Proces "Klimy": Biegły ma sporządzić opinię o jego słowach

    Proces "Klimy": Biegły ma sporządzić opinię o jego słowach

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W poznańskim sądzie rejonowym odbyła się kolejna rozprawa dotycząca Piotra K. „Klimy” oskarżonego o wznoszenie antyislamskich okrzyków.
    Piotra= K. „Klima” jest oskarżony o wznoszenie antyislamskich okrzyków.

    Piotra= K. „Klima” jest oskarżony o wznoszenie antyislamskich okrzyków. ©Grzegorz Dembiński

    – Z nagrania nic nie wynika. Nie usłyszałem wyraźnie ani jednego słowa oskarżonego. Ponadto mój klient stoi tyłem do kamery, a dźwięk jest przesunięty w stosunku do obrazu – mówił mecenas Rafał Kupsik podczas środowej rozprawy w sprawie Piotra K. „Klimy”.

    Przypomnijmy, że „Klima”, który prowadzi doping na stadionie Lecha Poznań, został oskarżony o wznoszenie antyislamskich okrzyków podczas zeszłorocznego meczu Lecha z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

    W trakcie meczu kibice krzyczeli hasło „Islamista brudna ku*wa nam Polakom nie dorówna. Cały stadion śpiewa z nami, wyp****alać z uchodźcami!”. I to właśnie ono jest główną przyczyną, dla której Piotr K.
    znalazł się na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuca mu, że zaintonował je jako pierwszy. Aby tego dowieść, w środę odtworzono nagrania z meczu przedstawiające moment, kiedy fani wznosili powyższy okrzyk.

    Obrońca „Klimy” przekonywał jednak, że nagranie jest niewyraźne i nie można z niego nic wywnioskować. – Oskarżonemu nie można nic zarzucić poza tym, że stoi przodem do kibiców i coś krzyczy. Nie słychać jednak co dokładnie i sądzę, że nawet prokurator ani sąd nie rozumieją, co krzyczał oskarżony Mogę jedynie usłyszeć, że kibice skandują słowa, które zarzuca się mojemu klientowi – mówił Rafał Kupsik.

    Zupełnie innego zdania był jednak prokurator, który przekonywał, że jakość nagrania jest wystarczająco dobra. – Technika w ostatnim czasie poszła bardzo mocno do przodu i jest to jedno z lepszych nagrań, jakie było odtwarzane w sądzie. Dlatego też nagranie stanowi pełnoprawny materiał dowodowy – przekonywał podczas rozprawy.

    Ostatecznie sędzia Krzysztof Mikołajczak postanowił powołać biegłego, który w ciągu czterech tygodni ma sporządzić opinię na temat słów, które miał wypowiadać Piotr K. podczas meczu.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A gdzie wolność słowa

    głowa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    A co się dzieje w krajach do których trafiają uchodźcy?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy w tym co śpiewali jest choć słowo nieprawdy?

    Worholl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Przecież Pan Prezes i jego partia mówią dokładnie to samo, tylko innymi słoweami.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za chory kraj

    Pawel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Za słowo sądy i kary a za pobicia nic wolność pobicie w Polsce jest dozwolone można się sądzić prywatnie nie jest ścigane pobicie w Polsce z urzędu..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    żenada

    poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

    Kto zapłaci za biegłego? Co za absurdalna sprawa... A jak mnie okradziono to sprawę umorzyli zanim się rozpoczęła. Prokuratorzy chyba naprawdę nie mają co robić.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo