Poznań: Uniwersytet Ekonomiczny zamknął kierunek z powodu braku profesorów

Karolina Koziolek
Uniwersytet Ekonomiczny zamknął kierunek z powodu braku profesorów Waldemar Wylegalski
Na Uniwersytecie Ekonomicznej doszło do dość kuriozalnej sytuacji. Uczelnia zamyka kierunek studiów, ponieważ brakuje jej profesorów. Zwrócili się do nas rodzice studentów, którzy czują się zostawieni na lodzie. Ekspert ds. uczelni dziwi się z kolei, jak to możliwe, że tak duża i prestiżowa uczelnia ma problem z kadrą.

Około 30 studentów pierwszego roku pod koniec marca zostało poinformowanych o zamknięciu ich kierunku.

– Córka rozpoczęła studia we wrześniu ubiegłego roku na kierunku gospodarka przestrzenna na Wydziale Zarządzania. Zaliczyła I semestr i właśnie dziekan wydziału oświadczył iż kierunek będzie zlikwidowany, a studenci mają w ciągu tygodnia podjąć decyzję o przeniesieniu na inny kierunek – relacjonuje nam matka jednej ze studentek. – Uważam, że takie traktowanie studentów jest skandaliczne i bezprawne. Czy ktoś zdaje sobie sprawę z kosztów, jakie ponosimy my rodzice wysyłając dziecko na studia? – pyta kobieta.

Jako powód uczelnia podała – nie jak to zdarzało się wcześniej niewystarczającą liczbę studentów – ale brak profesorów, czyli tzw. minimum kadrowego.

To tylko fragment artykułu. Zobacz całość w serwisie Plus:

Państwowa uczelnia zamknęła kierunek z braku profesorów

(Info z Polski - 13.04.17)

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

ale przykład - a o tym oszustwie z ratownictwem medycznym w tej szkole już zapomniałeś?

m
matis

właśnie dlatego wole szkoły niepubliczne, wybór jest prosty, wyższa szkoła bezpieczeństwa, fachowa kadra, liczne promocje oraz wiele zajęć praktycznych

A
Absolwent

Studiowałem Matematykę i Ekonomię na jednej z bardziej wymagających uczelni w Polsce. Uwierz, że jest to wymagający kierunek. Musiałem sam się utrzymać, bo od rodziców nie miałem jakiejkolwiek pomocy. Sorry... Rodzice podnoszą alarm? A co to? Przedszkole czy już szkoła podstawowa? Wielka mi przyszłość narodu!

N
Normalny człek

Kurde rodzice ponoszą koszty nie dlatego, że uczelnia zlikwiduje kierunek i takie tam i takie tam. Po prostu szkoli się teraz na studiach bandę nierobów bo są studia zaoczne i co można pracować a weekendami studiować, tak są płatnę ale się zarabia. Osobiście wolałem iść na studia zaoczne aby sobie zarabiać już, za szkołę płaciłem sam i rodzice nie musieli mi za nic płacić. Pracy jest na tyle dużo w Poznaniu i okolicach, że znalezienie pracy i pójście na studia zaoczne nie jest problemem uczelni ale rodziców co dziecku się nie chce pracować.

G
Gość

Sancho bardzo lubi Don Kichotkę i stara się chronić ją przed nieprzyjemnościami,
jakie wynikają z jej dziwnych wyobrażeń o świecie.
Don Kichotka wszędzie widzi bandytów, damy w niewoli, olbrzymów i "idiotów",
z którymi musi walczyć, co jest przyczyną wielu jej kłopotów.
Dla Sancho Pansy "idiota" to drugie imię i miód na serce jako jedyny kontrargument.
Twój zawsze do usług "niepiśmienny wieśniak Sancho Pansa,
człowiek chciwy, chytry i pazerny,
ale jednocześnie rozsądny i trzeźwo patrzący na życie."

31 węzłowy Burke

Ktoś ma specyficzne poczucie humoru....31

E
Eh

Nie obraz się ale za moich czasów towarów uchodziła za łatwiejsza od ekonomii i zarządzania.

O
Ola

skoro nie wiesz po co, to znaczy że jesteś idiotą.

K
Komentarz

Gdy przeczytałam tytuł myślałam, że to żart. Ja rozumiem rodziców, którzy angażują się w problemy szkolne dziecka na etapie podstawowki i gimnazjum, ale rodzice, którzy wstawiają się za studentami. Te biedne dzieci nigdy się nie uwolnią od nadopiekuńczości, a kochani rodziciele gotowi będą interweniować u pracodawcy, że ich kochane dzieci kłopoty w pracy mają. Jeśli w dziekanacie zamiast studentów ich rodzice stoją to świat się kończy!

G
Gość

Czyli w trzy miesiące udało ci się zarobić tyle, by bez żadnych stypendiów i miejsca w akademiku się utrzymać? trochę komiczne, jakoże mieszkania taniej niż za 600zł raczej nie da się znaleźć. do tego dochodzą opłaty, wyżywienie i wszelkie inne wydatki, co daje przynajmniej 1000zł na miesiąc ;)

a
andrzej

właśnie szukam pracy na wakacje i mieszkam w poznaniu. Fajne pieniądze zarabia Pan, czy można spytać gdzie?

m
marci...n

Tak się składa, iż jestem studentem najtrudniejszych wg wszystkich wykładowców kierunku, jakim jest towaroznawstwo - studia inżynierskie. Zgadzam się z Twoim komentarzem, nie mam czasu na pracę, lewo kończę zajęcia, a już muszę się uczyć na wejściówki z laboratorium, każdego dnia mam coś do zaliczenia i większość ustnie, jednak okres lipiec-wrzesień jest okresem wolnym, a dla studentów jest mnóstwo pracy. Dla przykładu w te wakacje pracowałem na produkcji i na czysto miałem jakieś 16,50 za godzinę + brałem 5 dni weekendowych, za które prawie zawsze miałem z 25 zł/h.
Dodatkowo we wrześniu, kiedy nie ma jeszcze takiego natłoku materiału pracowałem tam w weekendy, plus teraz w majówkę zamiast 'piwkować nad Warta" pójdę na trzy dni również i wiesz co? Nie dostaje od rodziców ani zlotowki miesięcznie i jakoś na wszystko mnie stać. Nie chodzę ani źle ubrany, ani głodny, także proszę nie wmawiać, że jak się studiuje trudny kierunek, to nie można zarobić na studia.
Moi znajomi wyjeżdżają w kierunku miejsc, w których zarabia się w euro (7-9 euro za godzine), również nie dostają pieniędzy od rodziców i nie tyle, ze ich stać na utrzymanie się na studiach, to doszkalają język. :)
Także wystarczy chcieć.

P
Poznaniak

A to jest wymagający kierunek?

M
Mądraś

Skoro wiedzieli, że brakuje kadry profesorów to przy wrześniowej rekrutacji nie powinni w ogóle otwierać tego kierunku.

G
Gość

Zwyczajowo "gospodarkę przestrzenną" przyklepują "bezradni radni"
i "nawiedzeni społecznicy w pozorowanych konsultacjach".
Chwała niedoszłym profesorom za brak entuzjazmu dla lipnej profesury.

Dodaj ogłoszenie