Przywileje dla zaszczepionych: podróże, wczasy, wolny wstęp do sklepów, kin, siłowni, fryzjerów, na baseny, stadiony… Kiedy w Polsce? Już!

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Odpowiedzialna za cyfryzację Polski agenda rządowa zapowiada wprowadzenie aplikacji na smartfony dla zaszczepionych na COVID-19, by mogli oni bez przeszkód korzystać z wszystkich usług, robić swobodnie zakupy, uczestniczyć w imprezach masowych i podróżować.Na jakie przywileje będą mogli liczyć zaszczepieni? Sprawdź! LISTA PRZYWILEJÓW
Odpowiedzialna za cyfryzację Polski agenda rządowa zapowiada wprowadzenie aplikacji na smartfony dla zaszczepionych na COVID-19, by mogli oni bez przeszkód korzystać z wszystkich usług, robić swobodnie zakupy, uczestniczyć w imprezach masowych i podróżować. Jak wyjaśniła w piątek na Kongresie 590 Justyna Orłowska, pełnomocniczka premiera ds. GovTech, aplikacja będzie spełniać „wymogi ustalone na poziomie Komisji Europejskiej” i zostanie oparta na rozwiązaniach „znanych obywatelom”. Tymczasem zarówno w rządzie, jak i w organach Unii Europejskiej, trwają zażarte spory o to, jak ma działać certyfikat zdrowotny, dający zaszczepionym praktyczne przywileje. Zaś kolejne kraje, na własną rękę, wprowadzają i rozszerzają uprawnienia zaszczepionych, otwierając dla nich całe obszary gospodarki, kultury, sportu i rekreacji.

Sprawdź listę przywilejów dla zaszczepionych:

FLESZ - 50 proc.odporność na COVID-19 już blisko

„Jesteśmy zaszczepieni i gotowi! Odwiedź Tel Awiw” – tak od początku tygodnia reklamuje się drugie co do wielkości miasto Izraela. Dzięki błyskawicznie przeprowadzonej akcji szczepień (do 6 maja: 121 dawek na 100 mieszkańców, gdy w Polsce 34 na 100) państwo to całkowicie otwiera gospodarkę, w tym szczególnie wrażliwe sektory, jak gastronomia, hotele i instytucje kultury – ale tylko dla zaszczepionych, ozdrowieńców i osób legitymujących się aktualnym negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa (PCR).

Identyczną strategię obrały inne kraje, m.in. USA (do piątku – 78 dawek szczepionki na 100 mieszkańców) i Niemcy (ponad 40 na 100), a także nasze bratnie Węgry (67 na 100). Największe kontrowersje wywołuje to, jak zaszczepieni mieliby się legitymować w miejscach, w których się pojawią. Chodzi o to, by mogli to zrobić szybko (np. na bramce na lotnisku czy przy wchodzeniu na basen), a także, aby dane w ich certyfikacie były wiarygodne, a jednocześnie bezpieczne.

W organach Unii Europejskiej od tygodni trwają prace nad cyfrowym Zielonym Certyfikatem, czyli dokumentem zawierającym aktualizowane na bieżąco informacje o przyjętych dawkach szczepionki, przechorowaniu COVID-19 (obecności przeciwciał po przebytym zakażeniu) oraz wynikach testów. W Parlamencie Europejskim przybywa zwolenników rozwiązania nie dyskryminującego nikogo, czyli również tych, którzy z różnych powodów nie przyjęli szczepionki, a legitymują się aktualnymi (negatywnymi) wynikami testu PCR. Fundamentalny problem polega na tym, że szczepienia są w całej Unii darmowe (finansowane przez rządy), a za test każdy musi sobie każdorazowo zapłacić – i to słono. Np. w na lotnisku w Krakowie – 320 zł.

Z tego powodu po wprowadzeniu Zielonego Certyfikatu niezaszczepieni, a przebadani mogliby się czuć pokrzywdzeni: podczas, gdy każdy zaszczepiony zyskałby przywilej swobodnego dostępu do sklepów, usług, kultury i sportu bez żadnych kosztów, to niezaszczepiony musiałby sobie taki przywilej sfinansować z własnej kieszeni. Jedynym sensownym sposobem na zrównanie ich pozycji wydaje się – zdaniem europosłów - udostępnienie przez państwa unijne darmowych (finansowanych z budżetu) testów PCR. Zasiadający w Radzie Unii Europejskiej przedstawiciele unijnych rządów są temu przeciwni, bo radykalnie zwiększyłoby to koszty walki z pandemią – a budżety wszystkich państw są nie tyle puste, co rekordowo zadłużone. Komisja Europejska nie widzi możliwości przymuszenia rządów do tego rozwiązania, bo wedle unijnych traktatów kwestie zdrowotne obywateli są domeną poszczególnych państw, a nie całej wspólnoty.

Pod względem technicznym Zielony Certyfikat jest już w zasadzie gotów – właśnie ruszają próby w części krajów UE, Polska ma do nich dołączyć pod koniec maja, pilotaż ma się skończyć w pierwszych dniach czerwca. W zamyśle cały system ma być udostępniony jeszcze przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym (głosowania w PE i Radzie przewidziano w połowie przyszłego miesiąca). W dość zgodnej opinii, certyfikaty pozwolą odblokować branże i obszary życia zamknięte od wielu miesięcy, w tym hotelarstwo, gastronomię i transport lotniczy; głównie dlatego żyjące z turystyki kraje południa tak intensywnie zabiegają o szybkie wprowadzenie wspólnego, sprawnego systemu dla całej UE, czyli działającego i uznawanego we wszystkich państwach Unii.

Pół Europy już wprowadziło, rozszerza lub planuje przywileje dla zaszczepionych

Rządy wszystkich krajów unijnych są pod silną presją przedsiębiorców z objętych lockdownami branż i chcą jak najszybciej znieść ograniczenia. Równocześnie boją się powstania nowych ognisk zarazy w wyniku poluzowania obostrzeń – tak, jak to się stało późnym latem i jesienią 2020 r. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się w tej sytuacji otwarcie wrażliwych branż wyłącznie dla zaszczepionych, ozdrowieńców i przebadanych, czyli rozwiązanie izraelskie. Kolejne kraje wprowadzają je w życie już dziś, zanim unijne Zielone Certyfikaty trafią pod strzechy 450 mln obywateli UE.

W USA w pełni zaszczepieni (dwiema dawkami) nie muszą nosić maseczek na świeżym powietrzu (przywilej ten nie obowiązuje w tłumie). Na Węgrzech już dziś korzystają z gastronomii, zarówno w ogródkach zewnętrznych, jak i we wnętrzach, odwiedzają hotele, muzea, teatry, kina, biblioteki, kluby fitness, pływalnie, lodowiska, ogrody zoologiczne.

Również w Niemczech zaszczepieni i ozdrowieńcy zyskali właśnie przywilej spotykania się prywatnie bez żadnych ograniczeń, także w okresie obowiązywania godziny policyjnej (ich przestaje ona dotyczyć), swobodnego przemieszczania się, robienia zakupów, korzystania z wszelkich usług oraz obiektów turystycznych, sportowych czy kulturalnych – bez konieczności przechodzenia testów PCR i przedstawiania ich negatywnych wyników. Osoby takie nie będą liczone podczas spotkań z innymi, czyli w regionach o wysokim wskaźniku zakażeń (tzw. strefy czerwone) dwie niezaszczepione osoby mogą spotkać się z nieograniczoną liczbą osób zaszczepionych.

Równocześnie europejskie (i nie tylko) kraje turystyczne wprowadzają paszporty zdrowotne i znoszą kwarantanny dla przyjezdnych – zaszczepionych, wyleczonych z COVID-19 oraz legitymujących się aktualnymi negatywnymi wynikami testów PCR. Dzięki takiemu rozwiązaniu już od połowy maja posiadacze certyfikatów będą mogli swobodnie podróżować m.in. po całych Włoszech i korzystać z wszystkich tamtejszych atrakcji –od plaż po muzea.

We Francji znoszenie restrykcji w podróżowaniu rozpoczęło się już na początku maja i będzie kontynuowane aż

Wideo

Materiał oryginalny: Przywileje dla zaszczepionych: podróże, wczasy, wolny wstęp do sklepów, kin, siłowni, fryzjerów, na baseny, stadiony… Kiedy w Polsce? Już! - Gazeta Krakowska

Komentarze 81

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie