Przez muzykę z radia zostaną pozwani do sądu?

    Przez muzykę z radia zostaną pozwani do sądu?

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Damian Wrzeszcz przekonuje, że nie zapłaci kary i nie podpisze umowy z ZPAV

    Damian Wrzeszcz przekonuje, że nie zapłaci kary i nie podpisze umowy z ZPAV ©Paweł Matysiak

    Damian Wrzeszcz i Karolina Krasucka, którzy prowadzą salon urody w Poznaniu, muszą zapłacić Związkowi Producentów Audio-Video prawie 2700 zł. Inaczej ich sprawa trafi do sądu z powodu... radia.
    Damian Wrzeszcz przekonuje, że nie zapłaci kary i nie podpisze umowy z ZPAV

    Damian Wrzeszcz przekonuje, że nie zapłaci kary i nie podpisze umowy z ZPAV ©Paweł Matysiak

    Na początku maja do salonu Pyra Studio przyszedł kontroler ze Związku Producentów Audio-Video (ZPAV). To organizacja zbiorowego zarządzania, która dba o prawa twórców utworów muzycznych i filmowych do wynagrodzenia. Po zakończeniu kontroli Damian Wrzeszcz, menedżer salonu, usłyszał, że musi zapłacić karę wynoszącą prawie 2700 zł. Ponadto miał podpisać umowę z ZPAV zezwalającą na publiczne odtwarzanie muzyki. Wszystko dlatego, że w salonie włączone było radio. A to z kolei ma być klasyfikowane jako publiczne odtwarzanie muzyki, na które trzeba mieć licencję.

    - Nie odtwarzamy publicznie muzyki. Nawet nie posiadamy profesjonalnego nagłośnienia, tylko zwykłe radio o niewielkiej mocy - zapewnia Damian Wrzeszcz, który przekonuje również, że nie ma zamiaru podpisywać umowy, ani płacić kary dla ZPAV.

    - W salonie wywiesiliśmy informację , że muzyka jest tylko dla personelu, a do tego każdy z klientów może podpisać dobrowolne oświadczenie, że nie słucha muzyki podczas usługi. Przecież to jest jakiś absurd - grzmi Damian Wrzeszcz.

    Jego argumenty nie przekonują jednak Bogusława Pluty, dyrektora OZZ ZPAV. - Jeśli odtwarzanie muzyki ma związek z działalnością komercyjną, to trzeba za to zapłacić. Wbrew pozorom klienci zwracają uwagę na to, jaka muzyka jest odtwarzana w salonach - przekonuje Bogusław Pluta.

    Sam Damian Wrzeszcz odpowiada: - Jeśli klienci mieliby podjąć decyzję o przyjściu do naszego salonu z powodu muzyki to bylibyśmy... bezrobotni. Poza tym muzyka jest często zagłuszana przez pracę fryzjerów.

    1 »

    Komentarze (16)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    q.. jak chlopcy z "ochrony"

    nazir (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Kiedy wpadali chłopaki i proponowali ochronę w zamian za maly kawałek z torcika. Teraz wpada jakiś mądry inaczej cwaniak wpda pluje sie i robi to samo. Tylko chowa sie za tzw.mocodawcami. To samo....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    z

    nazir (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    1. Place abonament za odbiornik 2. To nie ja odtwarzam muzykę tylko rozglosnia. A ona placu. Wiec to jest podwojna oplata za to samo 3, ciekawe czy pan plujka byłby w stanie ustalić jaki wykonawca...rozwiń całość

    1. Place abonament za odbiornik 2. To nie ja odtwarzam muzykę tylko rozglosnia. A ona placu. Wiec to jest podwojna oplata za to samo 3, ciekawe czy pan plujka byłby w stanie ustalić jaki wykonawca odtwarzal utwór. Jesli nie to jak ustali komu wypłacić tantiemy. 4. Zawsze mogę piwiedziec ze to mój kawałek a nie kogoś wiec niech mi wyplaci kasę sam :) udowodni ze nie?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pluta

    Opluta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Pan Opluta z prywatnej organizacji będzie mówił komuś co wolno a czego nie wolno ??? Że ktoś ma wyłączyć radio ???? Radzę jak najszybciej skontaktować się z lekarzem bo coś nie tak pod kopułką.......rozwiń całość

    Pan Opluta z prywatnej organizacji będzie mówił komuś co wolno a czego nie wolno ??? Że ktoś ma wyłączyć radio ???? Radzę jak najszybciej skontaktować się z lekarzem bo coś nie tak pod kopułką.... Chyba się komuś coś pomieszało w główce. Fryzjerowi życzę wszystkiego najlepszego niech dokopie tym fra....im "organizacją". zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRL-u wróć!

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    "W latach 80. nikt w Polsce nie wiedział nic o prawach autorskich. Chciałem pozyskać muzykę Beatlesów i domyślałem się, że jakieś prawa będą potrzebne. (...) Wtedy poszedłem do ZAIKSu zapytać, jak...rozwiń całość

    "W latach 80. nikt w Polsce nie wiedział nic o prawach autorskich. Chciałem pozyskać muzykę Beatlesów i domyślałem się, że jakieś prawa będą potrzebne. (...) Wtedy poszedłem do ZAIKSu zapytać, jak to załatwić. Oni powiedzieli, że płacą 400 złotych za piosenkę, ale że jeśli muzyków jest dwóch to mogą zrobić tu jakiś wyłom i zapłacić osiemset. (...) Poszedłem do Naczelnego Zarządu Kinematografii. Przyjął mnie jakiś dyrektor, któremu opowiedziałem, że robię debiut i że musimy zapłacić Beatlesom. Ten dyrektor się zmartwił, wezwał jakąś księgową i pyta jej, ile możemy zapłacić. Stanęło na tysiącu dolarów za piosenkę."

    A co na to sami mistrzowie? Ciąg dalszy: "Napisałem to tym facetom z Londynu, a oni przestali mi w ogóle odpisywać. Ale czas płynął, zbliżała się realizacja filmu, więc napisałem jeszcze raz z prośbą o odpowiedź. I wtedy napisali mi takie pisemko... no dobra rób!". I to się nazywa Sztuka.

    A ile za jedno odtworzenie współczesnej szmiry w radiu kasuje Związek?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Opłata za publiczne odtwarzanie muzyki powinna być zniesiona.

    Salomon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

    Skoro i tak każdy płaci abonament RTV to jaka to różnica czy słucha muzyki u siebie w domu czy poza domem? Jak nie słucha muzyki w domu to słucha np. u fryzjera i odwrotnie. Jak obywatel zapłaci...rozwiń całość

    Skoro i tak każdy płaci abonament RTV to jaka to różnica czy słucha muzyki u siebie w domu czy poza domem? Jak nie słucha muzyki w domu to słucha np. u fryzjera i odwrotnie. Jak obywatel zapłaci abonament RTV i fryzjer, u którego obywatel posłucha muzyki to to wygląda jakby płacone było podwójnie za to samo. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    nagły_atak_zpavacza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    nie bój, nie bój
    będziesz płacił za nucenie pod nosem
    a niedługo wszczepimy ci w mózg układ
    rozpoznający czy nucisz sobie w myślach
    objętą opłatą muzykę

    kontrola nad tym, czego słuchamy...rozwiń całość

    nie bój, nie bój
    będziesz płacił za nucenie pod nosem
    a niedługo wszczepimy ci w mózg układ
    rozpoznający czy nucisz sobie w myślach
    objętą opłatą muzykę

    kontrola nad tym, czego słuchamy
    zakazywanie treści
    Orwell chyba przewidział istnienie pewnych instytucjizwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prześwietlić ZPAV!

    Pelagia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Jestem ciekawa w jaki sposób ZPAV wypłaca tantiemy tysiącom wykonawców i zespołom, których muzyka "płynie" z radio odbiorników usytuowanych w zakładach usługowych. Dla kogo płynie ta kasa? Kto...rozwiń całość

    Jestem ciekawa w jaki sposób ZPAV wypłaca tantiemy tysiącom wykonawców i zespołom, których muzyka "płynie" z radio odbiorników usytuowanych w zakładach usługowych. Dla kogo płynie ta kasa? Kto stworzył sobie ten biznes i ile zarabiają zarządzający tym biznesem z takim Bogusławem Plutą na czele.
    http://www.zpav.pl/onas/czlonkostwo/index.phpzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Twórcy" zakodujcie swoje "dzieła".

    wsxswsx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

    Jeżeli nie chcecie by was słuchano w radio , to kodujcie swoje "dzieła". Słuchacz zdecyduje, czy chce słuchać waszych utworów i płacić ,czy słuchać twórczości tego, kto nie bierze haraczu. Proste.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Free-to-air (FTA) wszystko co w "eterze" jest ogólnie dostępne - bez opłat

    to za co twórcy winszują sobie opłaty jest kodowane - proste? Proste. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16

    "Twórcy" i ich "dobroczyńcy" nie chcą kodowania.
    Bardziej opłaca się po bandycku ściągać haracze
    za "twórczość" na którą nie wypada d.py wypiąć.
    Dobrze przyssanych "twórców" nawet nie specjalnie...rozwiń całość

    "Twórcy" i ich "dobroczyńcy" nie chcą kodowania.
    Bardziej opłaca się po bandycku ściągać haracze
    za "twórczość" na którą nie wypada d.py wypiąć.
    Dobrze przyssanych "twórców" nawet nie specjalnie
    interesuje wielkość ściąganych haraczy.
    Za wyblakłe i zapomniane zasługi zadowalają się ochłapami.
    Ten swój "cenny" towar "twórcy" mogą sprzedawać w opakowaniu.
    Jak makaron. Nikt im tego nie broni.
    Prawo popytu i podaży pięknie pokaże,
    co ta "twórczość" naprawdę jest warta.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cwaniaki

    abc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 1

    ZPAV chce zarabiać 2x na tym samym - raz od stacji radiowych za to że mogą nadawać muzykę i drugi raz za to że ktoś tej muzyki słucha w radio.
    Cwaniaki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klasyk miał rację

    tolep (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

    "trzeba zabić, k***, tych ludzi!"

    Ja stworzyłem sobie w popielniczce fajnego jeża z niedoppałków. Należy mi się wynagrodzenie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo