Poznań: Wycinka drzewa pod budowę szpitala na Grunwaldzie. Zniszczono siedliska chronionych zwierząt?

MRT
Klub Przyrodników Koło Poznańskie poinformował, że w parku przy Grunwaldzkiej 55 rozpoczęła się wycinka drzew i krzewów pod  budowę Centralnego Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Zdaniem ekologów w trakcie wycinki zniszczono siedliska ptaków chronionych i ssaków. Klub sprawę zgłasza do prokuratury.
Klub Przyrodników Koło Poznańskie poinformował, że w parku przy Grunwaldzkiej 55 rozpoczęła się wycinka drzew i krzewów pod budowę Centralnego Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Zdaniem ekologów w trakcie wycinki zniszczono siedliska ptaków chronionych i ssaków. Klub sprawę zgłasza do prokuratury. Klub Przyrodników Koło Poznańskie
Klub Przyrodników Koło Poznańskie poinformował, że w parku przy Grunwaldzkiej 55 rozpoczęła się wycinka drzew i krzewów pod budowę Centralnego Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Zdaniem ekologów w trakcie wycinki zniszczono siedliska ptaków chronionych i ssaków. Klub sprawę zgłasza do prokuratury.

Rozpoczęły się prace porządkowe pod budowę Centralnego Zintegrowanego Szpitala Klinicznego, który ma stanąć przy ul. Przybyszewskiego, za Szpitalem Klinicznym im. Heliodora Święcickiego. Centralny Zintegrowany Szpital Kliniczny ma być kompleksem łączącym w sobie dwa lub trzy - dziś istniejące już szpitale. Oprócz dotychczasowego, także Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego. W początkowym planie miał także tam być przeniesiony Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi. Każdy z nich prowadzi Uniwersytet Medyczny.

CZYTAJ: Jest zielone światło dla budowy szpitala na Grunwaldzie. Społecznicy i Uniwersytet Medyczny zawarli porozumienie

Inwestycja jest podzielona na etapy. W pierwszym ma powstać nowy Szpitalny Oddział Ratunkowy, obsługujący potrzeby dzisiejszego szpitala przy ul. Przybyszewskiego. Przez następne lata dobudowywane będą kolejne części, a wspomniane szpitale stopniowo przenoszone do nich.

Prace porządkowe pod rozpoczęcie pierwszego etapu budowy już się rozpoczęły. I nie wszyscy są z nich zadowoleni. Klub Przyrodników Koło Poznańskie alarmuje, że rozpoczęto wycinkę drzew i krzewów z parku przy ul. Grunwaldzkiej.

- Na całym terenie działki (ok. 6 ha) może być szacunkowo kilkadziesiąt par z kilkunastu gatunków ptaków chronionych, ponadto także siedliska chronionych prawem ssaków - jeża i wiewiórki. Ponadto usuwane są drzewa i skupiska krzewów większe niż 25 m2, na które nie było wydanej zgody przez WOŚ UM Poznania - informują członkowie koła.

Sprawę, ich zdaniem, nielegalnej wycinki zgłaszają do prokuratury oraz do urzędu miasta. - Wnioskujemy o natychmiastowe wstrzymanie prac do czasu przeprowadzenia rzetelnej inwentaryzacji przyrodniczej w zakresie gatunków i siedlisk gatunków chronionych oraz uzyskania stosownego zezwolenia na zniszczenie siedlisk gatunków chronionych - mówią przyrodnicy.

Oprócz wycinki drzew rozpoczęto rozbiórkę także starych baraki przy ul. Grunwaldzkiej. - Zarówno baraki jak i drzewa stanowią siedliska chronionych gatunków zwierząt, zwłaszcza ptaków, nietoperzy oraz owadów. Ponadto jeden z baraków, w opisie kosztorysowym ujęty jako Obiekt nr 11, posiada rozległe piwnice, które wykorzystują w okresie godowym, sezonowych migracji oraz podczas hibernacji gatunki nietoperzy - informuje Grzegorz Gołębniak z Klubu Przyrodników Koło Poznańskie w piśmie kierowanym do Wydziału Ochrony Środowiska UM Poznań. - Klub Przyrodników Koło Poznańskie wyraża uzasadnione obawy, że przed przystąpieniem do uzyskania niezbędnych zezwoleń nie przeprowadzono należytego rozpoznania przedmiotowego terenu pod kątem występowania gatunków objętych ochroną gatunkową.

Zobacz też: Badania polskich naukowców. Jak nasze śmieci trafiają na koniec świata?

Źródło: TVN24

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iskra
Proszę zgłosić sprawę przynajmniej do RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska na Dąbrowskiego) - chociaż mejlowo, lepiej osobiście i TOZ Interwencje. Może oni pomogą? To straszne, jeśli dochodzi do takich zniszczeń.
I
Iskra
Nie wierzę w to, co czytam. Gazeta informuje o możliwości popełnienia przez inwestora przestępstwa, a czytelnicy obrażają demaskatorów-ekologów? Ludzie, czy obchodzi Was dopiero to, gdy ktoś bezpośrednio Wam szkodzi? Naprawdę nie potraficie racjonalnie ocenić czytanej informacji czy to jakaś podpucha?
o
on
"Prawdziwi" ekolodzy znowu wyczuli, że można zarobić parę złotych to się zainteresowali tematem.
k
kopacz w dupę
smutne i nudne życie muszą mieć " przyrodnicy" . No chyba,że zwyczaje godowe jakiejś ryjówki są na równi podniecające jak sowity przelew od inwestora.
d
działkowiec
JAKOŚ CYGANIE PRZY LECHICKIEJ NISZCZĄ I WYCINAJĄ DRZEWA ŚMIECĄ ,PALĄ ŚMIECI I NIKT NAWET NIE ZAINTERESUJE SIĘ O ZWIERZĘTA I PRZYRODĘ O KTÓRĄ KILKANAŚCIE LAT DBALI DZIAŁKOWCY !!!!!!!
m
małpa w czerwonym
widziałem ssaki chronione. Zwłaszcza po odebraniu przez nierobów 500+ na swoje dzieci.
Dodaj ogłoszenie