Program in vitro w Poznaniu jest zagrożony? Klinika z Polnej złożyła odwołanie

Paulina Jęczmionka
Program in vitro w Poznaniu jest zagrożony?
Program in vitro w Poznaniu jest zagrożony? Arkadiusz Gola
4,6 miliona złotych resort zdrowia przyznał szpitalowi przy ulicy Polnej w Poznaniu na dwa kolejne lata leczenie niepłodności metodą in vitro. Klinika, która jako jedyna w regionie weszła do programu, ostrzega, że przy tak niskiej kwocie nie będzie mogła pomóc wszystkim czekającym parom.

Łącznie do drugiego etapu programu zakwalifikowano 29 lecznic. I dla porównania: ośrodek Gameta w Rzgowie (woj. łódzkie) otrzymał 18,1 mln zł z puli 154,3 mln zł. A np. Provita w Katowicach - 11,3 mln zł. Szpital w Poznaniu, który realizuje już pierwszy, roczny (do końca czerwca) etap programu, teraz - na dwa lata - dostał tylko o 600 tys. zł więcej. Jak wylicza prof. Leszek Pawelczyk, szef Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu przy Polnej, pieniądze skończą się w czerwcu 2015 r., a nie - 2016 r.

Dlaczego Wielkopolska dostała tak mało? Resort nie odpowiada, wskazując, że postępowanie jeszcze trwa, bo można składać odwołania. Jednak, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, oferta Poznania wypadła gorzej niż inne, bo np. wymieniono mniejszy zespół lekarzy. Resort gorzej też ocenił jej efekty leczenia. Do połowy maja stwierdzono tu 116 (24,5 proc. kobiet) ciąż klinicznych (potwierdzonych USG), przy 156 ciążach (32 proc.) wykazanych przez test ciążowych. A np. Rzgów już w kwietniu miał 186 ciąż. - Nasz wynik jest na poziomie średniej krajowej - mówi prof. Pawelczyk. - W kryteriach nie sprecyzowano, czy należy wpisać efekty z programu czy może efekty kliniki w ogóle. Interpretacja może więc być różna. Podobnie, jak w pytaniach o sprzęt i stosowane techniki.

Klinika złożyła odwołanie. Dopisała wiele szczegółowych informacji. Liczy więc, że resort da jej więcej pieniędzy. I z naszych informacji wynika, że może liczyć na 30 proc. więcej niż teraz.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
matka dziecka z invitro

Ja bym się chciała zapytac czy NK ma dziecko??
Co to za brednie???? To cudownie że Państwo myśli o ludziach, którzy niemoga mieć dziecka naturalnie poczętego. To chociaż mały ukłon w strone nie płodnych ludzi. A NK myślisz że kto da Ci emeryturę? Kto na Ciebie zarobi? Może Ty sam... Poczytalalbym na Twoim miejscu trochę o solidarności społecznej i empatii. Sama jestem mama dziecka które zostało poczęte w taki sposób( in vitro) w klinice w invimedzie w poznaniu bodajże na strzeleckiej. Osobiście polecam, nowoczesną kliniką i bardzo miła obsługa ją byłam leczona u dr kampionii.udało mi się za 2 razem

M
MM

Bezpłodność to choroba - wiesz ile par (zdrowych) nie może mieć dzieci? To dla nich dramat...Są młodzi, wysportowani, nie palą, nie piją, pracują, kochają się...i nic. Zwracają się o pomoc do medycyny - skoro jest taka możliwość to dlaczego z niej nie skorzystać? Dlaczego mamy (my wszyscy) płacić za operację palacza który kopci fajki od 20, 30 lat i teraz ma np. raka, albo za zabiegi pijaczyny który na bani zrobi sobie krzywdę, a nie mamy wspomóc par które chcą powołać na świat nowe życie???

nk

Zapłodnienie in vitro nie powinno być finansowane ze środków publicznych.

Dodaj ogłoszenie