Poznań: Zmarł profesor Jerzy Kmita

    Poznań: Zmarł profesor Jerzy Kmita

    KULA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Około godziny 16 zmarł profesor Jerzy Kmita, filozof i kulturoznawca. Miał 81 lat.
    Profesor Kmita był absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka w Kaliszu. Po maturze rozpoczął studia na wydziale filologicznym UAM. W roku 1961 na wydziale filozoficznym uniwersytetu uzyskał stopień doktora i do roku 1967 pracował na stanowisku adiunkta. W roku 1968 uzyskał habilitację, a w 1974 został profesorem nadzwyczajnych instytutu filozofii.

    Od momentu, kiedy w 1979 roku uzyskał stopień profesora zwyczajnego do roku 1993 był dyrektorem instytutu kulturoznawstwa uczelni. Należał do Polskiej Akademii Nauk, Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

    Profesor Kmita opublikował około 300 prac naukowych, w tym 10 książek. Ideowo był związany z poznańską szkołą metodologiczną.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Racja.

    digi_kit (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 29

    Poznańska szkoła metodologii do dzisiaj produkuje uczniów. Opłakiwałam Leszka Nowaka, teraz czas na Kmitę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zmarła osoba wybitna

    mibu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 18

    Taka krótka notka nie oddaje nawet cząstki tego, kim ś.p. prof. Jerzy Kmita był. Odeszła jedna z najwybitniejszych postaci w historii poznańskiego świata nauki. Erudyta, samodzielny myśliciel,...rozwiń całość

    Taka krótka notka nie oddaje nawet cząstki tego, kim ś.p. prof. Jerzy Kmita był. Odeszła jedna z najwybitniejszych postaci w historii poznańskiego świata nauki. Erudyta, samodzielny myśliciel, twórca "poznańskiej szkoły kulturoznawczej" i oryginalnej w skali światowej teorii kultury, wychowawca kilkudziesięciu znanych dziś uczonych. Z pewnością zasługuje na więcej niż zwykłą wzmiankę, choć w rzeczy samej był osobą wyjątkowo skromną.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wspomnienie o Jerzym Kmicie

    Tadeusz Zielichowski-Woynillowicz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Jego największą pomyłką było uporczywe dyrektorowanie Insytutem Filozofii, potem dziwnego tworu zwanego Instytutem Kulturoznawstwa. Tracił na to ogrom czasu i energi. Dla mnie był jednym z...rozwiń całość

    Jego największą pomyłką było uporczywe dyrektorowanie Insytutem Filozofii, potem dziwnego tworu zwanego Instytutem Kulturoznawstwa. Tracił na to ogrom czasu i energi. Dla mnie był jednym z największych umysłów jakie miałem okazję spotkać, obok Zdzisława Kępińskiego (historyka sztuki, Poznań) czy Josepha Brodsky'ego (Nowy Jork). Miał ogromne poczucie humoru, wspaniale śpiewał kolędy na 1-go Maja, miał fenomenalne wyczucie języka. To był taki król Lear - rozdał co miał najlepsze innym, sam został bez niczego.
    Tadeusz Zielichowski-Woyniłłowicz, Nowy Jork, USAzwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo