Poznański program "Najem z dojściem do własności" to oferta dla bogatych

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Udostępnij:
Program "Najem z dojściem do własności" miał być dla poznaniaków, którzy są za bogaci na lokal komunalny, ale za biedni, by dostać kredyt komercyjny na zakup mieszkania. To oni zaufali miastu, bo uznali, że daje ono gwarancję stabilności. Wielu z nich wzięło pożyczki na wpłatę partycypacji. Teraz je spłacają. Tymczasem okazało się, że będą musieli dopłacić, bo wzrosły koszty budowy. Muszą też liczyć się z wyższym czynszem, w którym jest spłacany kredyt. Nie mają pojęcia, czy podołają tym obciążeniom. Co słyszą?

Czytaj komentowany tekst: "Najem z dojściem do własności" w Poznaniu. Radni: Ludzie nam zaufali. Musimy im pomóc, by mogli spłacić kredyt wzięty na mieszkania

Tomasz Lewandowski, pełnomocnik prezydenta ds. mieszkalnictwa miejskiego uważa, że to i tak jest super oferta, bo jeśli nawet czynsz wzrośnie do 20 zł za mkw., to za najem na wolnym rynku trzeba średnio zapłacić 36 zł za mkw. Gdzie podziała się jego lewicowa wrażliwość, o której tak głośno było w trakcie kampanii wyborczych?

Prezes PTBS zwraca uwagę, że uczestnicy programu na każdym etapie mogą się wycofać. Jeśli zrezygnują teraz, to dostaną zwrot partycypacji. Dzięki temu oddadzą pożyczkę, którą na nią wzięli. W straty muszą wpisać zapłacone odsetki, ale najbardziej bolesna będzie świadomość, że o własnym mieszkaniu mogą jedynie pomarzyć.

Poznań swój program wzorował na pomyśle z Ostrowa Wlkp. Jednak ostrowska propozycja rzeczywiście dostosowana jest do możliwości średniozamożnych rodzin. Z moich szacunków wynika, że najemca mieszkania 47-metrowego co miesiąc musi wydać ok. 900 zł na ratę kredytu i czynsz. Czy w Ostrowie są tańsze materiały budowlane, mniej trzeba płacić fachowcom? Jeśli tak, to ściągnijmy ich do nas. W Ostrowie oferta dostosowana jest do możliwości portfela najemcy. Bloki buduje się wg tego samego projektu, bez hal garażowych. Wykupić mieszkanie można po 15 latach, ale większość wybiera opcję 30-letnią, więc właściwie do końca życia związana jest z tym miastem.

W Poznaniu mieszkanie można wykupić już po 5 latach. Dla kogo są te lokale? Jeśli wyłączyć grupę, która wzięła pożyczki na partycypację, to dla ludzi bogatych. Oni zrobią interes życia, zostaną właścicielami mieszkań i unikną marży deweloperskiej.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rozczarowany
Lewandowski mniej odwagę oszukałeś mieszkańców. Jesteś kłamcą najpierw obiecywałeś wszystko , byleby Cie wybrali a potem wała jak Polska cała. Zejdź już ze sceny bo ani słuchać a ni patrzeć na Ciebie.
Oszukałeś.
G
Gość
Panie Tomaszu Lewandowski, zatem jak miasto i PTBS moze nam pomoc wobec tego wzrostu cen.Wielu z nas juz od niemal roku splaca kredyty zaciągnięte na poczet partycypacji? Teraz mamy brac kolejne? Na ile? Za 5miwsiecy inwestycja (teoretycznie, juz nke wierze w zapewnienia) ma byc gotowa i jak. Mozna nie znac kosztow na dzien dzisiejszy? Artykul wdaje mi sie rzetelny, kazdy zapewnial, wraz z Panem ze koszty nie beda przekraczac podawanych, a jesli nawet to nieznaczniw. Wzrost cen ptbs załatwił spadkiem jakości materiałów i wykonczenia... To jeszcze malo?
G
Gość
Panie Tomaszu Lewandowski jak bylo z przetargiem byl ustawiony tak aby wygrala firma Agrobex ?
w
widzisz Bogna
I tak zostaje po staremu, albo zmienia stare po nowemu. Bez względu jaką flagę niesie się na wyborach!!!I leczenie naszej naiwności jest bezskuteczne.
P
Partycypant
Panie Tomaszu, porównuje Pan czynsz PTBS do kwoty wynajmu na wolnym rynku, ale zapomina o tym, że wynajmując na rynku nie wpłaca się na starcie ok. 70 tys. zł partycypacji.

Pisze Pan, że 70% czynszu idzie na spłatę wartości mieszkania, tylko że są to tylko Pana słowa, zgodnie z tym co oświadczył nam PTBS, w umowie nie będzie takiego zapisu ponieważ "spłata kredytu nie jest przedmiotem umowy partycypacji". Bez jasnego zapisu w umowie, za 5 lat PTBS może stwierdzić, że nie spłaciliśmy ani grosza z tego kredytu i za wykup mieszkania musimy zapłacić cenę wyższą niż nowego na rynku.
O tym ile są warte obietnice wiemy już dziś, gdy podpisywałem umowę przedwstępną mówiono wprost, że kwoty podane w symulacjach są wyliczone rzetelnie i nie będzie istotnych różnic.

Z tego co przedstawia nam PTBS, podpisując umowę najmu nie będziemy mogli w żaden sposób sami wyliczyć kosztów wykupu mieszkań po 5 latach, ponieważ mają one zostać nam przedstawione (wstępnie) dopiero po 12 miesiącach po podpisaniu umowy.

Nie mamy więc (poza niezobowiązującymi zapewnieniami) absolutnie żadnej pewności, że wykup mieszkań nie okaże się droższy niż zakup nowego na wolnym rynku.
A jeżeli PTBS zażąda nierealnych kwot za wykup, będziemy mogli co prawda odzyskać partycypację, ale już bez rewaloryzacji, czyli po 5 latach będzie ona miała zapewne ok. 15-20% niższą wartość za sprawą inflacji. Będziemy również musieli poczekać na jej wypłatę nawet 12 miesięcy.

Kolejna sprawa to opłata za wykup udziału w gruncie, który według informacji od PTBS będzie wyceniany według wartości na dzień z dnia wykupu. Ile te grunty będą warte za 5 lat, gdy już powstaną tam osiedla, infrastruktura, obiekty handlowe i usługowe? z pewnością dużo więcej niż dzisiaj. Dlaczego miasto chce na nas dodatkowo zarabiać, skoro ma to być inwestycja prospołeczna? Dlaczego udział w gruncie nie może być wyceniany według stanu z dnia rozpoczęcia budowy i ta wartość od początku zapisana w umowie?

Czy miasto jako współorganizator programu NZDDW zapoznało się lub planuje zapoznać z wyliczeniami przedstawionymi przez wykonawcę, na podstawie których żąda on dodatkowych dopłat?
W ciągu ostatnich lat sytuacja na rynku budowlanym jest względnie stabilna, zarówno wzrosty cen materiałów jak i usług nie odbiegają znacząco od tych, które są prognozowane przez ekspertów, a oczekiwana przez wykonawcę dopłata procentowo znacznie przekracza średnioroczny wzrost cen materiałów budowlanych.
Skąd więc powstała tak duża pomyłka w wycenie przez tak doświadczonego wykonawcę jak Agrobex?

Jak dotąd, z każdym dniem program staje się coraz mniej atrakcyjny, najpierw dowiadujemy się, że obniżono standard wyposażenia, później że będziemy musieli dopłacić do partycypacji i czynszu, a później okazuje się, że przed podpisaniem umowy nawet nie będziemy mogli zobaczyć jak wyglądają nasze mieszkania "bo nie".

PTBS zapewnia, że jesteśmy o wszystkim informowani, a w praktyce miesiąc temu dowiedzieliśmy się o problemach, o których PTBS wiedział już od czerwca zeszłego roku. Jeszcze ok. dwóch tygodni temu zapewniano nas, że termin ukończenia inwestycji nie jest w żaden sposób zagrożony, dzisiaj słyszymy że jednak nie ma takiej pewności, a odwiedzając plac budowy można odnieść wrażenie że prace zostały wstrzymane.
T
Tomasz Lewandowski
Bardzo niesprawiedliwy komentarz Pani Redaktor. Najem z opcją dojścia do własności to oferta dla osób o stabilnych dochodach, które nie mogą sobie pozwolić na kredyt lub nie chcą się w niego ładować. Fakt, to nie jest oferta dla każdego ale z pewnością jest bardzo atrakcyjna bo nie da się pozyskać na poznańskim rynku mieszkaniowym nowego lokalu 50 metrowego za 1000 zł/m-c. Wspomnieć wypada dla porządku, że w tym czynszu 70% idzie na spłatę wartości mieszkania lokatora.
Wszystkim osobom, których nie stać na tę ofertę miasto winno zapewnić tańszy lokal komunalny, w którym czynsz wynosi ok 8 zł za m2. Nie dzieje się tak bo przez ostatnie 20 lat zamiast budować nowe lokale je sprzedawano. I o ironio, w rolę obrońców osób potrzebujących wchodzą te osoby, które albo za taką politykę odpowiadały albo (jak w przypadku mediów) niespecjalnie ją piętnowały.
I na koniec, miasto i PTBS może i moim zdaniem powinno osobom, których nie stać na wzrost kosztów inwestycji pomóc.
Dodaj ogłoszenie