Poznań: Zarząd Zieleni Miejskiej popełnił przestępstwo...

    Poznań: Zarząd Zieleni Miejskiej popełnił przestępstwo ekologiczne?

    Andrzej Janas

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    – Taka „pielęgnacja” zieleni to niszczenie siedliska traszek – twierdzi Mikołaj Kaczmarski

    – Taka „pielęgnacja” zieleni to niszczenie siedliska traszek – twierdzi Mikołaj Kaczmarski ©Waldemar Wylegalski

    Opiekunowie miejskiej zieleni twierdzą, że pomogli przyrodzie. Ekolodzy, że ta pomoc odbyła się kosztem "zamordowania" chronionych traszek. Kto ma rację? Na razie Rada Osiedla Chartowo skierowała do Prokuratury Rejonowej Nowe Miasto zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zarząd Zieleni Miejskiej.
    – Taka „pielęgnacja” zieleni to niszczenie siedliska traszek – twierdzi Mikołaj Kaczmarski

    – Taka „pielęgnacja” zieleni to niszczenie siedliska traszek – twierdzi Mikołaj Kaczmarski ©Waldemar Wylegalski

    Rok temu Koło Poznańskiego Klubu Przyrodników oraz Fundacja "Pro-Terra" odkryły, że w dwóch prawie całkowicie zarośniętych stawach w parku przy osiedlu Tysiąclecia żyją - znajdujące się pod całkowitą ochroną - traszki zwyczajne, czyli płazy ogoniaste z gatunku salamandrowatych. Ekolodzy oczyścili stawy i zaopiekowali się płazami. Pomagali im w tym uczniowie z Gimnazjum numer 25, którzy uczestniczyli w programie ochrony płazów. Ratajska enklawa to jedyne poza ogrodem botanicznym miejsce w Poznaniu, gdzie traszki przetrwały.

    W lutym tego roku mieszkańcy osiedla Tysiąclecia przygotowali społeczny projekt tak zwanego użytku ekologicznego, który miał gwarantować, że nikt nie będzie ingerował w w środowisko. Aktualnie dokument ten opiniuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Gdy go zaakceptuje (a wszystko na to wskazuje), ratajskie traszki będą bezpiecznie mieszkać w małym rezerwacie przyrody.

    Może się jednak okazać, że płazy mogą nie doczekać się swojej chronionej enklawy. Ekipy Zarządu Zieleni Miejskiej wycięły połowę krzaków, które były naturalnym schronieniem traszek. Zwierzęta te część życia spędzają na lądzie, a część w wodzie. Na dodatek samochody firmy "pielęgnującej" parkową zieleń rozjechały około 30 płazów, które migrowały między stawami a zaroślami.

    - Można to nazwać niszczeniem siedlisk - twierdzi Mikołaj Kaczmarski, z "Grupy Traszka", opiekującej się płazami. - To jest przestępstwo w myśl ustawy o ochronie przyrody. Płazy wyniosły się ze swoich naturalnych siedlisk i szukają nowych. Giną na asfaltowych ścieżkach, rozjeżdżane przez samochody, rowerzystów, wreszcie padają ofiarą drapieżników.

    Ekologicznym przestępcą nie czuje się Tomasz Lisiecki, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
    - My dbamy o ten park od prawie 30 lat - mówi dyrektor Lisiecki. - Dzięki naszej opiece żyją tam traszki, a krzaki trzeba co jakiś czas przycinać. Ten zabieg pielęgnacyjny trzeba wykonywać co kilka lat. Mogę tylko ubolewać, że były przypadki rozjechania płazów przez samochody. Na pewno nikt nie zrobił tego celowo. Prace przy konserwacji zieleni zleciliśmy specjalistycznej firmie, kontroluje ją nasz inspektor. Nie miałem żadnych sygnałów, że prace prowadzone są nieprofesjonalnie, jak się to nam zarzuca - dodaje.

    Obrońcy płazów podejrzewają, że niszczenie siedlisk traszek nie jest przypadkowe. Wiadomo, że właśnie ich obecność spowodowała cofnięcie zezwolenia na budowę firmie, która chce na osiedlu budować blok mieszkalny. Sprawa zezwolenia na budowę ma być rozstrzygnięta do 7 kwietnia. Jak traszki będą ginąć w takim tempie jak obecnie, to nie trzeba już będzie nikogo chronić i nic nie stanie na przeszkodzie deweloperowi, który chce na osiedlu postawić blok.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zieleń Miejska w Poznaniu

    JK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 20


    Może nie wszyscy wiedzą ale od 10 lat zieleń w Poznaniu urządza Zarząd Dróg Miejskich (!)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    znowu deweloper gora??

    Xx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 26

    Poznaniacy! Kiedy sie wreszcie obudzicie? Poznaniem rzadza tylko deweloperzy i przyjaciele Grobelnego - robienie pieniedzy usprawiedliwia wszystko? Kiedy powiecie dosc i wyjdziecie na ulice?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poznańskie kołtuny

    Władysław (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 32

    Kołtuneria z**ęgła się w ZZM, w spółdzielniach mieszkaniowych i prywatnych spółkach. Rosnące na ich terenie drzewa są barbarzyńsko niszczone: zdrowe, młode drzewa liściaste cięte z dołu, z góry i...rozwiń całość

    Kołtuneria z**ęgła się w ZZM, w spółdzielniach mieszkaniowych i prywatnych spółkach. Rosnące na ich terenie drzewa są barbarzyńsko niszczone: zdrowe, młode drzewa liściaste cięte z dołu, z góry i na każdy inny sposób, krzewy masowo wycinane; świerki przycinane od góry. Dziś widziałem bezmyślnie pocięte drzewa na os. Wichrowe Wzgórze i na ul, Karpia, codziennie to można zobaczyć w różnych częściach miasta. Kołtuny wzmocnione skorumpowanymi urzędnikami, w urzędach pozatrudniane rodziny z własnymi spółkami od tzw. urządzania zieleni. Albo tacy wygrywają ustawione przetargi na prace. No i muszą coś robić - przykład w powyższym artykule. Wydział Ochrony Środowiska to siedlisko spolegliwych (wystraszonych czy skorumpowanych?) urzędników, którzy nie chronią zieleni miejskiej. Przykład i presja idzie z góry, od wiadomej grupy trzymajacej władzę.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo