Przyszłe pokolenia nas nie rozgrzeszą

Bogna Kisiel
Zachwycamy się walorami miejsc, w których spędziliśmy wakacje. Chwalimy czystą, lazurową wodę. Gdy porównujemy takie urokliwe okolice z tym co mamy pod nosem, jesteśmy rozczarowani. Zamiast przejrzystej wody - zielona breja. Spływające do naszych jezior ścieki, gnojówka, nawozy z pól niszczą nasze akweny. Na ich dnach nie ma roślinności ryb. Są za to góry śmieci.

Ratujmy jeziora! - wołają ekolodzy. Są to głosy wołającego na puszczy, bo odzewu nie ma. Co tu dużo mówić, sami jesteśmy sobie winni. Wielu ani myśli posprzątać po beztroskim biesiadowaniu nad jeziorem. Gminy wydają kolejne pozwolenia na budowę osiedli , a powstanie kanalizacji odkładają na przyszłość. "Oszczędni", dbają o nieszczelność szamb. A podtruwane w ten sposób przez lata jeziora umierają.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST: Jezioro Kierskie umiera! Czy zdążymy je uratować?

Poznań szczyci się, że tyle wodnych akwenów znajduje się w granicach miasta. Powody do dumy znikają, gdy bliżej przyjrzeć się, jaki jest ich stan. I już nie ma się czym chwalić. Odwrotnie należy bić się w piersi, że dopuściliśmy do takiej degradacji jezior. Program Ochrony Jezior Polski Północnej jest szansą dla wielu wielkopolskich akwenów, w tym Jeziora Kierskiego i może też Strzeszynka. Bez wsparcia finansowego z zewnątrz niełatwo je uratować.

Trudno będzie znaleźć gminę, która mogłaby własnymi siłami podołać temu zadaniu. Jak szacuje miasto, w Jezioro Kierskie należy zainwestować ok. 60 mln, by wróciło do życia. Trzeba jednak to zrobić, bo inaczej nie mamy co liczyć, że przyszłe pokolenia nas rozgrzeszą z tego bezmyślnego rabowania natury.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Biniu
a miało być jak w Jehowej "Strażnicy". Sarenki, kwiatki, słońce i szczęśliwość powszechna.
Instytucji i urzędników przybywa a śmieci, bałaganu administracyjnego i dowolnej interpretacji też.
31węzłowy Burke
niech weźmie młodego z kamerą , aparatem,i maczetą , i spróbuje obejść jezioro w Kiekrzu skrzętnie rejestrując co zobaczy po drodze. Zresztą taka jest rola dziennikarza. A potem niech Bogna wszystko opisze w Głosie. Opinia Bogny może być obiektywna ponieważ nie jest zainteresowana ukrywaniem faktów. Powodzenia życzę bo może Bogna zrobić kawał dobrej, reporterskiej roboty czego i Bognie i sobie życzę.31
Dodaj ogłoszenie