Poznań: Ulica Głogowska nie zostanie zwężona. Przynajmniej na razie

Anna Jarmuż
Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski spotkał się z mieszkańcami i przedstawicielami rad osiedli ws. zwężenia ul. Głogowskiej Paweł Miecznik
Wiceprezydent Poznania spotkał się z mieszkańcami i przedstawicielami rad osiedli. Tematem rozmów był pomysł zwężenia ulicy Głogowskiej.

Poprowadzenie ruchu dla jednośladów po obu stronach ulicy Głogowskiej było jednym z założeń Programu Rowerowego Miasta Poznania na lata 2017-2022. Choć całość projektu nie budzi większych zastrzeżeń, ten fragment wywołał spore kontrowersje.

- Mieszkańcy w zdecydowanej większości są przeciwni zwężeniu Głogowskiej. Boją się jeszcze większego zakorkowania tej ulicy - mówi Maria Łazarz, przewodnicząca zarządu Osiedla Św. Łazarz. - Ścieżki rowerowe powstaną na ulicach Jarochowskiego i Dmowskiego. Mieszkańcy uważają, że to powinno wystarczyć.

Podobnego zdania są radni osiedlowi z Fabianowa-Kotowa. Jak mówią, takie rozwiązanie będzie generować jeszcze większe korki. Wbrew temu, co się mówi, nie poprawi też bezpieczeństwa.

- Fabianowo-Kotowo to osiedle, które znajduje się na obrzeżach miasta. Tymczasem nadal nie ma tam parkingu dla osób wjeżdżających do Poznania - mówi jedna z mieszkanek osiedla. Podobne problemy są w innych częściach miasta.

- Sytuacja nie poprawi się, dopóki nie będzie parkingu na pętli Górczyn - zauważa Maria Łazarz.

Moto Głos - Odcinek 17:

Mieszkańcy Górczyna martwią się też, że zwężenie ulicy spowoduje jeszcze większe opóźnienia w ruchu tramwajów. - Zwężenie tak, ale dopiero w momencie, gdy będzie wybudowana ulica Dolna Głogowska - proponują poznaniacy z tej części miasta.

Wrócimy do dyskusji, ale najwcześniej w 2019 roku
Wiceprezydent Maciej Wudarski, który spotkał się w czwartek z mieszkańcami i radnymi osiedlowymi, zapewnił, że temat zwężenia ulicy Głogowskiej nie jest teraz brany pod uwagę.

- Usunęliśmy z projektu szczegółowy opis rozwiązań realizacji programu rowerowego - tłumaczy Maciej Wudarski.
Jak podkreśla, nie ma tam też dokładnych wytycznych dotyczących ulicy Głogowskiej. Urzędnicy skupili się jedynie na wyznaczeniu ogólnego kierunku.

- Wiadomo, że trasa rowerowa powinna prowadzić od Mostu Dworcowego w kierunku Górczyna. Na temat budowy układu rowerowego na Głogowskiej nie będziemy jednak rozmawiać ani dzisiaj, ani jutro - zapewnia Maciej Wudarski.

I dodaje, że dobrym czasem, aby powrócić do dyskusji na ten temat będą lata 2019-2020.

- Mamy analizę przepustowości i wiemy, że obecnie nie ma możliwości, by na istotnych skrzyżowaniach zwęzić ul. Głogowską do jednego pasa ruchu - mówi Maciej Wudarski.

Zapewnia, że jeśli takie rozwiązanie zostanie wdrożone, to nie wcześniej niż w latach 2020-2021. Być może do tego czasu uda się wypracować alternatywne rozwiązania - budowę ulicy Nowej Głogowskiej, wzmocnienie transportu publicznego czy propozycja trasy rowerowej w innym miejscu.

- Będziemy prowadzić szerokie wielokryteriowe konsultacje społeczne - obiecuje Maciej Wudarski.

Urzędnicy podkreślają, że w tej chwili chcą skoncentrować na trasach rowerowych, które nie są konfliktowe.

- Składamy projekt licząc, że zostanie on przez radnych zaakceptowany. Będzie on istotnym dokumentem kierunkowym - pokazującym, w jaki sposób mamy działać. Pozwalającym na realizację tego, co nie jest przedmiotem sporu - tłumaczy Maciej Wudarski.
Projekt Programu Rowerowego ma trafić na sesję Rady Miasta 16 maja. Wcześniej, był już kilkakrotnie wycofywany z porządku obrad (radni grozili, że w takiej formie go nie uchwalą).

Co czeka rowerzystów?
Programu Rowerowego Miasta Poznania na lata 2017-2022 zakłada, że za pięć lat w stolicy Wielkopolski powstanie około 150 kilometrów tras głównych ścieżek rowerowych, które połączą ze sobą najważniejsze punkty miasta.

„Program Rowerowy podąża za potrzebami swoich mieszkańców, którzy coraz częściej wybierają rower jako podstawowy środek transportu. Ma za zadanie wskazać działania prowadzące do wzmocnienia tego trendu i znaczącego wzrostu codziennego ruchu rowerowego w Poznaniu” - czytamy w projekcie.

Autorzy programu zakładają, że jego realizacja zapewni możliwość bezpiecznego i wygodnego poruszania się rowerem, doprowadzi do spadku liczby wypadków z udziałem rowerzystów oraz pozwoli uniknąć ofiar śmiertelnych wśród kierowców dwóch kółek.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

tylko, że przedmiotem sporu jest prawie wszystko bo zamiast budowac drogi rowerowe oni chcą zabierac pasy ruchu - zwężać,
albo robic scieżki kosztem miesc postojowych,
to jest po prostu ŻENADA, a rada miasta chce to przyklepać

G
Gość

zeby była jasność:
to NIE było spotkanie z mieszkańcami, dla mieszkańców!

k
krzysztof

Poznańscy radni zamiast wycieczek do Sewilli i innych miast Zachodu, może pojechaliby do Wrocławia i zobaczyli, co w polskich warunkach można zrobić dla komunikacji w mieście w ciągu kilkunastu lat. A w ogóle, to Poznaniowi potrzeba odpowiednika Hausmanna, który będzie miał odwagę przebudować miasto na miarę XXI wieku, a nie przerabiać je na skansen rowerowy

p
pomylenie pojęć

i cieszyć się że nie trzeba korzystać z niedziałającej komunikacji publicznej, śledzenia objazdów i autobusów zastępczych. A robienie z Poznania welodromu rowerowego, te Jacka J. i Wudarskiego maniactwo nie dotrwa do następnych wyborów !!!! Niech żyje normalność!

z
zatroskany

żeby się wykoleił??? Niedługo będzie trzeba przemykać ścieżkami rowerowymi do roboty!

p
pomylenie pojęć

i cieszyć się że nie trzeba korzystać z niedziałającej komunikacji publicznej, śledzenia objazdów i autobusów zastępczych. A robienie z Poznania welodromu rowerowego, te Jacka J. i Wudarskiego maniactwo nie dotrwa do następnych wyborów !!!! Niech żyje normalność!

j
jaaaaaa

ma SE jechać ulicą zgodnie z przepisami ruchu drogowego!!!

e
eM

Pewnie tylko dlatego są jeszcze chodniki na Głogowskiej, bo służą kierowcom do parkowania. Gdyby nie wolno im było na nich parkować, samochodowi terroryści podnieśliby wrzask domagając się likwidacji chodników, które przyczyniają się do tworzenia korków. Ulice poboczne w ogóle nie potrzebują pasów dla rowerów, bo już teraz można po nich rowerami jeździć. Tylko co, jeśli rowerzysta ma punkt docelowy właśnie na Głogowskiej? Ma se zamówić taksówkę?

z
zniechęcony

Głos rozsądku w radach osiedli, niestety po prezydencie Jaśkowiaku następcy będa musieli sprzątać, po dwóch latach żadnych dokonań oprócz namalowania czerwonych pasów na jezdniach.

z
zbl

A propos tramwaju. Jak idzie uruchamianie najnowszego dziecka Modetransu? Podobno miesiąc temu miał przewozić pasażerów.

Dodaj ogłoszenie