Prof. Janusz Olejnik: Klimat się ociepla z zastraszającym...

    Prof. Janusz Olejnik: Klimat się ociepla z zastraszającym tempie! To już nie są żarty [ROZMOWA]

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - To już nie są żarty. Klimat się ociepla i to w zastraszającym tempie - alarmuje prof. Janusz Olejnik, kierownik Katedry Meteorologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
    Prof. Janusz Olejnik: - Tylko w krótkiej perspektywie  łagodna zima to optymistyczny scenariusz

    Prof. Janusz Olejnik: - Tylko w krótkiej perspektywie łagodna zima to optymistyczny scenariusz ©Marek Zakrzewski

    Początek stycznia, a na termometrze plus 10 stopni, w ogrodach kwiaty, a zimy ani widu, ani słychu. Czy to w naszym klimacie normalne?
    Prof. Janusz Olejnik: Z całą pewnością taka pogoda na naszej szerokości geograficznej to anomalia. Normalnie styczeń jest najchłodniejszym miesiącem roku i średnia temperatura dla niego to około minus 2 stopnie. Od początku roku 2014 temperatura jest wyższa przeciętnie o 10 stopni. To ogromna różnica.

    Słyszy się głosy, że to nie tyle anomalia, co normalne odchylenie, które się zdarza.
    Prof. Janusz Olejnik: Ustalmy więc pojęcie normy. Najprościej rzecz ujmując, w klimatologii normę określa się, mierząc temperaturę przez 50 lat i wyliczając średnią z tego okresu. Jeśli doda się kolejny rok do danych to średnia, tym razem z 51 lat, znacząco się nie zmieni. Tak było w przeszłości, a obecnie ta reguła zaczyna się zmieniać. Patrząc na sprawę globalnie, w ciągu ostatnich piętnastu lat dziesięć było rekordowo ciepłych. To już nie są żarty. Klimat się ociepla i to w zastraszającym tempie. To jest odczuwalne również w Polsce. Przykładowo, ostatni listopad w skali globalnej był najcieplejszym listopadem od czasu, kiedy dysponujemy pomiarami temperatury - co w Europie np. oznacza miej więcej półtora wieku. Z pewnym przybliżeniem można powiedzieć kolejne lata są coraz cieplejsze.

    Trudno w to uwierzyć, gdy wspomni się zeszłoroczną zimę. Nie dość, że mrozy były siarczyste, to jeszcze śnieg leżał do Wielkanocy. Nawet, jeśli w tym roku zimą w ogóle nie będzie mrozów, pewnie średnio wyjdzie na jedno.
    Prof. Janusz Olejnik: Z całą pewnością, nie wyjdzie. To tylko pozorny paradoks. Zeszłoroczna zima w Europie była sroga właśnie dlatego, że klimat się ociepla. Mówiąc o tej kwestii, trzeba brać pod uwagę cały glob, nie tylko kontynent, kraj czy region. Czy dzisiaj można by przekonać mieszkańców USA, że zima jest bardzo ciepła? Tam występują siarczyste mrozy i opady śniegu, podczas gdy u nas jest bardzo ciepło. Na problem ocieplenia klimatu należy patrzeć z punktu widzenia całej planety, a tu wniosek jest jednoznaczny: jest coraz cieplej.

    Mówiąc szczerze, kiedy myślę o tym, że w Polsce nie trzeba będzie używać ogrzewania, to trudno mi się martwić ociepleniem klimatu.
    Prof. Janusz Olejnik: Nie spieszyłbym się z tą radością z niskich rachunków za gaz. Nawet, jeśli na sprawę spojrzymy lokalnie - większość skutków ocieplenia klimatu to skutki negatywne i niebagatelne. Jednym z nich jest znacznie większa zmienność zjawisk pogodowych, ze wszystkimi tego konsekwencjami. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że atmosfera się "gotuje" i na dobrą sprawę prawie wszędzie może się zdarzyć prawie wszystko. W ubiegłym roku ostra zima była w Europie, a w tym roku USA zmaga się z silnymi mrozami. W równym stopniu musimy się liczyć z tym, że temperatury przez całą zimę będą wysokie, jak i z krótkotrwałymi silnymi mrozami, jakich wcześniej nie notowano. Jednak ani jeden, ani drugi scenariusz nie jest optymistyczny, choć z różnych powodów.

    Prof. Janusz Olejnik: - Tylko w krótkiej perspektywie łagodna zima to optymistyczny scenariusz

    Większa zmienność zjawisk pogodowych między innymi oznaczać może długie okresy suszy, po których mogą nastąpić nawalne deszcze czy też występować bardzo silne wiatry. Przykładowo, w lipcu 2012 roku w okolicach Torunia trąba powietrzna w kilkadziesiąt minut zniszczyła 550 hektarów lasów, o zniszczonych budynkach nie wspominając. Z takimi zjawiskami będziemy mieli do czynienia coraz częściej. A to tylko - nomen omen - wierzchołek góry lodowej.

    Czy nie martwimy się ociepleniem nieco na zapas? Przecież na Ziemi bywało i zimniej, i cieplej. W XVII w. Bałtyk zamarzał tak mocno, że na lodzie stawiano karczmy. Później zrobiło się cieplej i nic złego się nie stało. Ludzie się przyzwyczaili, przyroda dostosowała i świat nadal się kręci.
    Prof. Janusz Olejnik: To, że ocieplenie klimatu nie będzie miało negatywnych skutków, jest jednym z częściej powtarzanych mitów, choć niejedynym. Tutaj nie rzecz w samej wartości temperatury - bo czy jest odrobinę cieplej, czy odrobinę chłodniej, nie ma aż takiego znaczenia - problem polega na tempie wzrostu temperatury. Niezaprzeczalnym faktem jest, że obecnie średnia globalna temperatura na Ziemi rośnie. Takie zmiany temperatury zdarzały się już niejednokrotnie w przeszłości. Różnica między byłymi a obecnymi zmianami klimatu polega jednak na tempie tych zmian. W przeszłości zmiana o kilka stopni zajmowała tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy lat. Obecnie jednak, w ciągu ostatnich zaledwie 30-40 lat temperatura wzrosła już o około 1 stopień. Spodziewamy się, że do końca obecnego stulecia temperatura globalna może wzrosnąć nawet o około 4 stopnie! Jeśli tak się stanie, to tak szybki wzrost temperatury spowoduje nieodwracalne zmiany w biosferze.
    « 2

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zmiany klimatu można oceniać tylko z perspektywy czasu geologicznego...

    Pikuś (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Zmiany klimatu można oceniać z perspektywy czasu geologicznego i to wówczas ma sens, a nie czasu kilkunastu lat. Wystarczy jutro czy pojutrze wybuch kilku wulkanów na raz i klimat może gwałtownie...rozwiń całość

    Zmiany klimatu można oceniać z perspektywy czasu geologicznego i to wówczas ma sens, a nie czasu kilkunastu lat. Wystarczy jutro czy pojutrze wybuch kilku wulkanów na raz i klimat może gwałtownie ulec zmianie na długie lata. To co teraz się dzieje to norma w świecie klimatu globalnego a nie jakieś ocieplenie, bo tak naprawdę o trwałych zmianach klimatu decydują bądź procesy geologiczne (wypiętrzenia gór, wulkanizm, plutonizm, trzęsienia ziemi na znaczną skalę) bądź uderzenia dużych meteorytów w Ziemię bądź też ewentualne duże zjawiska zachodzące na Słońcu. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    anomalie

    żaba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    no i bociany przerzucają się na wegetarianizm panie profesorze, trzeba to koniecznie zbadać i opisać. Może jakis projekt unijny???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Arogancja ptasich móżdżków

    Reality (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Taaak, panie profesorze. Szczególnego ocieplenia doświadczają właśnie Amerykanie. Skala pomiarów półtora wieku - śmieszna wartość w skali epoki. Więcej pokory, biedni naukowcy...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sejm - PO,SLD,PSL,Palitrawki- przegłosował - "bratnią pomoc".

    kerq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Sejm przegłosował dziś ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy w operacjach na terenie Polski.

    W głosowaniu ustawę poparło 286 posłów z PO, Twojego Ruchu, PSL i SLD. Przeciw było 140 z PiS...rozwiń całość

    Sejm przegłosował dziś ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy w operacjach na terenie Polski.

    W głosowaniu ustawę poparło 286 posłów z PO, Twojego Ruchu, PSL i SLD. Przeciw było 140 z PiS i Solidarnej Polski. Jeden poseł się wstrzymał. Chwilę wcześniej większości nie uzyskał złożony przez PiS wniosek o odrzucenie projektu. Poparło go 138 posłów, podczas gdy 273 było przeciw.

    Przypomnijmy, że kontrowersyjna ustawa dotyczy interwencji w wypadku zagrożenia bezpieczeństwa publicznego oraz porządku publicznego. Obce służby przybyłyby do Polski na wniosek komendanta głównego policji, straży granicznej, pożarnej, jeśli okres ich pobytu nie przekraczałby 90 dni, a ich liczba funkcjonariuszy 200 osób. Jeśliby mieli zostać dłużej, wówczas kierują wniosek do ministra spraw wewnętrznych. Decyzję o pozwoleniu na taki pobyt podejmowałaby Rada Ministrów. Z ustawy wykreślono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co budzi zdziwienie, jeśłi wziąc pod uwagę, że inicjatorzy ustawy wiele mówili o zwalczaniu terroryzmu.

    Posłowie partii rządzącej nie mają sobie nic do zarzucenia w sprawie tej ustawy. Jak mówił w Sejmie Piotr van der Coghen (PO): „Nowe regulacje przydadzą się np. w razie pościgu transgranicznego, ratowania ofiar lawin w górach czy np. imprez masowych, w których licznie biorą udział obywatele państw sąsiednich”.

    Tuż przed głosowaniem Jarosław Zieliński (PiS) apelował o odrzucenie ustawy. Pytał, po co jest "ustawa o bratniej pomocy" i "do czego potrzebne są rządowi uzbrojone posiłki z obcych państw". "Rząd wyraźnie boi się imprez masowych i demokratycznych zgromadzeń publicznych. Boi się Polaków i gotowy jest dla utrzymania się przy władzy sprowadzać do Polski obce siły i rezygnować z suwerenności państwa" - ocenił.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ustawa o "bratniej pomocy" przegłosowana, zdrada!!!!!!

    ludzie, obudźcie się (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    https://www.youtube.com/watch?v=RNSNqNoES9E

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zmiany klimatyczne to norma na naszej planecie.

    cerq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    Lewacy z bogatych krajów robią "politykę" , likwidują konkurencyjne fabryki. Każdy pretekst dobry by rozwalić konkurencję i zarobić kolejne miliardy, że rośnie bezrobocie, przybywa nędzarzy- takie...rozwiń całość

    Lewacy z bogatych krajów robią "politykę" , likwidują konkurencyjne fabryki. Każdy pretekst dobry by rozwalić konkurencję i zarobić kolejne miliardy, że rośnie bezrobocie, przybywa nędzarzy- takie jest życie. Dla uspokojenia nastrojów można "dać" jakiś ochłap, pogonić pałami i gazem, i "nic się nie stało".zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    panuje globalne oziebienie, a nie ocieplenie

    ludzie, obudźcie się (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Północna pokrywa lodowa na Antarktydzie zwiększyła się ostatnimi czasy o 60% (dane satelitarne NASA) ! Panuje globalne oziębienie, a nie ocieplenie. Zniszczą naszą gospodarkę opartą na węglu. Walka...rozwiń całość

    Północna pokrywa lodowa na Antarktydzie zwiększyła się ostatnimi czasy o 60% (dane satelitarne NASA) ! Panuje globalne oziębienie, a nie ocieplenie. Zniszczą naszą gospodarkę opartą na węglu. Walka z rzekomym "globalnym ociepleniem" to w rzeczywistości element podboju ekonomicznego słabych państw takich, jak nasze.
    http://www.youtube.com/watch?v=qmYS-8zJK1wzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kity

    julek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    panie meteorolog zima 75/76 styczeń 17 stopni na plusie i klimat się nie ocieplał???????co pan na to?klimat po prostu bywa kapryśny a my ludziki na to wpływu nie mamy po prostu z tym żyć i tyle


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powiedz to białym niedźwiadkom latem w Arktyce... Prawie bez śniegu!!!

    any (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Powiedz to białym niedźwiadkom latem w Arktyce... Prawie bez śniegu!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdety

    Paliak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    A jak było 500, 1000, 2000 10 0000, 100 000 lat temu?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Było chodzić do szkoły, to byś dowiedział! Jeśli klimat się ocieplał, to przez 200-500 lat - nie 20.

    aa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Było chodzić do szkoły, to byś dowiedział! Jeśli klimat się ocieplał, to przez 200-500 lat - nie 20....

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo