reklama

Prezydent Duda w ONZ: Na Polskę napadły nazistowskie Niemcy, później napadł nas ZSRR

Marcin Dobski, Tomasz Dereszyński (AIP)Zaktualizowano 
Prezydent Andrzej Duda podczas wystąpienia w siedzibie ONZ mówił o tym, że Polska została zaatakowana przez nazistowskie Niemcy, a potem Związek Radziecki. Przez chwilę rozmawiał także z prezydentem USA Barackiem Obamą.

Podczas 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent Duda przypomniał innym przywódcom kawałek historii Polski. - 1 września 1939 roku o świcie rozpoczęła się inwazja nazistowskich Niemiec na moją ojczyznę - mówił w Nowym Jorku prezydent Duda. - 17 dni później otrzymaliśmy cios z drugiej strony. Związek Radziecki napadł na Polskę i Polska zniknęła z mapy. Ale Polacy są dumnym narodem, i nie poddali się, bo ponad wszystko cenią sobie wolność. I dlatego do końca walczyli - kontynuował.

- Jedną z ofiar II wojny światowej było prawo międzynarodowe, kolejną - prawo człowieka - mówił prezydent Duda. - Jak zauważył papież Jan Paweł II, pokój i prawo międzynarodowe są ze sobą powiązane - dodał prezydent.

- Szczególne znaczenie dla Polski ma ochrona wolności sumienia i słowa. Prawda dotycząca historii jest niezwykle istotnym elementem relacji pomiędzy państwami i narodami - powiedział Duda.

Następnie prezydent wspominał o samej organizacji ONZ, która powinna traktować wszystkich równo i starać się być bardziej efektywną. - Wszystkie państwa powinny móc korzystać z przysługujących im praw na równych zasadach - zaznaczył Duda. - Kluczowe jest kontynuowanie prac nad poprawą efektywności Rady Bezpieczeństwa ONZ - dodał prezydent.

Prezydent mówił również o najbardziej pokrzywdzonych przez wojny i konflikty zbrojne, o kobietach. - Naszej szczególnej troski wymagają kobiety. Łzy kobiety spowodowane wojną to największe oskarżenie w XXI wieku - mówił Duda.

Duda rozmawiał z Obamą. Będzie dłuższe spotkanie prezydentów

Zaraz po wystąpieniu na zgromadzeniu ogólnym ONZ, Andrzej Duda spotkał się z dziennikarzami. - Moje przesłanie to "brak zgody na agresję" - mówił w Nowym Jorku.

Polski prezydent powiedział, że trwa dyskusja nad reformą ONZ, więc jego wystąpienie było poparciem dla zmian. Chodzi o zmiany w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a konkretnie o ograniczeniu prawa weta w Radzie. - Propozycja francuska jest dobra. Popieramy ją - mówił Andrzej Duda.

Jak dodał, Polska chce być niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa w kadencji 2018-2019 i zbiera poparcie dla naszej kandydatury. - Mam nadzieję, że uda nam się zebrać wystarczające poparcie - mówił Duda.

Prezydent dodał, że spotkał się na chwilę w prezydentem USA Barackiem Obamą. - Prezydent USA potwierdził, że temat Ukrainy jest bardzo ważny dla Amerykanów - mówił Duda. Potwierdził, że strona Polska wystąpiła do USA o dłuższą rozmowę prezydentów. - Mamy obiecane, że taka się odbędzie jeszcze dziś - poinformował Duda.

Duda, jak mówił, zdaje sobie sprawę, że jego przesłanie zostanie dobrze zrozumiane. - Tłumaczenie angielskie było bardzo dobrze przygotowane i przekazane wcześniej - powiedział Andrzej Duda. Jak ocenił, nikt nie powinien mieć problemów z odczytaniem jego intencji i mocnych słów.

*** PODRÓŻE PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY ***

SOKÓŁKA | BOHONIKI | SUCHOWOLA | MOŃKI
Prezydent Andrzej Duda w meczecie

JĘDRZEJÓW | ZOCHCIN
Obiad w klasztorze cystersów, sadzenie dębu i rozentuzjazmowane tłumy

DĄBROWA TARNOWSKA
Tłumy witały prezydenta. Duda oddał hołd lotnikom bombowca Halifax

JANÓW LUBELSKI | KOPANINA KALISZAŃSKA
"Nie będę tydzień myć tej ręki", czyli prezydent Andrzej Duda na festiwalu "Gryczaki"

Szanowny Panie Przewodniczący!
Ekscelencje!
Dostojni Delegaci!
Szanowni Państwo!

Gratuluję Przewodniczącemu 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ, Panu Mogensowi Lykketoftowi, wyboru na tę zaszczytną funkcję. Zapewniam Pana, Panie Przewodniczący, o pełnym wsparciu Polski dla Pańskich działań.

Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo!

Pokój i prawo – dwa słowa klucze, dzięki którym jesteśmy w stanie zrozumieć i docenić rolę Narodów Zjednoczonych w ostatnich 70 latach historii świata. Pokój i prawo – dwa słowa, bez których nie sposób wyobrazić sobie współistnienia narodów, grup etnicznych, wyznawców różnych religii. Pokój i prawo – pojęcia piękne, ważne, aczkolwiek nader kruche, o które musimy dbać, które musimy bez ustanku pielęgnować. My, Polacy, wiemy doskonale, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Niespełna miesiąc temu przypadł mi honor, jako prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, wygłoszenia przemowy podczas uroczystości 76. rocznicy wybuchu II wojny światowej. 1 września 1939 roku o świcie rozpoczęła się inwazja nazistowskich Niemiec na moją ojczyznę. 17 dni później, 17 września 1939 roku otrzymaliśmy cios z drugiej strony – Związek Radziecki napadł na Polskę. I Polska zniknęła z mapy. Ale Polacy są dumnym narodem i nie poddali się, bo ponad wszystko cenią sobie wolność. I dlatego do końca walczyli po stronie wolnego świata. Ta wojna, II wojna światowa największa i najbardziej krwawa w dziejach ludzkości, pogrążyła w mroku zbrodni, barbarzyństwa i cierpień całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, Bliski Wschód i wszystkie oceany.

Jedną z pierwszych ofiar tamtej wojny było prawo międzynarodowe. Kolejną zaś – prawa człowieka. Począwszy od fundamentalnego prawa do życia, aż po prawa żołnierzy uczestniczących w starciach zbrojnych, prawa cywili, ginących pod bombami, prawa uchodźców. Skala terroru, zniszczeń oraz bezprawia owych lat postawiły społeczność międzynarodową przed ważną próbą. Należało podjąć wzmożone wysiłki w celu ochrony i zagwarantowania pokoju w przyszłości.

Rok 1945 to nie tylko zakończenie II wojny światowej, ale również powstanie Organizacji Narodów Zjednoczonych – podstawowego mechanizmu współpracy społeczności międzynarodowej dla zapewnienia globalnego pokoju i bezpieczeństwa. W 1945 roku utworzono także międzynarodowe trybunały karne – norymberski i tokijski. Wreszcie lata czterdzieste XX wieku to również przyjęcie dwóch szczególnie istotnych dokumentów – Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz Konwencji o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa, której koncepcja w znacznym stopniu została opracowana przez Rafała Lemkina – wielkiego Polaka pochodzenia żydowskiego, wybitnego prawnika, wykładowcy uniwersyteckiego, nominowanego do pokojowej nagrody Nobla. Lemkin znał biegle dziewięć języków, ale najlepiej władał językiem prawa. Dostrzegł, że brakuje w nim jednego, ważnego słowa. To właśnie Lemkin wymyślił i użył w fachowej literaturze prawniczej po raz pierwszy terminu "genocide" – "ludobójstwo". Polski prawnik poznał je zresztą w osobisty i tragiczny sposób – niemal cała jego rodzina została zamordowana w niemieckich obozach zagłady...

Nacisk na przestrzeganie prawa międzynarodowego, jak również bezwzględne karanie ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne, miało być jednym ze sposobów zapobiegania krwawym konfliktom w przyszłości. Jak zauważył papież Jan Paweł II, „Pokój i prawo międzynarodowe są wewnętrznie ze sobą związane: Prawo sprzyja pokojowi” . Niestety, międzynarodowe traktaty są nadal łamane, solenne zobowiązania lekceważone, prawa człowieka nagminnie deptane.
Powinniśmy o tym stale przypominać. Bo nie dość przypominania, że prawo międzynarodowe to podstawowa wartość i podstawowe narzędzie do budowania pokoju na świecie. Żadne deklaracje przywódców państw, żadne obietnice i zaklęcia nie zastąpią traktatów, konwencji i rezolucji. Żadne negocjacje za zamkniętymi drzwiami nie mogą także prowadzić do ich naruszenia, do ich złamania, do ich podeptania.

Wszystkie państwa powinny korzystać z przysługujących im praw na równych zasadach, a wszelkie działania podważające owe zasady powinny być stanowczo odrzucane przez społeczność światową i międzynarodową. Polska, tak boleśnie doświadczona przez II wojnę światową i przez ponad 40-letni okres opresji reżimu komunistycznego, jest szczególnie wyczulona na używanie siły w stosunkach między państwami, na stosowanie agresji zbrojnej, na łamanie praw człowieka. Polska czuje się więc w obowiązku przypomnieć, że takie metody są nie tylko niemoralne, nie tylko niezgodne z szeroko rozumianym humanizmem, ale przede wszystkim - sprzeczne z prawem międzynarodowym. Dlatego chciałbym powtórzyć z całą mocą: w sytuacji, kiedy jakieś państwo dokonuje agresji, prowadząc swoją politykę zagraniczną przy pomocy faktów dokonanych – czołgów, rakiet i bomb, społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do odrzucenia faktów powstałych w wyniku takich działań.

W tym kontekście kluczowe jest kontynuowanie prac nad poprawą efektywności funkcjonowania Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych, ciała odpowiedzialnego za ochronę międzynarodowego pokoju. Należy nieustannie przypominać, że przywilej stałego członkostwa wiąże się z obowiązkiem podejmowania aktywnych działań zmierzających do realizacji podstawowych celów ONZ, które wymienione są w artykule 1. Karty. W ostatnich latach prawo weta wielokrotnie prowadziło do całkowitego impasu prac Rady, i to w najistotniejszych kwestiach dotyczących właśnie bezpieczeństwa. Dlatego też Polska wspiera francuską propozycję dotyczącą przyjęcia kodeksu postępowania w sprawie powstrzymania się od użycia prawa weta w przypadku, gdy mamy do czynienia z najcięższymi zbrodniami w rozumieniu prawa międzynarodowego, w tym ze zbrodnią ludobójstwa.

Szanowni Państwo!

Spójrzmy, jak bardzo niespokojny jest dziś świat. Ile milionów ludzi cierpi z powodu wojen, niedostatku, głodu czy prześladowań religijnych. Czy możemy sobie pozwolić na obchodzenie zasad Karty Narodów Zjednoczonych? Czy powinniśmy przymykać oko na łamanie przyjętych zobowiązań, działania z pozycji siły i faktów dokonanych? Czy powinniśmy przechodzić do porządku dziennego nad prawnymi manipulacjami i nad akcjami propagandowymi, usprawiedliwiającymi działania niegodne i bezprawne?

Odpowiedź brzmi nie. I to musi być odpowiedź każdego uczciwego człowieka i każdego uczciwego polityka.

Prezydent Rzeczypospolitej, Profesor Lech Kaczyński, występując w tej sali w 2009 roku, zwrócił uwagę, że naruszenie integralności terytorialnej państw jest zawsze przyczyną konfliktów na skalę globalną. Dziś ja również, jako Prezydent Rzeczypospolitej, chciałbym w imieniu Polski wyrazić mój sprzeciw wobec wizji świata zbudowanego na podziale stref wpływów i agresji ze strony tych, którzy dla własnych korzyści i ambicji ignorują zapisy prawa międzynarodowego, niwecząc wspólny 70-letni wysiłek Narodów Zjednoczonych. W naszej części Europy zbyt dobrze znamy koszty, jakie niesie ze sobą taka polityka, zwłaszcza jeżeli brakuje zdecydowanej i solidarnej reakcji innych państw na początkowym etapie agresji.

Szanowni delegaci!

Brak szacunku do prawa międzynarodowego może być zarzewiem wojny. Gdy zaś wojna już wybucha, na terenach ogarniętych konfliktami zazwyczaj przestaje obowiązywać jakiekolwiek prawo. Widzimy to w wielu miejscach świata, gdzie instytucje państwa zostały albo mocno nadwerężone, albo wręcz zastąpione przez prywatne armie, terrorystyczne bojówki, samozwańcze sądy.

To kolejne, poważne wyzwanie dla świata i dla Narodów Zjednoczonych. Coraz częściej dochodzi do konfliktów, w których trudno zdefiniować spierające się strony, w których działań wojennych nie prowadzą państwa, lecz bliżej nieokreślone grupy zbrojne, w których trudno odróżnić żołnierzy od cywilów. Jak dostosować obecne regulacje do nowych tych okoliczności, które dla wielu polityków i specjalistów od prawa międzynarodowego są nadal nie do końca zbadane i zrozumiałe?

Niestety, jedno nie zmienia się od setek lat: w różnych częściach świata, przy okazji różnych konfliktów, systematycznie ograniczana jest wolność sumienia i wyznania. Członkowie mniejszości religijnych, zwłaszcza chrześcijanie, narażeni są na prześladowania. Na Bliskim Wschodzie liczba aktów przemocy wobec przedstawicieli kościołów chrześcijańskich rośnie w zastraszającym tempie. Nie zapominamy też o ciężkim losie społeczności jezydów, mordowanych i wypędzanych ze swoich rodzinnych ziem. Polska apeluje do społeczności międzynarodowej o podjęcie zdecydowanych działań w celu ochrony praw mniejszości religijnych.

Konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie kosztują życie tysięcy niewinnych ofiar, naruszają stabilność społeczną i ekonomiczną regionu. Bojownicy tzw. Państwa Islamskiego plądrują muzea, bezczeszczą miejsca kultu, wysadzają w powietrze pozostałości starożytnych metropolii. Pod koniec sierpnia dowiedzieliśmy się o zniszczeniu liczącej blisko dwa tysiące lat świątyni Baal Shamin. Dyrektor generalna Unesco Irina Bokowa stwierdziła, iż dewastacja świątyni jest niczym innym jak "zbrodnią wojenną". W obliczu tych bestialskich czynów społeczność międzynarodowa powinna podjąć bardziej stanowcze kroki, aby powstrzymać praktyki niszczenia i grabieży światowego dziedzictwa.

Szanowni delegaci!

Od początku istnienia ONZ wspólnota międzynarodowa nie borykała się z kryzysami humanitarnymi o takiej skali, jak ma to miejsce obecnie.

Polska działa na rzecz wzmocnienia ogólnoświatowego systemu pomocy humanitarnej poprzez rozszerzanie współpracy między instytucjami międzynarodowymi, rządami i organizacjami pozarządowymi. Jednocześnie coraz większy nacisk powinien zostać położony na związek pomiędzy pomocą humanitarną a rozwojową. Chciałbym w tym miejscu wspomnieć z wielką satysfakcją o znacznym dorobku polskich organizacji humanitarnych, które aktywnie wspierają ludzi znajdujących się w potrzebie. Budują szkoły i domy pomocy, kopią studnie, dostarczają ubrania i koce, pomagają ofiarom rozmaitych konfliktów, reagują w sytuacjach klęsk żywiołowych. Przy tej okazji chciałbym wyrazić moją najszczerszą wdzięczność wobec wszystkich tych ludzi dobrego serca, wobec ludzi sumienia, którzy niosą pomoc innym, czasem ryzykując nawet własnym życiem.

Poszanowanie praw człowieka jest kluczową przesłanką dla zachowania pokoju i sprawiedliwości w życiu między państwami i narodami.

Szczególne znaczenie ma dla Polski obrona wolności sumienia, religii i wypowiedzi. Z wolnością wypowiedzi wiąże się obowiązek prawdy. Nic tak nie zatruwa relacji między narodami i państwami, jak manipulowanie prawdą, jak kłamstwo czy poniżające stereotypy. Dlatego prawda, także ta dotycząca historii, jest tak istotnym elementem relacji między państwami i pomiędzy narodami.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na los tych, dla których walka o prawdę i wolność słowa często kończy się więzieniem, a nawet śmiercią z rąk oprawców. Ludzi odważnych i bezkompromisowych. Dysydentów, dziennikarzy, blogerów, dzięki którym wychodzą na jaw zbrodnie totalitarnych reżimów, okrucieństwa dokonywane przez terrorystów w różnych zakątkach świata, brutalność sił porządku. Nie możemy zapominać o ich poświęceniu, a społeczność międzynarodowa powinna im zapewnić stosowną ochronę, także w kontekście prawnym.

I jeszcze jedna grupa społeczna, o której nie sposób nie wspomnieć, gdy mówimy o prawach człowieka, o konsekwencjach wojen i masowych migracji. Mam na myśli kobiety. Matki, żony i córki, w Azji, Afryce, na Bliskim Wschodzie, na Ukrainie. Wymagają one naszej szczególnej troski, gdyż cierpią podwójnie. Najpierw, gdy tracą poczucie bezpieczeństwa, wiedząc, że wokół nich szaleje wojna. Potem zaś, gdy tracą swoich mężów, ojców, braci, synów, czasami nie mogąc ich nawet pochować. Łzy kobiety udręczonej wojną to największe oskarżenie ludzkości w XXI wieku.

Dostojni delegaci!

Obrona demokracji, zrównoważony rozwój ekonomiczny, zasypywanie nierówności społecznych, szerszy dostęp do edukacji, długofalowa ochrona przed skutkami zmian klimatycznych – wszystkie te wymienione elementy przyczyniają się do zachowania pokoju w świecie.

W tym kontekście chcę zapewnić o gotowości mojego kraju do włączenia się w realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju. Polska aktywnie uczestniczy m.in. w międzynarodowych wysiłkach na rzecz uzgodnienia nowego porozumienia klimatycznego. Widzimy potrzebę trwałego porozumienia na tym polu, do którego przyłączą się wszystkie państwa i w odniesieniu do którego wszyscy podejmą wysiłek odpowiedni do swych faktycznych możliwości. Polska ma, skądinąd, niebagatelny wkład w ochronę klimatu. Wystarczy wspomnieć, że nasza transformacja gospodarcza przyczyniła się do obniżenia emisji dwutlenku węgla w Polsce o 30 procent w stosunku do 1990 r.

Gotowi jesteśmy także zwiększać nasz bezpośredni wkład w dzieło utrzymania pokoju i bezpieczeństwa. Tym motywowane właśnie jest także zgłoszenie naszej kandydatury na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa.

Szanowni delegaci!

Polska, wciąż pamiętająca tragedię II Wojny Światowej i czasy komunizmu, zobowiązuje się do aktywnej współpracy na rzecz budowy porządku międzynarodowego opartego na prawie. Prawo sprzyja efektywnemu funkcjonowaniu społeczeństw, które tworzą państwa, ale również efektywnemu i pokojowemu ułożeniu stosunków między tymi państwami.

Twórzmy świat oparty na „sile prawa”, nie zaś na „prawie siły”.

Dziękuję bardzo!

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Prezydent Duda w ONZ: Na Polskę napadły nazistowskie Niemcy, później napadł nas ZSRR - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 56

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasio

W Polsce nigdy nie bylo politykow ktorzy by dbali o interesy kraju. tylko dbali zawsze o swoja d*** dlatego jest jak jest i tak bedzie Dopuki Polak bedzie oszukial Polaka to bedziemy zawsze traktowani jak drzwi w lesie Kto potrzebuje drzwi w lesie ? Jedynych co nam sie udalo przeskoczyc to czarni

j
jasio

Tak to prawda tylko Duda zapomnial dodac ze wojna zaczela sie duzo wczesniej przez polskichzydow i nie tylko ktorzy chcieli zawladnac swiatem finansowym Pieniadze to sila a sila to wladza ale co sie odwlecze to nie uciecze juz znowu rzadza swiatem i maja nas wszystkich jako niewolnikow do roboty czyli znowu nas wyruchali bez mydla oj dobrze ze ja juz stary i dlugo nie pociagne ale co mlode pokolenie ?

Z
Zniesmaczona

Wstyd panie prezydencie ! Czas się ujawnić !

H
Himmler

ja, ja dummmmmme Arzzzz

G
Gość

to która małpa jest prawdziwa ? A może to lewackie lesby ?

S
Stanik z rybnika

Zapomniał powiedzieć albo co.,?? Że po naszym napadzie na Czechy w 1938 r na zaolzie przy pomocy Niemców , oni nas zdradzili bo się na ten napad zgodzili, a później oni sami na nas napadli 1939r i zajęli Polskę całą, a my tylko kawałek Czechosłowacji. Redakcja musi nu to zawsze przypomnieć albo też zapomniała ???

O
Obserwator

Jak to lubi to niech to sobie robi - ostatnio doszło nawet do mocnego, nocnego zbliżenia z Kaczyńskim.
Ale dlaczego stale ośmiesza i szkaluje Polskę ?

n
ninja sky

zyj w terazniejszosci czlowieku, nie trzeba byc einsteinem zeby to wiedziec...

m
małpa w czerwonym

i nic nie pomogą lamenty przegranych i ich kiboli.

G
Gość

która pozostała mu po śmierdzących wyjazdach do Nowego Tomyśla. A poza tym przed pierwszą w nocy już śpię. Jak nie masz pomysłu na nicka, to proponuję np. Lech K. w czerwonym, bo to czerwone to jego pomysły

W
W4

i marnujesz nasz cenny czas laniem wody. Who cares? Nobody gives a damn what you're saying. Shut the f... up !!!

b
bylem_widzialem

pozostali na sali tylko glusi i inwalidzi ktorzy nie mogli sie poruszac, nikogo, ale to nikogo nie interesowalo co Du.a ma do powiedzenia (jak zwykle).

m
małpa w czerwonym

I jak na razie idzie mu dobrze.

k
kasienka

jape otwiera

m
małpa w czerwonym

jak trzymał kieliszek z szampanem ? widać, że maniery, dyplomacja i dobre wychowanie są mu co najmniej obce. Ale ważne, że się nachłapał.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3