City-Net, który jest właścicielem sieci kablowej w Swarzędzu i okolicach, udostępniał ją Inei od 2006 r. Sytuacja zmieniła się, kiedy liczba klientów CN zaczęła gwałtownie maleć.

W połowie maja CN przełączył sygnał telewizyjny Inei, korzystającej z infrastruktury spółki. Telewizję kablową, którą dostarczała Inea, utraciło wówczas około 1,6 tys. gospodarstw domowych.

Teraz odcięcie telewizji kablowej może dotknąć mieszkańców ścisłego centrum miasta, ponieważ skonfliktowane spółki nie doszły do porozumienia. Dokładnie chodzi o tereny, gdzie właścicielem sieci jest właśnie spółka City-Net: od ul. Roosevelta do rzeki oraz od ul. Królowej Jadwigi po ul. Solną. City-Net wybudował na tym obszarze sieć w 1998 r. i - jak twierdzi - jest jej jedynym właścicielem.

- Inea świadczy usługi na naszej infrastrukturze 5 tys. klientów, ale współpraca od dawna się nie układa. Umowę Inei wypowiedzieliśmy już na początku 2012 r. W tej chwili nie podjęliśmy żadnych wiążących decyzji i nie wiemy jeszcze, jakie podejmiemy kroki - twierdzi Cezary Lewczuk, członek zarządu City-Net.

Kinga Podraza-Myszkowska, rzecznik Inei, którą abonenci informują, że CN planuje rozpoczęcie świadczenia własnych usług na terenie Starego Miasta, sytuację w centrum przedstawia w odmienny sposób.

- Jest to inna sytuacja niż w Swarzędzu. Na Starym Mieście City-Net ustanowił na rzecz Inea ograniczone prawo rzeczowe, które nie jest ograniczone w czasie i którego jedynie my możemy się zrzec, a tego nie zrobiliśmy. Złożone przez CN wypowiedzenie nie ma podstaw prawnych. Apelujemy do spółki o zaprzestanie kampanii dezinformacyjnej - mówi Kinga Podraza-Myszkowska i zapewnia, że ingerencja CN w sieć, którą użytkuje Inea, będzie bezprawna.

Mieszkańcy Starego Miasta mogą utracić sygnał telewizji kablowej. To nie pierwsza taka sytuacja

Zapytaliśmy mieszkańców Starego Miasta, co sądzą o wojnie telewizyjnej między spółkami. Większość z nich słyszała już o problemach, z jakimi musieli uporać się abonenci ze Swarzędza. Liczą na to, że spółki dojdą do porozumienia i nie ucierpią na tym klienci.

- Słyszałem o tym, co wyprawiało się w Swarzędzu. Mam nadzieję, że na Starym Mieście do takiej sytuacji nie dojdzie. Do tej pory byłem zadowolony z telewizji od Inei i nie chciałbym zmieniać dostawcy sygnału - mówi pan Tadeusz, mieszkaniec kamienicy przy ulicy Roosevelta.

Choć prezes City-Net nie chce komentować sytuacji na Starym Mieście, atmosfera jest bardzo napięta. Po nagłej utracie klientów w Swarzędzu, spółka zawiadomiła prokuraturę o wyrządzeniu szkody i prowadzeniu nieuczciwej konkurencji przez Ineę.

- Inea rozpoczęła budowę własnej sieci w Swarzędzu jeszcze w czasie trwania umowy, podpisanej z nami. Proponowali naszym abonentom nową umowę i pół roku darmowego dostępu do telewizji. Mieliśmy 5 tys. klientów, a po działaniach Inei pozostało ich zaledwie 1,5 tys. - argumentuje Cezary Lewczuk, który jest już po wstępnym przesłuchaniu.

O komentarz poprosiliśmy też przedstawicieli Inei.
- Nie widzimy jakichkolwiek podstaw do kierowania roszczeń w stosunku do nas zarówno na podstawie cywilnej, jak i karnej. Sąd wskazał, że umowa o współpracy nie zakazywała nam budowy sieci i oferowania własnych usług. W tej sprawie będzie toczył się proces pomiędzy spółkami - stwierdza Kinga Podraza-Myszkowska.

Winogrady też walczyły
Walka o świadczenie usług telekomunikacyjnych toczy się też między Ineą a Winogradzką Telewizją Kablową.
WTvK 1 lipca na kanałach wcześniej udostępnianych Inei włączyła własne programy telewizyjne. Około 4 tys. abonentów z osiedli Kosmonautów, Pod Lipami, Przyjaźni, Wichrowe Wzgórze oraz Zwycięstwa z dnia na dzień straciło dostęp do internetu, który dostarczała Inea. Zgodnie z decyzją prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o administracyjnym przedłużeniu umowy między PSM "Winogrady" i Ineą, Inea odzyskała jednak możliwość kontynuowania świadczenia usług swoim dotychczasowym klientom na Winogradach.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
City Net przespała sprawę
I wyhodowała sobie konkurencję, na własne życzenie. Trzeba było pracować nad ekspansją na rynku wielkopolskim gdy był jeszcze czas. W Centrum od zawsze jest tłok, przepychanki między Echostarem i Ineą to codzienność ale chociaż mieszkam tutaj od zawsze, to ulotki od firmy City Net sobie nie przypominam, za to te od dwóch wyżej wymienionych wyjmuję ze skrzynki regularnie.
B
Biniu
tak wygląda rodzący się kapitalizm silniejszego i z koneksjami lokalnymi. To wynik samowładzy jednej partii -PO.
B
Biniu
tak wygląda rodzący się kapitalizm silniejszego i z koneksjami lokalnymi. To wynik samowładzy jednej partii -PO.
Dodaj ogłoszenie