Nieco ponad dwa lata istnienia, dwa Złote Medale MTP za innowacyjne produkty związane z energetyką odnawialną. Kolejne innowacje tuż przed premierą - to w największym skrócie bilans działania firmy Spirvent Rok temu na targach GREENPOWER zdobyli Złoty Medal MTP za inwerter przetwarzający energię słoneczną na prąd elektryczny. W tym roku, następnym Złotym Medalem został nagrodzony miernik Watta - kolejne innowacyjne urządzenie opracowane w firmie Spirvent.

- Jesteśmy jedyną polską firmą produkującą kluczowe oprzyrządowanie do instalacji fotowoltaicznych - podkreśla Krzysztof Stefko. - Projektujemy je w oparciu o polską myśl techniczną, wprowadzając nowe rozwiązania w skali świata. Oba produkty, które oferujemy są wyjątkowe. Innowacja to część naszej misji - podkreśla.

Krzysztof Chlewicki podkreśla, że firma powstała jako dzieło zapaleńców zafascynowanych możliwościami, jakie otwierają odnawialne źródła energii (OZE). Doktoranci i inżynierowie związani z Politechniką Poznańską stworzyli firmę, by opracowywane przez nich rozwiązania mogły zaistnieć na rynku.

- Można powiedzieć, że nasz zespół innowacyjność ma we krwi - twierdzi Krzysztof Stefko.

Następny produkt, który trafił na rynek to miernik Watta - urządzenie pozwalające monitorować szereg parametrów związanych z wykorzystaniem energii i umożliwiające gromadzenie danych w chmurze obliczeniowej, tak, by stworzyć indywidualny profil użytkownika.
- Urządzeń, które mierzą każdy z poszczególnych parametrów jest wiele, wyjątkowość naszego polega, że mierzy je wszystkie, pozwala gromadzić dane (także historyczne) , a do tego może być stosowane w mieszkaniu, gospodarstwie rolnym, dużym zakładzie przemysłowym czy domu wyposażonym w instalację fotowoltaiczną - podkreśla Krzysztof Stefko.
W przypadku ostatniego zastosowania (z założenia współpracując z opracowanym przez Spirvent inwerterem) miernik sporządza bilans energetyczny budynku mierząc zarówno wytwarzaną, jak i zużywaną energię.

- Ważną funkcją są także alerty - wyjaśnia Krzysztof Stefko. - Ostrzegają one o wszelkich anomaliach w instalacji czy samych urządzeniach, pozwalają zatem zareagować zawczasu i uniknąć groźnych w skutkach i kosztownych w usuwaniu awarii. To równie istotne w domu, jak i w zakładzie przemysłowym.

Znaczącym atutem miernika jest przyjazny, graficzny interfejs. Dzięki niemu widać dokładnie co się dzieje w poszczególnych miejscach sieci.
Jak mówi Krzysztof Stefko miernik Watta mieści się w grupie urządzeń smart home, choć to tylko jedno z jego możliwych zastosowań. Badania dowodzą, że stosowanie urządzeń monitorujących szczegółowo pobór energii elektrycznej obniża rachunki za prąd od 15 do 25 proc.
- Ludzie zaczynają korzystać z energii bardziej świadomie - mówi Stefko. - Dostrzegają np. że jakieś urządzenie pobiera określoną ilość energii, czego sobie wcześniej nie uświadamiali, widzą co jest włączone, choć o tym nie pamiętali. To sprawia, że rachunki spadają.

Racjonalne wykorzystanie zasobów planety legło u podstaw powstania firmy Spirvent.
- Każdy z nas ma dzieci, a ja także i wnuki - mówi Krzysztof Chlewicki. - Tworząc nasze urządzenia, a szerzej działając w branży energetyki odnawialnej budujemy dla nich przyszłość.

Mimo dużej zmienności regulacji prawnych związanych z energetyką odnawialną Spirvent ma wiele planów na przyszłość.
- Pracujemy nad trzema kolejnymi projektami - mówi Krzysztof Stefko. - Wszystkie także będą innowacyjne. Jedno z tych rozwiązań pokazywaliśmy na targach GREENPOWER, choć jeszcze go nie oferujemy. To hybrydowy system fotowoltaiczny połączony z generatorem prądu. Zainteresowanie było ogromne. O pozostałych projektach na razie nie mówimy. Konkurencja nie śpi.