Prokuratura oskarżyła czterech policjantów z poznańskiej drogówki. Wśród nich jest naczelnik, Przemysław K., który nadal pracuje. Dlaczego?

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka
Czterech policjantów z poznańskiej drogówki zostało oskarżonych m.in. o próbę wrobienia kierowcy w uszkodzenie szyby policyjnego samochodu. Przemysław K., naczelnik wydziału, który również stanie przed sądem, nadal sprawuje swoje obowiązki
Czterech policjantów z poznańskiej drogówki zostało oskarżonych m.in. o próbę wrobienia kierowcy w uszkodzenie szyby policyjnego samochodu. Przemysław K., naczelnik wydziału, który również stanie przed sądem, nadal sprawuje swoje obowiązki Tomasz Hołod
Czterech policjantów z poznańskiej drogówki zostało oskarżonych m.in. o próbę wrobienia kierowcy w uszkodzenie szyby policyjnego samochodu. Trzech funkcjonariuszy zdążyło przejść już na emeryturę, z kolei Przemysław K., naczelnik wydziału, który również stanie przed sądem, nadal sprawuje swoje obowiązki. Dlaczego oskarżony szef drogówki nie został zawieszony w pracy?

W 2019 r. redakcja „Głosu Wielkopolskiego” otrzymała anonim od policjantów. Z jego treści wynikało, że funkcjonariusze z poznańskiej drogówki oskarżyli niewinnego kierowcę o uszkodzenie szyby w służbowym bmw. Do jej stłuczenia doszło w kwietniu. Jednak żaden z funkcjonariuszy nie przyznał się, by do usterki doszło w takcie użytkowania przez niego samochodu. Naczelnik drogówki, jak wynika z anonimu, miał w maju nakazać policjantom załatwienie sprawy pękniętej szyby i ponoć nie obchodziło go, w jaki sposób.

Czytaj też: Psy na służbie. Jak pomagają człowiekowi? Czy mają zapewnioną godną emeryturę? Blaski i cienie pracy zwierząt

– Dwaj policjanci postanowili więc wybrać się na przejażdżkę w celu znalezienia „jelenia”, z którego polisy pokryją uszkodzoną wcześniej szybę. Na odcinku Poznań – Wysogotowo zauważyli pojazd ciężarowy marki Isuzu, który przewoził beton z piaskiem. Uznali, że to wspaniała okazja. Zatrzymali pojazd, kierującemu powiedzieli, że kamień wydobył się spod kół Isuzu i uszkodził przednią szybę radiowozu

– wynika z anonimu.

Czterech policjantów z Poznania zostało oskarżonych, wśród nich naczelnik drogówki

Kierowca ciężarówki nie przyznał się do winy i sprawa trafiła do sądu. Natomiast policjantami z drogówki zajęła się prokuratura. Był to efekt anonimu, który śledczy dostali od ich kolegów z pracy. Ostatecznie sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie, która teraz skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko czterem policjantom z poznańskiego Wydziału Ruchu Drogowego. Wśród oskarżonych jest Przemysław K., naczelnik drogówki.

Paweł K. i Maciej K. odpowiedzą za złożenie fałszywych zeznań oraz za przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązków. Za przekroczenie uprawnień odpowie także Paweł S. Z kolei Przemysław K. został oskarżony o niedopełnienie obowiązków. Szef drogówki, jak twierdzi prokuratura, wiedział o tworzeniu przez policjantów fałszywych dowodów, jednak nic w tej sprawie nie zrobił, by ujawnić to przestępstwo.

Szef poznańskiej drogówki nie został zawieszony

Naczelnik Paweł K. mimo zarzutów i oskarżenia nadal pracuje. Pojawia się pytanie, czy w takiej sytuacji nie powinien zostać odsunięty od służby? Jak wyjaśnia Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, każda tego typu spawa jest oceniana przez komendanta miejskiego indywidualnie. Przemysław K. był zawieszony kilka dni.

– Po zapoznaniu się z tą sprawą, jeszcze w początkowym jej etapie, komendant miejski odwiesił naczelnika drogówki, uznał, że będzie czekał na prawomocne rozstrzygnięcie tej sprawy w sądzie

– mówi Andrzej Borowiak.

O zdanie zapytaliśmy Macieja Szubę, byłego komendanta miejskiego policji w Poznaniu, prowadzącego aktualnie swoje biuro detektywistyczne. – Wcześniej, w podobnych tego typu sprawach, jeśli funkcjonariusz miał przestawione zarzuty, to raczej był zawieszany w czynnościach – mówi.

I dodaje, że decyzja komendanta miejskiego jest być może determinowana trudną sytuacją kadrową w policji.

Zobacz: Mężczyzna postrzelony przez policjantów:

– Być może pan komendant nie doszukuje się też wielkiej winy pana naczelnika w tej sprawie i postanowił poczekać na rozstrzygnięcie sądu. Czy powinno być inaczej? To jest ocena tego, który rządzi. Ktoś inny podjąłby może inną decyzję, ale są pewne dane, o których możemy nie wiedzieć i one determinują to, że pan naczelnik nadal pracuje

Zobacz też:

Które osiedla i okolice w Poznaniu są najbardziej niebezpieczne? Zobacz najnowszy ranking przygotowany na podstawie głosów internautów serwisu Otodom. Oto zestawienie od najbardziej niebezpiecznego osiedla w Poznaniu do najbezpieczniejszego.Przejdź do rankingu ----->>>

Które osiedla i miejsca w Poznaniu są najbardziej niebezpiec...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Przebieg służby,
G
Gość
Nakłanianie do popełnienia przestępstwa to nic takiego???

Zakłamanie , fałsz,są równi i równiejsi. Prześwietlić jego przebieg i podejmowanych decyzji, najwyraźniej dla niego to nie pierwszyzna!!!!!!
Dodaj ogłoszenie