Poznańscy astronomowie walczą ze śmieciami w kosmosie

Karolina Koziolek
Fot. Archiwum
Armagedon. Przestają działać telefony komórkowe, telewizja satelitarna, nawigacja GPS, wszelkie urządzenia oparte na satelitarnym przekazywaniu danych, nie da się też prognozować pogody. Wszystko przez rosnącą ilość kosmicznych śmieci, które mogą zniszczyć satelity. I z nimi walczą teraz poznańscy astronomowie.

Właśnie, wraz z ośmioma innymi ośrodkami badawczymi z całej Europy, zakończyli pierwszy etap projektu Cleanspace, który ma za zadanie znaleźć sposób na pozbycie się śmieci z kosmosu. Chodzi m. in. o resztki zniszczonych rakiet, satelitów i statków kosmicznych.

- Według wszelkich symulacji za 30 lat odpadów kosmicznych będzie tyle, że zaczną zderzać się z istniejącymi satelitami. W rezultacie przestaną działać oparte na nich systemy - tłumaczy prof. Edwin Wnuk, szef Obserwatorium Astronomicznego UAM w Poznaniu i kierownik zespołu pracującego w projekcie Cleanspace. - Jest kilka pomysłów jak pozbyć się odpadów, ale najtańszym z nich jest budowa ogromnego teleskopu i lasera, który będzie niszczył śmieci na orbicie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Luboń: Mirosław Hermaszewski promuje mleko
Wyrzysk: Pionier podboju kosmosu był nazistą

Na razie zakończył się pierwszy rok trwania projektu. Na tym etapie naukowcy opracowują część teoretyczną. - Nasza praca polega na razie na obserwacji trajektorii lotu śmieci. Wymaga to dokładnych obliczeń związanych z orbitą ich lotu. Opisujemy, gdzie dokładnie się znajdują - tłumaczy prof. Wnuk. - W kolejnych etapach dokonamy opisu zachowania odpadów kosmicznych po rozbiciu ich przez laser. Czy rzeczywiście, tak jak przewidujemy spalą się w atmosferze, czy nie będą zagrożeniem dla ludzi - dodaje. Założeniem projektu jest opracowanie systemu teleskopów oraz laserów. - Każdy teleskop powinien mieć ok 12 m średnicy. Jak do tej pory tak wielkich teleskopów jeszcze nie skonstruowano - tłumaczy prof. Edwin Wnuk.

System laserów miałby obejmować kilka lokalizacji na całej kuli ziemskiej, a całością zarządzałoby międzynarodowe dowództwo. - Rodzi to wiele wątpliwości natury etycznej. Siła lasera będzie tak wielka, że z łatwością mógłby być wykorzystywany jako broń kosmiczna. Dlatego do wyników badań mam całą stertę materiałów o kwestii etycznej przedsięwzięcia - zaznacza prof. Wnuk.

Obecnie konsorcjum kosmiczne składające się z jednostek naukowych i firm z Polski (także Uniwersytet Wrocławski), Niemiec, Francji i Hiszpanii opracowuje założenia teoretyczne do projektu. - Niemcy, Francuzi i Hiszpanie opracowują kwestie techniczne, my natomiast zajmujemy się ściśle astronomią - tłumaczy prof. Wnuk.

Grant na badania wart 3 mln euro kończy się za dwa lata. - Liczymy na to, że na tym się nie skończy i zdobędziemy kolejne fundusze. Nie chcemy pozwolić, aby wyprzedziły nas Stany Zjednoczone, które pracują nad podobnym projektem - mówi astronom. - To swoista zimna wojna - żartuje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdjęcie.

I jako ilustracja ogromnych teleskopów, dobsony SkyWatchera : )

W
Wasteabfall

Wystarczy wkleić do wyszukiwarki google.pl hasło "unijne kary za odpady" i już wszystko jasne...

Dodaj ogłoszenie