Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK
Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK Adam Jankowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Szef polskiego rządu weźmie we wtorek udział w dbacie PE poświęconej ostatniemu wyrokowi TK. Z kolei dziś premier Mateusz Morawiecki skierował list do wszystkich szefów rządów i prezydentów krajów Unii Europejskiej, w którym wyjaśnia kwestie relacji prawa konstytucyjnego do prawa unijnego.

W poniedziałek wieczorem Mateusz Morawiecki uda się z wizytą do Strasburga. Następnego dnia szef polskiego rządu weźmie udział w debacie Parlamentu Europejskiego zainicjowanej po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nadrzędności konstytucji poszczególnych państw członkowskich nad prawem unijnym.

Morawiecki pisze list do przywódców UE: Polska przestrzega traktatów

Przed wyjazdem, premier napisał list skierowany do szefów rządów i prezydentów krajów Unii Europejskiej, w którym znaczył, że Polska pozostaje „lojalnym członkiem Unii Europejskiej – organizacji opartej na wspólnych dla nas traktatach, ustanowionych przez wszystkie państwa członkowskie, które powierzyły wspólnym instytucjom szereg kompetencji i wspólnie uregulowały wiele dziedzin życia za pomocą prawa europejskiego”.

Szef rządu zapewnił, że Polska tego prawa przestrzega i uznaje jego prymat nad krajowymi ustawami – stosownie do wspólnych dla nas wszystkich zobowiązań, wynikających z Traktatu o Unii Europejskiej.

Morawiecki: Zasad prymatu prawa unijnego nie jest nieograniczona

Premier wskazał, że pojawiło się jednak „niebezpieczne zjawisko, które zagraża przyszłości naszej Unii”.

„Mam na myśli stopniowe przeobrażanie się Unii w podmiot, który miałby przestać stanowić sojusz wolnych, równych i suwerennych państw – a stać się jednym, centralnie zarządzanym organizmem, kierowanym przez instytucje pozbawione demokratycznej kontroli ze strony obywateli państw Europy. Jeżeli tego zjawiska nie powstrzymamy, jego negatywne skutki odczują wszyscy. Dziś może ono dotyczyć jednego kraju – już jutro, pod innym pretekstem, kolejnych” - ocenił polityk.

Morawiecki zapewnił, że Polska w pełni przestrzega europejskiego prawa, a wyroki Trybunału Sprawiedliwości są respektowane – dokładnie tak samo, jak w każdym innym państwie członkowskim.

Dodał, że zasada prymatu prawa unijnego obejmuje wszystkie akty prawa do poziomu rangi ustawowej w dziedzinach objętych kompetencjami Unii, wskazując że „zasada ta nie jest jednak nieograniczona”.

„W każdym z naszych krajów prymat zachowuje Konstytucja. Oceny, gdzie leży granica, mogą dokonać wyłącznie sądy – zarówno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i nasze krajowe trybunały konstytucyjne. Każdy z nich jest „strażnikiem konstytucji”, który ostatecznie decyduje o legalności i obowiązywaniu norm stosowanych na danym terytorium – to rola, do której zostały powołane przez twórców współczesnego sądownictwa konstytucyjnego” - wskazał premier.

Dodał, że polski Trybunał Konstytucyjny, podobne jak trybunału w pozostałych krajach Wspólnoty, ma takie same prawa, jak sądy i trybunały we wszystkich innych krajach Unii, czyli może m.in. badać zgodność przepisów prawa pierwotnego UE z własnymi konstytucjami.

„Poszczególne wyroki dotyczą szerszych lub węższych kwestii, lecz ich istota pozostaje niezmieniona: prymat prawa unijnego nad prawem krajowym istnieje i jest szeroki – ale ma swoje wyraźne granice. Granice te wyznacza nie tylko konstytucyjny lub ustawowy charakter krajowych norm prawnych – ale także przedmiot, którego dotyczą przepisy prawa UE. Zasada przyznania, wynikająca z art. 4 i 5 Traktatu o UE, jest naczelną zasadą Unii. Oznacza ona, że kompetencje organów Unii Europejskiej rozciągają się wyłącznie na te sprawy, które powierzyliśmy im w Traktatach. Próby rozszerzania tych kompetencji nie mogą być zaakceptowane: każde takie działania ma bowiem charakter ultra vires, ze swej istoty sprzeczny z traktatową zasadą praworządności. Żaden organ Unii Europejskiej nie może podejmować żadnych działań, do których nie jest upoważniony w Traktatach” - ocenił Morawiecki.

Morawiecki: W Strasburgu porozmawiam z wami osobiście

Premier zapewnił, że Polska jest gotowa do dialogu, a on sam w tym tygodniu w Strasburgu i w Brukseli, będę chciał osobiście porozmawiać z unijnymi przywódcami i „dokładnie wyjaśnić im sens stanowiska Polski”.
„Sprawiając, że ludzie działają razem, pokazujemy im, że poza ich różnicami i granicami geograficznymi leży wspólny interes” – mówił Jean Monnet. Dziś jest moment do wspólnego działania – a nie do stawania przeciwko sobie. Pamiętajmy lekcję Ojców założycieli Wspólnot Europejskich: miej odwagę zmierzyć się z rzeczywistością. Dziś potrzebujemy odwagi, aby przezwyciężać realne problemy. Głęboko wierzę, że wszystkie państwa członkowskie i instytucje Unii Europejskiej będą wystarczająco odważne i odpowiedzialne, aby kierować się tym w swoich działaniach” - skwitował szef polskiego rządu.

Angela Merkel: Spór z Polską należy rozwiązać przez dyskusję

W piątek głos w sprawie polskiego wyroku TK i zaostrzenia stosunków Polski z instytucjami unijnym zabrała kanclerz Niemiec Angela Merkel. - Członkowie Unii Europejskiej są zobowiązani zawsze szukać kompromisów, oczywiście bez rezygnacji z naszych zasad (…) - Myślę, że nadszedł czas, aby przeprowadzić głęboką dyskusję z polskim rządem o tym, jak możemy przezwyciężyć te trudności – mówiła podczas wizyty w Brukseli, cytowana przez agencję AP.

Wyrok TK w międzynarodowych mediach

Wyrok polskiego TK odbił się szerokim echem na arenie międzynarodowej. Wiele zagranicznych dzienników donosiło, że orzeczenie polskiego sądu konstytucyjnego to realny krok do polexitu.

„The New York Times” wskazywał, że wyrok „skutecznie kwestionuje prymat prawa europejskiego, który był kamieniem milowym w dążeniu kontynentu do zacieśniania unii' gdy powstawała ona 60 lat temu”.

„Orzeczenie sądu w Warszawie wzbudziło także niebezpieczne, długofalowe pytania o przyszłe członkostwo Polski w Unii Europejskiej, najludniejszego i najważniejszego gospodarczo kraju w grupie byłych państw komunistycznych, które przystąpiły do bloku po upadku imperium sowieckiego” - napisano.

Z kolei niemiecki dziennik „Suddeutsche Zeitung” stwierdził, że pieniądze Unii Europejskiej „nie powinny już napływać do krajów opuszczających europejski system prawny".

Gazeta wskazała, że a następstwie orzeczenia TK, Komisja Europejska może wszcząć nową procedurę ochrony praworządności, co mogłoby doprowadzić do zmniejszenia środków unijnych dla Polski.

W ostatnich dniach pojawiły się jednak także komentarze, popierające działania polskiego rządu. W magazynie „Le Figaro” , redaktor naczelny tego pisma Guillame Roquette, w komentarzu do decyzji polskiego Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, że „instytucje europejskie, jak: KE, Parlament, TSUE czy ETPCz od lat wykraczają poza swoje prerogatywy, angażując się we wszystkie sprawy, także te, które ich nie dotyczą”.

Roquette wskazał, że w wielu dziedzinach państwa członkowskie uznawały, że „decyzje podejmowane na szczeblu europejskim są dla nich wiążące, dobrowolnie rezygnując z suwerenności w określonych obszarach, takich jak stosunki handlowe czy konkurencja”.
Jego zdaniem, jeśli kraje zaczną „kwestionować tę regułę gry, całe funkcjonowanie Unii stanie pod znakiem zapytania - stąd protesty przeciwko postawie Polaków”.

Z kolei niemiecki dziennik „TAZ” opublikował korespondencję dot. sytuacji w Polsce, w której stwierdzono, że ostatnie orzeczenie TK nie doprowadzi do polexitu.

„TAZ” stwierdza, że choć rząd PiS gra na „polaryzacji polskiego społeczeństwa”, to nie ma żadnego interesu w opuszczaniu Unii Europejskiej.

„Miliardy z unijnych funduszy ułatwiają mu finansowanie ambitnej polityki socjalnej, z którą wygrywa wybory. Polska potrzebuje też ochrony UE przed agresywną Rosją. Z drugiej strony Unia nie może wykluczyć Polski z klubu. Traktaty nie przewidują takiej prawnej możliwości. Kraj członkowski może odejść tylko dobrowolnie, jak Wielka Brytania" – wskazała gazeta.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Materiał oryginalny: Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Liberalnemu-lewactwu niczego nie wyjaśni, bo oni odporni na wiedzę.
Dodaj ogłoszenie