Poznań: Zatruwał życie lokatorom i wciąż mieszka

Beata Marcińczyk
Pan Tadeusz Trzybiński odkrył, że larwy much dostawały się do jego kuchni.
Pan Tadeusz Trzybiński odkrył, że larwy much dostawały się do jego kuchni. Marek Zakrzewski
Trudny mieszkaniec z budynku przy Ułańskiej, który doprowadził do "inwazji" much (załatwiał potrzeby fizjologiczne na podłogę), a przez to zagrożenia epidemiologicznego, mimo wyroku eksmisyjnego wciąż zajmuje lokal na ostatnim piętrze.

Czytaj także:
Poznań: Trudny lokator musi liczyć się z eksmisją
Poznań: Kolejna eksmisja przy Swobody
Uciążliwi lokatorzy nie dają innym spokoju. ZKZL wysyła kontrole do budynków

O sprawie "Głos" pisał już w sierpniu. Eksmisję zaplanowano na połowę listopada. Nie odbyła się jednak, bo ZKZL zdecydował, że poczeka z nią - podobnie jak z innymi, w których sąd nie orzekł prawa do lokalu socjalnego - aż do wiosny. Cierpliwie czekają też sąsiedzi.

W budynku przy ulicy Ułańskiej panuje jeszcze świąteczny nastrój. Co najważniejsze, nie ma też wszechobecnego, jak to było jeszcze latem, smrodu.

- Tu, na dole, jeszcze nie było tak strasznie. Chyba że gubił klucze i walił w drzwi. Najgorzej jednak miał sąsiad z trzeciego piętra - mówi lokatorka z parteru.

Odór z mieszkania trudnego lokatora był nie do zniesienia. Na parapetach i schodach siedziały dziesiątki much. Ich larwy przedostawały się szczelinami do mieszkania poniżej. Jego właściciel, Tadeusz Trzybiński, przeżył horror, gdy zobaczył, że ma je w mieszkaniu - zarówno w przedpokoju, jak i kuchni!

MPGM, zarządca budynku, zlecił sprzątanie zabrudzonego mieszkania i kilkakrotną dezynsekcję i dezynfekcję - także sąsiedniego. Na razie nie ma smrodu, nie ma much. Uciążliwy sąsiad pojawia się z rzadka. Nadal nie płaci czynszu. Jak się jednak okazuje, coś się w jego sytuacji zmieniło.

- Był u niego nasz pracownik socjalny i zmobilizował go do współpracy - mówi Lidia Leońska z MOPR-u. - Po tej pierwszej rozmowie ten pan zgłosił się do nas pod koniec listopada. Otrzymał pomoc finansową zabezpieczającą podstawowe potrzeby. Ma zgłosić się w styczniu - dodaje.

Sąsiedzi widują lokatora raz na kilka dni.

- Zagrożenie dla innych ze strony tego mieszkańca wciąż jest realne. Na razie jest chłodno na dworze. Efekty dały też dezynfekcje - mówi adwokat Tomasz Trzybiński, wnuk i jednocześnie pełnomocnik właściciela mieszkania na III piętrze. Uważa, że wstrzymanie eksmisji w tym przypadku nie było rozsądne - powinna się ona odbyć ze względu na dobro innych lokatorów. - Ta eksmisja zostanie wykonana i to w pierwszej kolejności - zapewnia Magdalena Gościńska z ZKZL.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
praworządny!
wyjebać go na zbity pysk, skoro zachowuje sie jak zwierzę...
albo do tych z Rozbratu, co to bronią uciśnionych .
do jednego z drugim dokwaterować i niech mają sralucha na stałe!
k
kupa
wkwaterować go do posłanki łybackiej !! ona kocha biednych i opuszczonych !!
P
Płucek
oni takich bronia
Dodaj ogłoszenie