Prezydent zleca kontrolę szpitala przy Szwajcarskiej

Marta Żbikowska
Prezydent zleca kontrolę szpitala przy Szwajcarskiej Grzegorz Dembiński
Najpierw opisaną przez nas sprawą pacjentki SOR-u przy Szwajcarskiej zainteresowała się Rzecznik Praw Pacjenta, teraz kontrolę zleca prezydent.

Po zapoznaniu się z opisaną przez nas sprawą pacjentki szpitalnego oddziału ratunkowego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu, prezydent miasta postanowił sprawdzić, czy nie doszło do zaniedbań ze strony pracowników placówki.

- W przyszłym tygodniu rozpoczęta zostanie kontrola przez pracowników wydziału zdrowia i spraw społecznych w zakresie realizacji zadań określonych w regulaminie organizacyjnym i statusie - mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. - Sprawdzona zostanie także dostępność i jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych. Dla władz miasta dobro pacjenta jest najważniejsze - podkreślił prezydent.

Zobacz też: Problemy z przytomnością przy Szwajcarskiej

Sprawa dotyczy pani Anny, która pod koniec lipca została przywieziona na szpitalny oddział ratunkowy przy Szwajcarskiej przez karetkę pogotowia. Ratownicy medyczni stwierdzili u pacjentki napad padaczkowy, co odnotowali w dokumentacji medycznej. Podjęli decyzję o przetransportowaniu pacjentki do szpitala. Pani Anna na padaczkę lekooporną choruje od pięciu lat. Jest pod stałą opieką lekarzy specjalistów. Wielokrotnie była hospitalizowana w poznańskich placówkach z powodu ataku epilepsji. Tym razem lekarz stwierdził, że pacjentka napad udaje, o czym głośno miał poinformować cały personel. Później nazwał to napadem psychogennym spowodowanym stanem emocjonalnym.
- Gdy ocknęłam się w szpitalu, leżałam na środku sali, naga, w samym pampersie, z założonym cewnikiem - wspomina pani Anna. - Zostałam potraktowana okropnie.

Pacjentka postanowiła walczyć o swoją godność. Wynajęła prawnika, który skierował do szpitala pismo wzywające do przeprosin i zapłaty zadość-uczynienia. - Chcieliśmy także, aby szpital udostępnił nam nagranie monitoringu z oddziału, z czasu, kiedy przebywała tam moja klientka - mówi mecenas Filip Trudnowski, pełnomocnik pani Anny.

- Nie chcę pieniędzy dla siebie - zaznacza pani Anna. - Chcę, aby zostały przekazane na cel charytatywny. Zależy mi na tym, aby lekarz, który mnie tak upokorzył, spojrzał mi w twarz i powiedział słowo przepraszam.

To, co wydarzyło się 27 lipca na SOR-ze przy ul. Szwajcarskiej zainteresowało także Rzecznika Praw Pacjenta.

- Chcielibyśmy bliżej przyjrzeć się tej sprawie, aby móc ustalić, co naprawdę tam się stało - mówi Karolina Laskowska z Biura Rzecznika Praw Pacjenta. - W ciągu miesiąca powinniśmy mieć już informacje, które pozwolą nam na zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Zobacz komentarz: Symulant też człowiek i swą godność ma

Dyrekcja Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia nie chce wypowiadać się w tej sprawie. Lekarze twierdzą, że nie mają sobie nic do zarzucenia.

Wideo

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kontrola w rejestracji

Należałoby się przyjżeć pracy którą odwalają kobiety w REJESTRACJI. Panuje uczucie jakby babska pracowały tam za karę. Bardzo wolno mijają numerki. Pokurcze w rejestracji specjalnie po chamsku przedłużają zapisywanie pacjentów !!!! Zdzira w okienku nr 1 przechodzi z lenistwa o obiboctwa wszystko co istnieje. Wypierdolić na bruk te stare prukwy !!!!!

S
She

To jest najgorszy szpital w Poznaniu. Mnie na urologi potraktowano gorzej jak murzyna w 18 W. Nie udzielono mi żadnej pomocy. Gdyby nie rodzina to już bym nie żył. Pomocy musiałem szukać w szpitalu prywatnym . Poszedłem do sądu i z tą bandą wygrałem. Tam musi się zmienić dyrekcja bo to jest miejska sitwa. Przykład dobrego szpitala to Lutycka gdzie chorego traktują jak człowieka

A
Andrzej

Leżałem w tym szpitalu i powiem tak lekarze starali się pomóc. Horror zaczynał się po południu jak już wszyscy szli do domu. Pielęgniarka siedziała sobie spokojnie objadając się ciasteczkami i delektując się kawą , a pacjenci bezskutecznie prosili ją o lek przeciwbólowy czy zmierzenie ciśnienia. Na pomoc pielęgniarki nie ma co liczyć bo te są w mikroskopijnej ilości na oddziale i zajęte rozmowami telefonicznymi z dziećmi, mężem czy koleżankami, czytaniem gazet. Gdy lekarzy nie ma pielęgniarki olewają całkowicie chorych, bezbronnych pacjentów. Jak rodzina nie dogląda chorej osoby to tragedia.

j
ja

Oni w tym szpitalu chyba mają jakieś zamiłowanie do tego typu praktyk i nagości, bo niestety taki sposób traktowania zarówno pacjentów jak i zwłok - brak okrycia i wystawianie na widok publiczny - w sposób upokarzający to codzienność ! Zezwierzęcenie personelu nie ma żadnego wytłumaczenia, a już tym bardziej nie jest nim zmęczenie. Nikt ich nie zmusza do pracy ponad siły po godzinach w prywatnych gabinetach, a jak żądza pieniądza jest większa to niech za to odpowiadają adekwatnie.

b
ba

Uważam ,że SOR to wcale nie porażka. Taki oddział jest bardzo potrzebny tylko lekarze tam pracujący to porażka, bo działają jak muchy w smole i dlatego cala diagnostyka trwa godzinami. Ostatnio rozśmieszył mnie komentarz prawdopodobnie pielęgniarek tego szpitala czekających na autobus przed szpitalem, że jakiś doktor pracuje na SOR jakby miał gluta w spodniach, a tam powinna liczyć się szybkość i skuteczność działania.

J
JAN

Cały czas pewnie nie była ta pacjentka nieprzytomna, dlatego taką diagnozę usłyszała. Problem nie w diagnozie tylko chamskim zachowaniu lekarza w miejscu pracy. W szpitalu prywatnym pewnie by była wylotka na zbity pysk, bo tam dbają o swoją reputacje.

A
Angelika

Zazdroszczę. Nie wiem czy to ta sama Pani Doktor ale ja mam bardzo złe wspomnienia związane z ciemnoskora lekarka z tego szpitala. Obrazila zarówno mojego Dziadka jako pacjenta jak i nas jako rodzinę. Okropna kobieta

u
ucho i oko szefa

AGA NIE RÓB SOBIE WSTYDU, BO WIEMY KTO TO PISZE I DLACZEGO PISZE. DURNIA RÓB SOBIE Z SIEBIE, ALE NIE Z NAS PACJENTÓW. WSZYSCY WIEMY ,JAK JEST NA SORze I NIE WMAWIAJ NA SIŁĘ, ŻE JEST INACZEJ. PISZESZ BZDURY ,BO MUSISZ TAK PISAĆ, BO MASZ W TYM INTERES I TYLE W TEMACIE BEZNADZIEJNEGO SOR.

g
ginaa

Nie wiem co się dzieje, ale bez przerwy słyszy się w TV afery z lekarzami w roli głównej, że lekarz był pijany, a to że molestował, zgwałcił. Kiedyś tego nie było, a teraz to strach iść do szpitala. Dużo ludzi nie ufa lekarzowi i kieruje się opinią w internecie. Lekarze opamiętajcie się, bo być może przyjdzie czas, że sami będziecie pacjentami i jakiś lekarz was oleje, bo będzie pijany. Ten zawód powinien budzić szacunek, a nie paniczny strach

P
PSYCHOLOG

Nie trzeba być psychologiem, aby wiedzieć , że te wypociny pisze pracownik tego szpitala w celu wybielenia SOR. Wielokrotnie byłem na SOR i żadna pielęgniarka jak w ukropie nie biegała przy pacjencie to nie znaczy, że nie wykonywała swoich obowiązków. Wszyscy opowiadali Tobie o powodzie przybycia na SOR, a co Ty robiłaś za Matkę Teresę. Musiałaś być bardzo zdrowa skoro wszystko słyszałaś, obserwowałaś. Żaden chory człowiek nie ma siły rozmawiać, a tym bardziej robić tak wnikliwej obserwacji.

r
roma

Wczoraj kolejna informacja w TV, że lekarz urolog zgwałcił 22 letnią pacjentkę.

p
pielęgniarka

Pacjent – osoba korzystająca ze świadczeń opieki zdrowotnej, niezależnie od tego czy jest zdrowa, czy chora (definicja Światowej Organizacji Zdrowia)

e
edziu

Wiele razy przez kogoś czekałem u lekarza , ale gnojem nikogo w życiu nie nazwałem. Jak Ty nie będziesz ludzi szanować to i Ciebie nie będą szanować. Obojętnie kim był. ale to CZŁOWIEK

A
Aga

Skoro mu nic nie było to żaden z niego pacjent. Natomiast ja byłam pacjentką i przez tego gnoja musiałam czekać dłużej. Tak - gnoja, nazywam rzeczy po imieniu. Twoja nierzeczowa i prostacka odpowiedź wskazuje kim jesteś i jak byś Ty go nazwał gdybyś Ty przez niego czekał.

s
sonia

Niestety lekarze często pracują w szpitalu a po południu pracują w różnych przychodniach lekarskich w Poznaniu a nawet poza miastem. Wiadomo jest to praca ponad ich siły, dlatego i w pracy zawodowej się wali i w życiu rodzinnym też. Jak można być dobrym lekarzem i nie dokształcać się. Teraz lekarze nie ma czasu na przeczytanie gazety, bo wszystko robią w biegu. Notoryczny stres powoduje, że lekarze piją, są niemili, zmęczeni, wypaleni i wszystko olewają. Sami umierają z przepracowania, a ich dzieci z tzw. dobrych rodzin to często samotni narkomani.

Dodaj ogłoszenie