Prof. Figura: Spora część Ukraińców chce być bliżej Rosji, a nie UE

Paulina Jęczmionka
Prof. Figura uważa, że część Ukrainy ma wyidealizowany obraz UE
Prof. Figura uważa, że część Ukrainy ma wyidealizowany obraz UE Archiwum rodzinne
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Z prof. Markiem Figurą z Instytutu Wschodniego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu rozmawia Paulina Jęczmionka

Czy ostatnie wydarzenia na Ukrainie to pomarańczowa rewolucja bis?
Prof. Marek Figura: Jest za wcześnie, by tak je nazwać. Niewątpliwie, mamy do czynienia z dużym przesileniem politycznym o cechach rewolucyjnej zmiany, ale, póki co, zmiany bez kropki nad i. Tzw. Euromajdan ma cechy podobne do pomarańczowej rewolucji, ale są też i różnice. Choćby takie, że wydarzenia sprzed dziewięciu lat były lepiej przygotowane. Teraz, w ostatnich dniach, czasem wymykały się spod kontroli.

Te wydarzenia są przedstawiane jako obraz całej Ukrainy. Ale czy rzeczywiście wszyscy Ukraińcy są nastawieni proeuropejsko?
Prof. Marek Figura:To nie jest obraz całej Ukrainy, a jej najbardziej aktywnej, proeuropejskiej części, która ma nadzieję, że jej państwo może nie tylko podpisać umowę stowarzyszeniową, ale i wejść do Unii Europejskiej. Wydarzenia w Kijowie są zobrazowaniem marzeń o Ukrainie w Europie. Marzeń o wolności jednostki, ale i o dobrobycie. Oczywiście, nie wszystkie środowiska mają taki pozytywny, wyidealizowany obraz Europy. On istnieje przede wszystkim wśród studentów czy inteligencji wielkomiejskiej, która miała okazję zobaczyć Zachód.

Ale są też środowiska, które sprzeciwiają się zbliżaniu Ukrainy do Europy Zachodniej.
Prof. Marek Figura:Takich osób jest więcej, choć trudno powiedzieć, czy stanowią absolutną większość na wschodzie i południu Ukrainy. Tu dominuje pogląd, że Ukraina powinna być bardzo blisko Rosji, bo oba kraje łączy nie tylko gospodarka, ale i kultura, mentalność. Są nawet takie grupy osób, które uważają, że Ukraińcy i Rosjanie to niemal jeden naród.

Zatem które nastawienie - proeuropejskie czy prorosyjskie - przeważa na Ukrainie?
Prof. Marek Figura:Wydaje się dziś, że to pierwsze. Zwłaszcza, że jeszcze do niedawna nawet Wiktor Janukowycz i Partia Regionów oficjalnie byli za integracją europejską. To z pewnością poszerzyło grono zwolenników zbliżania się do UE. W różnych badaniach szacuje się, że ta grupa stanowi około 40-60 procent Ukraińców. Z kolei grupę zwolenników prorosyjskiego kursu szacuje się na około 30 procent. Do tego trzeba jeszcze doliczyć ludzi o nieco paradoksalnym nastawieniu, czyli tych, którzy chcieliby zarówno integracji z Unią, jak i z Rosją.

Ale czy po odmowie podpisania umowy stowarzyszeniowej jakakolwiek integracja Ukrainy z UE jest możliwa? I czy państwa Unii w ogóle by tego chciały?
Prof. Marek Figura:Ze strony Ukrainy to zależy od tego, jakie są prawdziwe intencje jej władz. Oficjalnie prezydent Janukowycz i premier Azarow mówią, że nie odrzucają stowarzyszenia z UE, tylko chcą je odłożyć w czasie, by poprawić m.in. swoją sytuację gospodarczą. Nie jestem pewien, czy ci Ukraińcy, którzy tak entuzjastycznie podchodzą do zbliżenia z UE, zdają sobie sprawę z tego, ile bolesnych reform, by ich czekało. Z kolei sama Unia nie mówi, nie daje nawet mglistej obietnicy, że Ukraina mogłaby w przyszłości wejść do UE. Większość jej państw uważa, że Unii na to nie stać. Państwa nie chcą dzielić się dobrobytem i obciążać podatników na rzecz wielkiego państwa, jakim jest Ukraina.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES [email protected]!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie