reklama

Poznaniacy startowali w maratonie w Nowym Jorku. Najlepszy wynik z Polaków osiągnął Marcin Kęsy. Godzinę po nim przybiegł Robert Rataj

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Zaktualizowano 
Marcin Kęsy i Robert Rataj na tradycyjnym spotkaniu z polskimi biegaczami w ambasadzie RP dzień po biegu Fot. Archiwum Marcina Kęsego i Roberta Rataja
26-letnia Kenijka Joyciline Jepkosgei (2:22.38) i jej rodak oraz rówieśnik, Geoffrey Kamworor (2:08.13) zwyciężyli w maratonie w Nowym Jorku. Jepkosgei wygrała też w tym roku półmaraton w Nowym Jorku, a Kamworor powtórzył sukces sprzed dwóch lat. Najlepszy Polak, 34-letni poznaniak Marcin Kęsy przebiegł 42 km i 195 m z wynikiem 2:38 i odebrał dzień później w ambasadzie RP czek na 1000 zł. Nieco godzinę po nim zameldował się na mecie inny poznaniak, 46-letni Robert Rataj. W Wielkim Jabłku pobiegło ponad 200 osób z naszego kraju. Dla większości z nich słynny maraton był niesamowitym przeżyciem.

Cisza, cisza i jeszcze raz spokój. Tego głównie potrzebowałem zaraz po przekroczeniu linii mety. Maraton w Nowym Jorku kończę z wynikiem 2:38. Wcześniej bardzo broniłem się przed tym, by deklarować wynik jaki planuje uzyskać. Dziś śmiało mogę powiedzieć że interesowało mnie bieganie na poziomie 2:31:00 - 2:31:30. Tego dnia zrobiłem wszystko na co było mnie stać. Wszystko na co miałem osobiście wpływ zrobiłem jak należy. Począwszy od treningu, nastawienia, aż po żywienie - napisał Marcin Kęsy na swoim profilu facebookowym.

To doświadczony zawodnik, który startował już z powodzeniem w największych maratonach w Europie, a swoją drogę do wielkiego biegania rozpoczął kilkanaście lat temu od walki z otyłością.

Czytaj też: Niesamowita historia maratończyka Marcina Kęsego

Nieco krótszą przygodą z biegami ulicznymi, ale nie mniej barwną, może pochwalić się Robert Rataj, który swego czasu miał też spore ambicje piłkarskie.

- Gdyby ktoś mi powiedział parę lat temu, że przebiegnę nowojorski maraton uznałbym go za osobę niepoczytalną. A jednak zacząłem śnić i robić wszystko, aby te sny stały się rzeczywistością. To, co spotkało mnie na trasie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Bieg w Nowym Jorku dostarcza niesamowitych wrażeń i wzruszeń. Wyciska łzy i maluje uśmiech na twarzy pomimo wielkiego zmęczenia. Przez tę dłuższą chwilę czuć jakby dotykało się nieba bram - opowiadał nam poznański biegacz.

Ciekawie przedstawił on również drogę na start jednego z największych na świecie maratonów.
- Trzeba wstać z łóżka tuż po godz. 4. Dwie godziny później odjechaliśmy żółtymi, szkolnymi autobusami na start. Miała być godzina jazdy, wyszły prawie dwie, by były korki. Z autobusu udaliśmy się do strefy dla biegaczy. Było zimno, ale były też koce, ciepła kawa, herbata, ciastka i owoce - dodał Rataj.

Największe wrażenie na nim zrobił Most Brookliński. - 53 tys. biegaczy, 2 mln kibiców na trasie. Dokoła same drapacze chmur. Trasa trudna, ale tłum ludzi pozwala zapomnieć o jakimkolwiek kryzysie. Wśród nich Polacy, którzy dopingowali "brawo Polska" czy "jesteś najlepszy". Greenpoint był cały biało-czerwony. Kilka mostów do pokonania, kilka podbiegów i mil aż w końcu pojawia się Central Park i zostają cztery mile do mety. Ludzie wrzeszczeli, wiwatowali i przybijali piątki. Na mecie podniosłem wysoko polską flagę i miałem swój wyśniony medal. Dla mnie to był piękny sen, z którego nie chciałem się obudzić - zakończył poznaniak, który w przyszłym roku chce ukończyć maraton w Rio de Janeiro.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3