Poznań: Uważaj na pszczoły! Zobacz akcję straży na Starym Rynku [ZDJECIA INTERNAUTY]

PEJ
Uważaj na pszczoły! Zobacz akcję straży na Starym Rynku
W piątek do południa straż pożarna dwa razy była wzywana z powodu pojawiającego się na ulicach roju pszczół.

Najpierw, o godz. 10.47 strażacy zostali wezwani na ul. Świt w Poznaniu. Później - około godz. 12 - jeden wóz pojechał na Stary Rynek. Mieszkańcy alarmowali o roju pszczół.

- W takich przypadkach zabezpieczamy teren i likwidujemy zagrożenie - tłumaczy Michał Kucierski, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. - Jeśli pszczoły latają np. w miejscu publicznym, zabieramy stamtąd rój i przewozimy do bezpiecznego miejsca - albo do lasu czy na łąkę, albo do pszczelarza.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
isajew

Wolny rynek - jak sobie zorganizuje pracę tak będzie miał. Może np. znaleźć podwykonawcę z wysięgnikiem. To jest tylko dobra wola strażaków, że przyjeżdżają do każdego zgłoszenia, a często przez telefon jest podkolorowywane (atakują, wielkie gniazda, małe dzieci, starsi ludzie, itd.)

x
x

Brawo! Pszczelarz wejdzie po rynnie, żeby unieszkodliwić rój. Potem rozwinie spadochron i bezpiecznie wyląduje na ziemi. O ile nie trafi na teren ogródka, bo - przy wolnym rynku na Rynku - zostanie to uznane za włamanie.

s
stirlitz

"Jeśli pszczoły latają np. w miejscu publicznym" - tylko żaden przepis nie definiuje co to jest "miejsce publiczne" :)
A ludzie się przyzwyczaili i wzywają straż pożarną. Halooo!! Mamy 25 lat wolności gospodarczej, tzw. wolny rynek. Wzywamy więc pszczelarza, według zasad wolnego rynku, a nie straż pożarną według zasad opiekuńczego socjal(istycz)nego państwa, tak? Ale oczywiście pszczelarzowi trzeba zapłacić. O, i tu jest sedno sprawy. Jak Polak ma zapłacić to co robi? Myśli "wolnościowo" i "wolnorynkowo"? Nie. Dzwoni pod 998 i niech go państwo wyręczy.

Dodaj ogłoszenie