18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Proces Stokłosy: Seans filmowy na sali sądowej

Barbara Sadłowska
Henryk Stokłosa jest zdrowy i mógł we wtorek stanąć przed sądem
Henryk Stokłosa jest zdrowy i mógł we wtorek stanąć przed sądem Andrzej Szozda/archiwum
Wczoraj w procesie Henryka Stokłosy miał zeznawać Marian J., główny świadek oskarżenia w procesie byłego pilskiego senatora. Jednak zamiast gorącej polemiki, w sali rozpraw było jak... w kinie.

Najpierw wszyscy oglądali nagranie z przesłuchania Mariana J. z lutego 2007 roku, kiedy to obciążył swoimi zeznaniami Henryka Stokłosę.

CZYTAJ TEŻ:
Henryk Stokłosa zbadany - wyniki w poniedziałek
Zakaz opuszczania kraju dla Stokłosy utrzymany
Ochroniarz Stokłosy dostał 4 lata za znęcanie się

Powiedział wtedy, że woził łapówki dla urzędników z Ministerstwa Finansów. Zaznaczył jednak, że bisnesmen był wówczas nękany przez aparat skarbowy, który wydawał niezgodne z prawem decyzje.

- Pan Stokłosa, udzielając korzyści majątkowych, chciał uchronić swoją firmę, bo wykonanie błędnych decyzji podatkowych mogło doprowadzić do jej likwidacji - mówił wtedy Marian J. Obrońcy oskarżonych upierali się jednak, że niektóre jego słowa - z nagrania - nie znalazły się w protokole, a prokurator zadawał niekiedy pytania w taki sposób, że sugerował odpowiedź.

Potem zamiast wykorzystać obecność świadka, obrońcy oskarżonych poprosili o kolejny seans. Tym razem z zarejestrowanych konfrontacji. Dlatego Marian J. będzie musiał przyjechać do poznańskiego sądu jeszcze 5 grudnia.

Zeznawał już tu dwukrotnie. Pierwszy raz jako oskarżony o wręczanie łapówek w imieniu Henryka Stokłosy, więc mógł milczeć i nie odpowiadać na pytania. We wrześniu zeznawał już jako normalny świadek, ale nadal - i także wczoraj - w obecności swojego adwokata.

Wynika to z jego obawy, że informacje z procesu karnego senatora mogą mu posłużyć w procesie cywilnym, w którym Stokłosa domaga się od swojego byłego doradcy przeszło 2 mln zł za złe prowadzenie spraw.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie