Poznaniacy zawiozą Zupę dla Pokoju do zrujnowanego wojną Charkowa. Proszą o inne dary

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Wolontariusze częstują ciepłą zupą wegańską w oświetlonym, spokojnym Poznaniu. Za tydzień będą pod kinem Poznań w Charkowie - zrujnowanym wojną mieście bez prądu.
Wolontariusze częstują ciepłą zupą wegańską w oświetlonym, spokojnym Poznaniu. Za tydzień będą pod kinem Poznań w Charkowie - zrujnowanym wojną mieście bez prądu. Robert Woźniak
Społecznik Marcin Staniewski i jego wolontariusze gotują i rozdają zupę wegańską „Dla pokoju”: co czwartek częstują nią potrzebujących w Poznaniu, ale już od przyszłego czwartku będą to robić w Charkowie - przed kinem „Poznań”.

Gorąca zupa, choć bardzo potrzebna mieszkańcom zrujnowanego Charkowa i podcharkowskich wiosek, w których zniszczenia sięgają 90 proc. budynków i gdzie nie ma prądu, ani ogrzewania – nie jest jedynym darem. Z Poznania pojadą także agregaty prądotwórcze, by każdy chętny mógł doładować powerbank i telefon.

- Mam około czterdziestu agregatów, przekazanych nam przez darczyńców z Polski, Szkocji, Wielkiej Brytanii, z Litwy, a po audycji radiowej zgłosiła się do mnie firma z Poznania, oferując kolejne agregaty – mówi Marcin Staniewski, poznański społecznik, organizujący akcje pomocy dla Ukraińców - mieszkańców Charkowa, miasta partnerskiego Poznania i zrujnowanych całkowicie okolicznych wsi. Dary zbiera w aptece przy ul. Wierzbięcice 25.

Zobacz też: Koniec Poznańskiego Roweru Miejskiego. Co dalej z systemem dróg rowerowych w mieście?

Prosi o każdą ilość lekarstw, środków opatrunkowych, ciepłej odzieży – najlepiej ciepłej, mocnej wojskowej, butów – jak mówi, mimo mrozów, Ukraińcy wychodzą do wolontariuszy w klapkach, bo Rosjanie zabrali im wszystko, nawet buty. Gdyby ktoś mógł podarować, to przydadzą się też piły spalinowe do cięcia drzew, by ogrzać koczujących na mrozie ludzi.

W niedzielę poznańscy wolontariusze pojadą do Charkowa. Zawiozą artykuły na zupę, którą na miejscu będą gotować lokalni przedsiębiorcy. Marcin Staniewski chce także zabrać inne dary – w tym odblaski, o które prosi. Jak mówi, z powodu braku prądu, na ulicach jest całkowicie ciemno, co sprzyja wypadkom.

Kolekcja czy cmentarzysko lokomotyw i wagonów? Stacja na Franowie w Poznaniu jest największą stacją towarową w Wielkopolsce i to właśnie tam miłośnicy kolei i nie tylko mogliby poczuć się jak w raju. Stoją na niej stare lokomotywy i wagony. Część tego taboru jest w kiepskim stanie technicznym i wygląda na to, że oczekuje na złomowanie. Te ET22 lata świetności mają za sobą.Zobacz, co stoi na torach na największej stacji towarowej w Wielkopolsce --->Zobacz też: Opuszczona stacja pod Poznaniem. Tu w studni woda zmienia się w szampana!

Tak wygląda cmentarzysko lokomotyw i wagonów w Poznaniu. Co ...

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie