Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Prawo jazdy: Chcemy egzaminów z sensem!

Mateusz Ludewicz, Piotr Talaga
Pani skręci tutaj - mówi egzaminator. I na tym koniec testu, bo w tym miejscu obowiązuje zakaz skrętu. Kto pamięta takie sceny ze swojego egzaminu na prawo jazdy? Nasi rozmówcy, w większości młodzi kierowcy, których czekają poprawki, wskazują więcej takich przypadków. Na egzaminach są oblewani na przykład za nieznajomość kolorów bagnetu do oleju czy zbyt ślamazarne ustawianie lusterek. Na kursach prawa jazdy uczeni są do znudzenia parkowania w zatoczce, cofania po łuku, ale jak wyjść z poślizgu czy hamować w sytuacji awaryjnej - wiedzą tylko w teorii. Nikt też najważniejszej wiedzy dla kierowcy od nich nie wymaga na egzaminach. Wychodzi na to, że groźniejszym kierowcą jest ten, kto może w czasie parkowania otrzeć samochód, niż ten, kto nie radzi sobie, gdy auto wpada w poślizg.

Teoretycznie: sito jest szczelne. Tylko co trzeci przyszły kierowca w Wielkopolsce zdaje egzamin na prawo jazdy. Co z tego, skoro wymaga się od niego właśnie znajomości spraw mało istotnych? Efekty widać na drogach: w ciągu ostatnich ośmiu lat udział młodych kierowców w wypadkach wzrósł do 25 procent! Kto jest winny? Egzaminatorzy, nauczyciele, system?

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Prawo jazdy - ostatnia chwila, żeby zdać na starych zasadach
Egzamin na prawo jazdy będzie trudniejszy
Wypadek nad Wierzbakiem. Dwie osoby nie żyją [ZDJĘCIA]

- Za pierwszym razem nie zdałem, bo za późno włączyłem kierunkowskaz - mówi Adam, który cały czas walczy w Poznaniu o "prawko". - Podczas kolejnego podejścia egzaminator kazał mi skręcić w lewo, żeby po kilkunastu przejechanych metrach stwierdzić, że... złamałem zakaz wjazdu - dodaje. - Egzaminatorzy są złośliwi i cały czas czekają na nasz błąd - opowiada Justyna z okolic Wągrowca. Pani Justyna do egzaminu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) w Poznaniu podchodziła dwa razy.

- Jesteśmy tylko od wpłacania pieniędzy na konto WORD w Poznaniu. Nikt się z nami nie liczy, mamy płacić i siedzieć cicho - mówią jednym głosem.

Co na to dyrekcja poznańskiego ośrodka? Nic. Od trzech tygodni próby umówienia się lub kontaktu telefonicznego nie dają żadnego rezultatu. Nie otrzymaliśmy także odpowiedzi na pytania wysłane drogą mailową. Bardziej otwarci są inni szefowie WORD.

- Podczas sprawdzianu umiejętności praktycznych egzaminatorzy starają się zadbać o dobrą atmosferę i poprawne relacje z kursantem - twierdzi Zbigniew Przeworek, dyrektor pilskiego WORD. Józef Lorych, dyrektor leszczyńskiego WORD mówi: W ostatnich miesiącach trafiają do nas nieco gorzej przygotowani kursanci. Myślę, ze ma to związek z nowymi przepisami, które jeszcze niedawno miały wejść w życie. Szkoły nauki jazdy miały więcej klientów i po prostu nieco gorzej ich przygotowywały.

Statystyki pokazują, że surowe polskie egzaminy w ogóle nie przekładają się na liczbę wypadków. Mimo że w Niemczech nie zdaje tylko co czwarty kierowca - wypadków śmiertelnych na 1000 mieszkańców jest ponad trzykrotnie mniej (w Niemczech - 4,5, w Polsce aż 14,7)! We Francji zdaje 63 procent egzaminów, a wskaźnik wypadków śmiertelnych to 6,9. W Wielkiej Brytanii zdaje ponad połowa egzaminowanych, ale w wypadkach śmiertelnych ginie zaledwie średnio 3,59 osoby na 1000 mieszkańców.

- Zmiany w zasadach szkolenia i egzaminowania kierowców mają na celu poprawę bezpieczeństwa - mówi Zbigniew Paszkiewicz z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. - Niestety, mimo wielu starań w tym zakresie, młodzi kierowcy nadal są sprawcami podobnej liczby zdarzeń.

Tyle że zmian w nauce prawa jazdy za bardzo nie widać, a najbliższa zmiana przepisów została odsunięta w czasie. Najważniejsze wprowadzono w przypadku motocyklistów - tu doświadczeni kierowcy od lat mówili, że egzamin zdany na słabiutkim motorku uprawnia do jazdy na potężnych maszynach, które są dla młodych kierowców nie do opanowania. Po zmianach kategorię A podzielono aż na 4 podkategorie, gdzie zdobywanie kolejnych szczebli będzie możliwe po zdobyciu doświadczenia lub osiągnięciu odpowiedniego wieku.

Czas, żeby znacznie bardziej zmienić system szkolenia kierowców samochodów. Ich na drogach jest w końcu najwięcej!

Tragiczny plon wypadków

Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że do 2020 roku wypadki drogowe staną się najczęstszą przyczyną przedwczesnej śmierci. Dziennie na naszych drogach ginie 15 osób, a 160 zostaje rannych. Liczba zabitych w wypadkach w Polsce utrzymuje się od lat na bardzo wysokim poziomie. We Francji od 2001 r. liczba wypadków śmiertelnych zmniejszyła się o 42 proc. W Polsce spadek ten wyniósł zaledwie ok. 5 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski